Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki wielu kontynentów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki wielu kontynentów. Pokaż wszystkie posty
Ptaki na Lanzarote.

Ptaki na Lanzarote.

 O ptakach na kanaryjskiej wyspie Lanzarote powinnam była już dawno napisać. Byliśmy tam kiedyś  w listopadzie. Nie jest to wymarzony okres do obserwacji ptaków, ale najlepszy, żeby uciec od późnojesiennej szarości. Wzięłam teleobiektyw i miałam go w pogotowiu  niemal zawsze. To, że zwlekałam z napisaniem,  wynika z problemu identyfikacji niektórych osobników. Nie lubię tego robić i irytuje mnie szukanie szczegółów u ptaków, które trudno rozpoznać. Zawsze mam z tyłu głowy myśl, że może to jednak nie ten? Szczególnie dotyczy to brodzących, które w tym okresie mają szatę przejściową i znaki szczególne ułatwiające rozpoznanie stają się mało widoczne. Na wyspie było niesłychanie wietrznie, co utrudniało stabilne utrzymanie aparatu. Morska bryza też stanowiła problem związany z robieniem zdjęć. Krople słonej mgiełki niesionej przez wiatr ciągle osiadały na obiektywie. Wystarczyło ją wyczyścić i za chwilę znów była. Mimo różnych perturbacji udało mi się sfotografować kilka gatunków. Pierwszy raz  właśnie  na Lanzarote spotkałam kamusznika, należącego do rodziny bekasowatych.

Ptaki  na morskim wybrzeżu - luty, marzec 2022r.

Ptaki na morskim wybrzeżu - luty, marzec 2022r.

 W lutym i marcu wybraliśmy się na kilkudniowe wypady nad otwarte morze. Zabraliśmy też ze sobą "ptasi" obiektyw, żeby zrobić trochę zdjęć. W lutym ruszyliśmy na Półwysep Helski. Obserwowaliśmy ptaki w kilku miejscach mierzei, zarówno po stronie otwartego morza, jak i zatoki. Początkowo był bardzo silny wiatr i sporadyczny deszcz, ale pojawiło się też słońce. Część ptaków szukała schronienia w czasie nieprzyjaznych warunków pogodowych w portach (byliśmy na Helu i we Władysławowie). Niektóre radziły sobie doskonale na wodach zatoki, ale trzymały się bardzo daleko. Zdjęcia są zatem różnej jakości, bo warunki atmosferyczne były zmienne. Na Półwyspie Helskim spotkaliśmy ptaki zimujące u nas. Najbardziej zależało mi na zobaczeniu lodówek, które były nie tylko w portach, ale także widywaliśmy je podczas spacerów wzdłuż plaży w Jastarni i Juracie. Piękne kaczki, wpisujące się kolorystycznie w zimową aurę. Późną wiosną odlatują na północ, gdzie tundra Eurazji i Ameryki Północnej jest ich miejscem lęgowym. 

Las po "kwarantannie"- koniec kwietnia 2020 r. - cz.1.

Las po "kwarantannie"- koniec kwietnia 2020 r. - cz.1.

Izolacja to dla nas wszystkich trudny czas. Wprowadzenie zakazu wstępu do lasu bardzo nas dotknęło i od razu odczuliśmy jego skutki. Trudno nam było funkcjonować, patrząc tylko przez okno. Na szczęście znów możemy chodzić w leśne ostępy, podglądać życie ptaków, cieszyć oczy wiosennymi kwiatami, oddychać świeżym powietrzem i  na dodatek bez maseczki. Cały ubiegły tydzień, co dzień odbywaliśmy długie spacery. Spotykaliśmy widywane o tej porze roku ptaki. Jednak tu jak i w wielu miejscach na łonie natury nic "dwa razy się nie zdarza". Każdy sezon z ptakami jest inny. Każdy napotkany ptak może się już więcej nie pojawić. Jedno jest pewne - ptaków z roku na rok jest co raz mniej. Jest to zauważalne i nie ulega wątpliwościom. Tym bardziej cieszymy się z każdej obserwacji, a jak jeszcze uda się to utrwalić na zdjęciu to już lepiej być nie może.

Robienie zdjęć w lesie to wyzwanie pod wieloma względami. Ptaki są bardzo nieufne, co jest zrozumiałe i niech tak zostanie dla ich bezpieczeństwa. W słoneczny dzień trzeba sobie radzić z plamami słońca i cienia na każdym skrawku powierzchni. Ptaki przeskakując z miejsca na miejsce momentalnie zmieniają siłą rzeczy warunki fotografowania. Gdy nie ma słońca na zdjęciach wychodzi "ziarno", a barwy są niewyraźne. W obecnych warunkach trudne jest podchodzenie do ptaków, a właściwie to mija się z celem. Ściółka jest wysuszona i każdy krok wywołuje ogromny hałas, bo wszystko trzeszczy pod butami. Duża część skrzydlatych stworzeń siedzi wysoko w koronach drzew, które są dla nas nieosiągalne. Chodzimy zwykle wcześnie rano, kiedy ptaki są najbardziej aktywne i jest najmniej ludzi. Światło słoneczne jest jeszcze wtedy dość słabe. Dlaczego o tym wszystkim piszę? Bo robienie udanych zdjęć w naturze to ogromne wyzwanie, ale i  szczęście, którego doświadczamy każdego dnia, choć w skromnej ilości. Niech to się nie zmienia. Patrząc na zdjęcia bądźcie wyrozumiali :)

Raniuszki, to ptaki, o sfotografowaniu których marzę od lat. Widywałam je bardzo rzadko i tylko raz czy dwa udało mi się zrobić niezbyt udane zdjęcie. W tym sezonie pojawiła się para, tuż przy drodze. Jednak przylatują dopiero, gdy ściana lasu jest nagrzana przez słońce. Nie ma tu reguł godzinowych, jest łut szczęścia. Nie zawsze je spotykamy. Na dodatek to miejsce bardzo ruchliwe, gdzie jest najwięcej ludzi. Raniuszki zwykle przysiadają na chwilę, ktoś biegnie, idzie lub jedzie na rowerze więc podrywają się, odlatują i tyle. Gdy już zdecydują się powrócić sytuacja się powtarza. Mimo tych trudności zrobiłam kilka zadowalających zdjęć.

Ptaki Australii Zachodniej - część 2.

Ptaki Australii Zachodniej - część 2.

W drugiej części chcę Wam przedstawić ptaki związane ze środowiskiem wodnym. Niezależnie czy jest to ocean, estuaria, jeziora słodkie lub słone. Najbardziej niezwykłym ptakiem jaki widzieliśmy i od którego chcę zacząć ten wpis to maleńka sieweczka rdzawogłowa.


Ptaki Etiopii - w Parku Narodowym Awash.

Ptaki Etiopii - w Parku Narodowym Awash.

Park Narodowy Awash jest jednym z najstarszych w Etiopii. Założony w 1966 roku chroni zwierzęta żyjące w suchym, sawannowym, półpustynnym regionie. Niestety, jak w większości regionów Etiopii nie udało się uchronić wielu z nich, które stały się ofiarą kłusowników w czasie klęski głodu. Dziś jednak populacja zwierzyny odradza się, choć nie są to ilości spotykane w parkach Kenii, czy Tanzanii. Jest jeszcze jeden powód dla odwiedzenia tego terenu - spora ilość ptaków innych niż te zamieszkujące Dolinę Ryftową. O świcie ruszamy do południowej części parku - równin Illala Sala. Dominują tu drzewa akacjowe i drobny busz. Jeśli są akacje to muszą być dzierzby, który mają zwyczaj łapania owadów i nadziewania ich na kolce drzew. Oto dzierzbik czerwonogardły.

Ptaki Etiopii - nad jeziorem Awassa.

Ptaki Etiopii - nad jeziorem Awassa.

Po opuszczeniu Doliny Omo ruszyliśmy w kierunku północno-wschodnim, żeby dotrzeć do miasta Awassa, położonego nad jeziorem o tej samej nazwie. To ostatnie jezioro jakie istnieje w Dolinie Ryftowej w Etiopii, nad którym nie byliśmy. Po Ziway, Langano, Abijatta, Shalla, Chamo i Abaya - Awassa jest najmniejsze, bo ma powierzchnię 129 km kwadratowych. To mniej niż 1/3 powierzchni jeziora Ziway. Choć oferuje spotkanie z 70 gatunkami ptaków jest przy brzegach zanieczyszczone plastikowymi butelkami i torebkami, których jakby nikt nie zauważał.  Nad jeziorem istnieje coś, co określane jest mianem tamy, która zapobiega sezonowemu podtapianiu okolic miasteczka. To dla mnie bardziej przypomina groblę, ale widocznie te kilka metrów ponad poziom wody pomaga. Z rana nie było tam dużo ludzi, ale z każdą godziną było widać, że to jedno z ulubionych miejsc spacerowych. Fotografowanie ptaków nie było łatwe, zwłaszcza przy głośnych zaczepkach i chęci pogadania sobie z nami. Jeśli chodzi o krajobraz to sporo tam trzcin i roślinności pływającej. Roślinność zarastająca brzegi jeziora warunkuje bytowanie określonych gatunków. Spotkaliśmy tam "starych" znajomych i zupełnie nowe ptaki. Zacznę od tych drugich. 

Poniżej średniej wielkości dzięcioł zwany dzięciolikiem moręgowanym. Dorasta do ok. 21 cm długości. Samiec ma czerwoną "czapkę" na głowie, zatem ten przez nas spotkany to samica. Lubi krzaki i zarośla, gdzie z reguły poszukuje chrząszczy, pająków i innych drobnych owadów. Żeruje też na ziemi, żywiąc się mrówkami i termitami. 


O tym co nowego w lesie na przełomie zimy i wiosny 2019 r.

O tym co nowego w lesie na przełomie zimy i wiosny 2019 r.

Obserwacja ptaków to nasza wielka pasja, którą dzielimy się z Wami na blogu. Dziś dzień wyjątkowy. 1 kwietnia  to Międzynarodowy Dzień Ptaków, ustanowiony w 1906 roku, kiedy uchwalono pierwszą międzynarodową konwencję o ochronie ptaków. Ma on przypominać, jak wielką rolę odgrywają ptaki w naszym życiu, w otoczeniu, gospodarce i środowisku. Nie wyobrażamy sobie naszego życia i otoczenia bez ptaków. Dziś będzie o ptakach naszego lasu, o tym co dzieje się tu, teraz, na przełomie pór roku i w trakcie migracji ptaków, najbliżej nas.

Wiosna bardzo powoli rozgaszcza się w naszym lesie. To taki okres, w którym migracje ptaków zazębiają się. Część zimowych gości jeszcze nie odleciała, a powoli przybywają wiosenni wędrowcy z południa.

Co roku pod koniec zimy odwiedza nasz karmnik stado czyży  (więcej o tych ptakach pisaliśmy TU - KLIK). Najadają się ile wejdzie ;), a potem możemy tylko przypuszczać, że ruszają na północ w kierunku Skandynawii i Rosji. Po prostu pewnego dnia nie zjawiają się już. W tym roku przyleciały na Walentynki. Poniżej jedna z samiczek.


Ptaki Etiopii - nad jeziorem Ziway.

Ptaki Etiopii - nad jeziorem Ziway.

Wreszcie dotarliśmy do pierwszego jeziora ryftowego - Ziway. Na pierwszy rzut oka widać wszędzie marabuty Nigdy wcześniej nie mieliśmy tak bliskiego kontaktu z nimi. Widywaliśmy je stojące na szczytach akacji, nad wodą ale zawsze z daleka. 


Śnieguły z rewizytą na cyplu Szperk.

Śnieguły z rewizytą na cyplu Szperk.

Oto Szperk. Długi na niecały kilometr, wąski na kilka do kilkunastu metrów, wcinający się w morze cypel w Rewie. Wszystko zależy od poziomu wody sprawiającego, że jego długość i szerokość zmieniają się. Miejsce znajduje się niedaleko Trójmiasta, jakieś pół godziny jazdy samochodem. Warto pojawić się tu poza sezonem, gdy nie ma ludzi. Prawdziwym powodem wizyty w Rewie był „cynk” (Dziękujemy Małgosiu S. :). Otóż dowiedzieliśmy się, że na cypel przyleciały śnieguły. Było to małe stadko liczące kilkunaście osobników.



Największa na świecie kolonia głuptaków.   Oto Bass Rock w Szkocji.

Największa na świecie kolonia głuptaków. Oto Bass Rock w Szkocji.

Przyleciały. Co roku pod koniec lutego, czasem na początku marca ogromne ilości głuptaków meldują się u wschodniego wybrzeża Szkocji na wyspie Bass Rock. Jest ich jakieś 150 tysięcy. To największa na świecie kolonia tych pięknych ptaków. Gniazdują na bazaltowej skale o rozmiarach 400 na 300 metrów. Z daleka wygląda ona jak kawał gigantycznego kamienia wyrastającego wprost z morza. Jest czarna, naga, niewzruszona.



Światowy Dzień Wróbla.

Światowy Dzień Wróbla.

Jak to się stało, że na blogu nie ma jeszcze żadnego wpisu o wróblach? Trudno powiedzieć. Jeszcze w grudniu zaznaczyłam w kalendarzu na nowy rok 20 marca - Światowy Dzień Wróbla (obchodzony jest od 2010 roku), a to zobowiązuje.


Ptaki Islandii - część 4.

Ptaki Islandii - część 4.

Dziś opowiemy o islandzkich ptakach brodzących. Łąki, plaże, rzeki i woda spływająca z lodowców sprawia, że Islandia jest dla nich rajem. Wszystkie ptaki, które dziś przedstawiamy należą do rodziny siewkowców. Mają podobne upodobania, jeśli chodzi o gniazdowanie i miejsca żerowania. Różnią się ubarwieniem, wielkością, wydawanymi odgłosami i różnymi preferencjami co do zimowisk.


 Ptaki Islandii - część 3.

Ptaki Islandii - część 3.

Kontynuujemy naszą ptasią relację z Islandii. Dziś o ptakach z rodziny siewek. Pierwsza z nich to siewka złota. Spotykaliśmy ją niemal wszędzie. Wyłączamy tu miejsca, gdzie nie było żadnych widocznych żywych istot na Islandii, o których pisaliśmy chociażby TU - klik


Ptaki Islandii - część 1.

Ptaki Islandii - część 1.

Rozpoczynamy kilkuodcinkowy ptasi serial. Opowiemy o ptakach Islandii, które udało nam się spotkać podczas ostatniego pobytu.  Dziś przyjrzymy się kilku śpiewającym. 

Oto świergotek łąkowy. Spotkaliśmy go na południowym wybrzeżu wyspy wśród rozległych pól i łąk. Ładnie pozował nam na skale wulkanicznej.


Żołna

Żołna

Dziś napiszę o bardzo kolorowym ptaku :) Marzenie o zrobieniu zdjęć żołnie ciągnie się za nami jak ogon...od bardzo dawna.