Brioszka w Grudniowej Piekarni.

Brioszka w Grudniowej Piekarni.

Na koniec roku, w Grudniowej Piekarni, Amber  zaproponowała klasyczny francuski wypiek -  brioche/brioszkę. Zrobiłam ją z wielką przyjemnością, bo brioszkę uwielbiam i mogłabym ją jeść co dzień. Niestety nie robię tego, a może na szczęście ;) Przepis pochodzi z Ploetzblog. Sugerowane były 4 brioszki w tradycyjnych foremkach, z pofalowanym brzegiem. Zrobiłam jedną dużą, składającą się z ciasta w formie 9 równych kulek. Pyszny wypiek, którym kończymy 2023 rok naszej współpracy. Dziękuję Wszystkim Piekarkom i Piekarzom za wspólne wypiekanie, a  szczególnie Amber za mnóstwo piekarniczych inspiracji. Już cieszę się na nasze nowe "spotkania" w 2024 roku. Niech nam się upiecze :)

Na Akacjowym Blogu znajdziecie również następujące, sprawdzone przepisy:


proporcje na foremkę o wymiarach 11 x 30 cm 

60 g cukru
6 g soli
267 g jaj
380 g mąki pszennej z dużą zawartością białka (użyłam manitoby)
36 g dojrzałego zakwasu pszennego (użyłam żytni)
8 g świeżych drożdży 
200 g masła (pokrojonego w kostkę)
1 jajko do posmarowania

Uwaga! czynności dzielimy na dwa dni. Pierwszego dnia wieczorem robimy ciasto. Drugiego rano kształtujemy i pieczemy.

1. Dodaj składniki (oprócz masła) do miski w podanej kolejności.
2. Zmiksuj na ciasto.
3. Zagniataj do momentu, aż będzie można wyciągnąć cienką warstwę ciasta (test szyby).
4. Dodaj pokrojone na kawałki masło i ponownie wyrabiaj, aż będzie można wyciągnąć cienką warstwę z ciasta (test szyby). 
5. Zostaw pod przykryciem, do dojrzewania na 12 godzin w temperaturze 20°C, aż podwoi swoją objętość.
6. Ciasto podziel na 9 równych kawałków.
7. Uformuj je w kule.
8. Do natłuszczonej foremki na brioszkę ułóż  kawałki ciasta złączeniem do dołu.
9. Przykryj i pozostaw do podwojenia objętości w temperaturze 20°C (u mnie trwało to 2 godziny).
10.Posmaruj ciasto roztrzepanym jajkiem.
11. Foremkę umieść  w piekarniku nagrzanym do 180°C. Piecz 35 minut.
12. Po upieczeniu wyjmij z foremki i ostudź na kratce.


Brioche na blogach:
Akacjowy Blog
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Ogrody Babilonu
Zacisze kuchenne
Bigos wegetariański.

Bigos wegetariański.

 Jeśli są jakieś dania wegetariańskie, którymi można oszukać mięsożercę, to jest to z pewnością ten bigos. Wierzcie mi, już nie jedna osoba myślała, że je bigos tradycyjny. Jest pyszny i wszedł na stałe do naszego domowego menu już po pierwszym razie. Teraz gotuję go częściej, bo cała rodzinka się nim zajada. Na święta też będzie. Przepis pochodzi ze strony "Atelier Smaku", a ja dokonałam w nim tylko kilku zmian. Dlatego wpisuję go na blog, żeby był tu już bez ciągłego szukania ;)


2 kg kapusty kiszonej
20 g suszonych borowików (lub innych grzybów)
500 g pieczarek
150 g kotletów sojowych
150 ml powideł śliwkowych
100 g śliwek wędzonych
8 liści laurowych
8 owoców ziela angielskiego
6 owoców jałowca
2 łyżki koncentratu pomidorowego (mały słoiczek ok. 80 g)
1 i 1/2 łyżki majeranku
1 łyżka pieprzu ziołowego
1 łyżka cząbru
1 łyżeczka soli
3/4 łyżeczki czarnego pieprzu
olej do smażenia
125 ml porto, madery lub wytrawnego, czerwonego wina

Suszone grzyby zalewamy szklanką wrzątku i odstawiamy, żeby zmiękły.

Kotlety sojowe gotujemy około10–15 minut w osolonej wodzie z dodatkiem pieprzu. Odcedzamy i rozkładamy na talerzu, aby przestygły.

Dość drobno kroimy pieczarki i przesmażamy na rozgrzanym oleju. Po wrzuceniu na patelnię staramy się je możliwie jak najdłużej smażyć be przewracania. Solimy pod koniec obróbki.

Na dnie garnka do bigosu rozgrzewamy olej. Wrzucamy przygotowane przyprawy, chwilę smażymy, następnie dodajemy posiekaną kapustę kiszoną oraz grzyby z wodą i dusimy, podlewając dodatkowo wodą, jeśli jest potrzebna lub sokiem z kapusty, jeżeli jest mało kwaśna.

Smażymy na oleju kotlety pokrojone w kostkę, aż się nieco zrumienią. 

Śliwki wędzone  kroimy  dość drobno.

Gdy kapusta lekko zmięknie (ok. 30 minut do godziny, w zależności od twardości kapusty), dodajemy powidła, śliwki, pieczarki i kotlety. Dusimy ok. 30 minut, aby smaki się ze sobą połączyły.

Na koniec doprawiamy koncentratem i winem.

Jak każdy bigos po odstaniu i odgrzewaniu smakuje najlepiej.