Puszyste bułeczki maślano - miodowe.

Właściwie to powinny nazywać się "przytulone" bułeczki. Ich miękkie boki to jeden z atutów wypieku. Przepis bardzo przypomina drożdżowe buchty, które piekłam nadziewane powidłami węgierkowymi. Pyszne, puchate, delikatne, do spożywania raczej ze słodkimi dodatkami. W sam raz na śniadanie.


Puszyste bułeczki maślano - miodowe



Składniki na 12 sztuk:

450 g mąki pszennej chlebowej
20 g świeżych drożdży (ew. 10 g suszonych)
240 ml mleka
85 g płynnego miodu
1 duże jajko
1 żółtko
60 g masła, roztopionego
pół łyżeczki soli

Zrobić rozczyn ze świeżych drożdży. Rozkruszone z łyżką mąki, miodem i odrobiną letniego mleka (z ilości podanej w składzie) wymieszać i odczekać aż urosną. Mąkę pszenną wymieszać z rozczynem i pozostałymi składnikami (oprócz roztopionego masła),  wyrobić i pod koniec dodać roztopiony tłuszcz. Ciasto powinno być miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte folią lub ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (od 30 minut do 1 godziny). 


Ciasto odgazować. Podzielić na 12 równych kawałków i uformować bułeczki, umieścić je w formie o wymiarach 28 X 23 cm lub zbliżonych,  wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia, w niedużych odstępach od siebie (podczas pieczenia się połączą). Przykryć ręczniczkiem kuchennym lub folią, odstawić na około 30 - 40 minut lub dłużej do ponownego wyrośnięcia (powinny podwoić objętość). 


Wyrośnięte bułeczki wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni C i piec około 18 - 20 minut. Wyjąć z piekarnika, jeszcze gorące posmarować glazurą maślano - miodową, nawet dwa razy. Jeśli użyjecie glazury, pamiętajcie że wierzch bułeczek będzie klejący!

Glazura maślano - miodowa:
30 g masła, roztopionego
15 g miodu

Składniki na glazurę umieścić w garnuszku i roztopić, wymieszać, zdjąć z palnika, lekko przestudzić.


Bułeczki piekłam w ramach akcji FB "Wypiekanie na śniadanie". Przepis zaadaptowany przez Moje Wypieki ze strony  Sally's Baking Addiction podaję z drobnymi zmianami.


Bułeczki piekły:
Matka Wariatka
Moje Małe Czarowanie
Moje domowe kucharzenie
Kolorowy talerz
Dorcia w kuchni
Teresa Porankiewicz - Bartkowiak zdjęcie z FB
Jaśminowa kuchnia
Akacjowy blog
Agata Czajkowska zdjęcie z FB

9 komentarzy:

  1. Jakie piękne Gosiu, mam smaka, bo moje juz zniknęły :-) Fajnie że zdążyłaś. Lista do pobrania u mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorotko, bułeczki bardzo udane, ciesze się, że upiekłam je z Wami :) pozdrawiam

      Usuń
  2. O matko jakie równiutkie , jakie piękne , aj można się poczęstować ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe bułki!
    marzą mi się takie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za ten przepis :) nede dziś piekła å bułeczki wyglądają jak z katalogu :)

    OdpowiedzUsuń