Domowa tarta z jabłkami i twarożkiem.

Domowa tarta z jabłkami i twarożkiem.

Dziś poczęstuję Was wirtualnie domową tartą, którą bardzo lubimy. Połączenie twarożku i jabłek jest tu bardzo trafione. Zatem do dzieła!

Tarta z jabłkami i twarożkiem 

składniki na foremkę o wymiarach zewnętrznych 35 cm x 11 cm

Składniki na ciasto:
135 g maki pszennej
35 g  drobnego cukru
100 g masła
1 łyżeczka cukru z wanilią

Składniki na wypełnienie:
180 g twarożku
1 jajo L
1,5 łyżki cukru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

2-3 kwaśne jabłka
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1 łyżka drobnego cukru

1 -2 łyżki dżemu morelowego lub  brzoskwiniowego

Składniki na ciasto do tarty zmiksować w melakserze (tylko do połączenia się ich w kruszonkę). Zagnieść razem i wylepić nim foremkę wysmarowana tłuszczem. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika  i piec 10 min. Następnie wyjąc ciasto i przestudzić.
Twarożek utrzeć/zmiksować w melakserze z cukrem, jajem i ekstraktem waniliowym. Jabłka obrać i pokroić cienko na półplasterki. Zmieszać w naczyniu z cukrem i cynamonem.
Na ciasto wyłożyć twarożek i na wierzchu ułożyć jabłka. Piec 40-45 min. w nagrzanym piekarniku. Po upieczeniu w rondelku rozgrzać dżem do płynnej postaci i przy pomocy pędzelka posmarować jabłka.
p.s. Inspiracją do tarty był przepis Ani - Bajaderki na ciasto serowe z jabłkami, który podaję ze swoimi zmianami.
"Być albo nie być" w Stratford upon Avon?

"Być albo nie być" w Stratford upon Avon?

W ostatnie letnie wakacje podróżując po Anglii zastanawialiśmy się czy zajechać do Stratford upon Avon, miasta związanego z Williamem Szekspirem. Nie dlatego, że nie doceniamy dorobku geniusza, wręcz przeciwnie. Jednak naczytaliśmy się, że to miejsce bardzo komercyjne a my takich nie lubimy. Ostatecznie na pytanie "być albo nie być ?" odpowiedzieliśmy twierdząco. 

Do wspomnień z krótkiego pobytu w Stratford upon Avon skłoniły mnie jubileuszowe okoliczności. Właśnie minęła 400. rocznica śmierci dramatopisarza, który prawdopodobnie urodził się i zmarł 23 kwietnia. Przeżył 52 lata. Mark Twain powiedział kiedyś, że biografie Szekspira kojarzą mu się z brontozaurem z nowojorskiego muzeum - trochę kości i tona gipsowych rekonstrukcji. Nie będziemy zajmować się tu "gipsem", a faktów jest rzeczywiście niewiele. Wszystko dlatego, że autor "Hamleta" nie był  "personą" w ówczesnym świecie literatury i nikt specjalnie nie kwapił się, żeby zabezpieczyć dokumenty, czy przedmioty związane z jego życiem, zwłaszcza rękopisy i księgozbiór. Przypuszcza się, że spadkobiercy nie przywiązywali wagi do spuścizny Szekspira, a jego dom mieszkalny został zburzony przez ostatniego posiadacza, pastora Gastrell w latach siedemset sześćdziesiątych. Na dodatek od ponad setki lat różni "rewizjoniści" naukowi, zwani "antystratfordczykami" kwestionują istnienie Williama Szekspira. Podpierają się np. tym, że Szkspir jako człowiek z prowincji, nie mógł znać niuansów dworskiego protokołu, o których pisał...albo skąd wiedział tyle o Italii skoro w niej nie był...czy też dlaczego nie pozostawił żadnej biblioteki, skoro autor dramatów był oczytany w literaturze klasycznej...itp. itd. Spekulacji jest mnóstwo i zwykle pojawiają się one tam, gdzie brakuje dowodów. Z pewnością wiemy dużo więcej o jego dziełach niż o nim samym.

Oto dom rodzinny Williama Szekspira przy Henley Street. Przypuszcza się, że właśnie tu się urodził.

Pieczona przepiórka z puree z topinamburu.

Pieczona przepiórka z puree z topinamburu.

Lubimy mięso przepiórki. Jest ciemne, aromatyczne, a dobrze ugotowane - bardzo soczyste. Danie jest lekkie, a jednocześnie syte. Dodatek w postaci warzywnego puree przyjemnie łączy się z mięsem i sosem. Szczerze więc polecamy poniższy przepis, który jest prosty, a przy okazji powinien zachwycić Waszych gości.

Pieczona przepiórka z puree z topinamburu i marchewką


Składniki (na 2 porcje):

2 przepiórki
100ml białego wytrawnego wina
łyżka masła

na marynatę:
duży ząbek czosnku, posiekany
garść gałązek świeżego tymianku
zielona pietruszka, posiekana
łyżeczka soku z cytryny
oliwa
sól, pieprz

na sos:
odkrojone resztki przepiórki
ząbek czosnku, pokrojony
mała szalotka, pokrojona
łyżka pokrojonych drobno warzyw korzeniowych (marchewka, pietruszka, seler)
250ml bulionu
świeży tymianek
pieprz
50 ml słodkiej sherry

na puree z topinamburu:
250g topinamburu
czubata łyżka orzechów włoskich
łyżeczka masła
trochę śmietany 30%
sól, biały pieprz

jako dodatek do dania
2 marchewki
garść świeżego tymianku
sól, pieprz
łyżeczka masła

Wykonanie:

Zaczynamy od zamarynowania przepiórki. Łączymy ze sobą wszystkie składniki marynaty. Przepiórkę przecinamy wzdłuż kręgosłupa i rozpłaszczamy ręką. Odcinamy skrzydełka i szyję, zachowując je do przygotowania sosu. Nacieramy przepiórkę ze wszystkich stron, przykrywamy i odstawiamy na co najmniej godzinę.

W międzyczasie przygotowujemy sos. Resztki przepiórki wraz z warzywami smażymy na niewielkiej patelni. Gdy się skarmelizują należy dolać sherry i podpalić, by pozbyć się alkoholu. Dodać przyprawy i dolać bulion. Zredukować do połowy objętości. Odstawić. Sos zakończymy przygotowywać po upieczeniu przepiórki.

Przepiórkę smażymy na maśle z obu stron (po około minucie) tak, aby się zrumieniła. Dolewamy wino i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180C. Pieczemy piersiami do góry 13-15 minut w zależności od wielkości. Wykładamy na talerz, by odpoczęła przykrywając folia aluminiową.

Zlewamy część pozostałego tłuszczu z patelni, po czym na tą samą rozgrzaną patelnię wlewamy wcześniej przygotowaną bazę do sosu. Mieszamy, by pozostałości z pieczenia przepiórki wmieszać w sos. Dzięki tłuszczowi sos się lekko zagęści. Przecedzamy go przez gęste sito, zachowując tylko płyn.

Topinambur obieramy i gotujemy w osolonej wodzie około 15 minut. Orzechy włoskie prażymy na suchej patelni. Miksujemy je w blenderze na pył. Dodajemy topinambur i miksujemy drobno. Doprawiamy do smaku. Przecieramy przez sito.  Dodajemy masło i śmietankę, aby uzyskać konsystencję puree.

Marchewki kroimy na cieniutkie wstęgi obieraczką do warzyw. Podsmażamy lekko na maśle, dodajemy tymianek i doprawiamy do smaku. Dolewamy troszkę wody lub bulionu i gotujemy przez chwilę.

Składamy danie. Na talerz wykładamy puree, na nim kładziemy przepiórkę piersiami do góry, obok niej marchewkę.

Chleb ziołowy z płatkami owsianymi.

Chleb ziołowy z płatkami owsianymi.


W kwietniowej Piekarni Amber  pieczemy chleb, który zaproponowała Kass z bloga Smaki i Aromaty. Chleb pachnie ziołami i przyprawami, jest bardzo aromatyczny (nieco zmieniłam skład mieszanki ziół, bo nie wszystko miałam pod ręką). Jeśli interesuje Was wersja chleba z połączenia drożdży i zakwasu, zajrzyjcie do Amber. Mój chleb jest wyłącznie na drożdżach. Pięknie wyrośnięty, prosty w wykonaniu, smaczny jeszcze powróci nie raz na nasz stół. Dziękujemy Kasiu i Aniu :)


Drożdżowy chleb ziołowy z płatkami owsianymi




Składniki na foremkę o wymiarach 31,5 cm x 13 cm :
zaczyn:

 4 łyżki mąki pszennej chlebowej
 30 g świeżych drożdży
 1 łyżeczka cukru
 1/2 szklanki letniej wody

Wymieszać, przykryć i pozostawić na 15 minut aż drożdże zaczną pracować.

 mieszanka ziołowa

 po 1 łyżeczce suszonego:
 majeranku
 nasion kolendry
 kminku
 dzikiego czosnku
 tymianku
 czarnuszki
 trybuli
 rozmarynu
 oregano

 oraz:
 1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
 1 łyżeczka soli


Zalać  wszystko połową szklanki ciepłej wody i odstawić na 20 minut.

ciasto właściwe:


500 g mąki pszennej chlebowej (typ 650)
1/2 szklanki płatków owsianych 
zaczyn drożdżowy
zalewa ziołowa
około 1/2 szklanki wody 

Mąkę przesiać, następnie wymieszać ją z płatkami, zaczynem, ziołami i wodą, wszystko wyrobić (użyłam w tym celu robota z hakiem). Ciasto nie wymaga długiego wyrabiania, raczej chodzi o dobre połączenie składników. Masa powinna być dosyć luźna ale nie lejąca - jeśli jest zbyt zwarta, należy dolać więcej wody.
Formę natłuścić i wysypać płatkami owsianymi.  Przełożyć ciasto (powinno sięgać do połowy wysokości), wyrównać powierzchnię mokrą dłonią i obsypać płatkami owsianymi.  Przykryć ściereczką i odstawić do podwojenia objętości (u mnie trwało to ok. 30 min.). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na 55-60 minut. Jeśli uznamy, że chleb jest za mało wypieczony, dopiec go przez kolejne 10 minut.

 Wiosna w lesie cz.1.

Wiosna w lesie cz.1.

Co roku o tej porze uzbrajamy się w cierpliwość w oczekiwaniu na wiosnę. Tak to już jest, że dociera do nas najpóźniej. Nic więc dziwnego, że wypatrujemy jej obecności w lesie. Można powiedzieć, że wreszcie się zaczęła. Pierwszym zwiastunem już od jakiś dwóch tygodni jest śpiew ptaków. Pojawiły się kosy.


Sernik  z kumkwatem.

Sernik z kumkwatem.

Odkąd zrobiłam konfiturę z kumkwatów-KLIK, myślę, gdzie by jeszcze te wyjątkowe smaki zastosować. No i wymyśliłam. Podoba mi się w kumkwatach ich wielowymiarowy smak, który przypomina złożone, różne smaki cytrusów i kwiatów. Połączenie z sernikiem (lekkim i puszystym, którego na dodatek nie trzeba piec) wypadło znakomicie. 


Sernik z kumkwatem
(w indywidualnych porcjach)

Składniki na 3 porcje w obręczach o średnicy ok. 8-9 cm :
130 g mascarpone
130 g tłustego twarogu, zmielonego
130 g schłodzonej śmietany kremówki
70 g skondensowanego, słodzonego mleka (użyłam waniliowe)
9 g żelatyny
35 g miodu
50 g herbatników petit beurre
60 g roztopionego masła
300 g konfitury z kumkwatów
Konfiturę zrobić z  tego przepisu KLIK. Do sernika jednak pokroiłam znacznie drobniej owoce !
Płaski talerz lub deskę do krojenia wyłożyć pergaminem. Ustawić na nim obręcze cukiernicze.
Herbatniki zmiksować (najlepiej w melakserze) do postaci grubo zmielonej bułki tartej. Połączyć z rozpuszczonym masłem i wyłożyć na dno obręczy. Przycisnąć tłoczkiem do dna i wstawić do lodówki, żeby masło stężało i ścisnęło całość.
Żelatynę wsypać do metalowej miski, która później pomieści całość masy serowej,  rozpuścić w odrobinie zimnej wody. Ubić schłodzoną śmietanę.
Mascarpone, twaróg, mleko skondensowane i miód razem wymieszać na jednolitą masę.


Zagotować trochę wody w garnku, na którym będziemy mogli postawić na parze miskę z żelatyną. Gdy ta się rozpuści zestawić miskę z garnka. Dodać jedną łyżkę bitej śmietany, dobrze wymieszać, potem resztę i powtórzyć czynność. Do bitej śmietany z żelatyną dodać masę serową i całość wymieszać (najlepiej trzepaczką rózgową). Gotową masę wyłożyć do obręczy i wstawić do lodówki. Po jakimś czasie wyłożyć jeszcze na wierzch ostudzoną konfiturę (całość trzymać  w folii, żeby nie przeszło zapachami z lodówki). Sernik wyjąć z lodówki na około godzinę przed podaniem.