Apple pie - amerykańska szarlotka i  Święto Dziękczynienia

Apple pie - amerykańska szarlotka i Święto Dziękczynienia

Dziś post wyjątkowy, bo na blogu mamy gościa :) Jest nam ogromnie miło, że  Robert - Polak mieszkający na stałe w USA, pasjonat fotografii i dawnych dziejów Ameryki  przygotował dla nas historię Święta Dziękczynienia. Bardzo nas cieszy ta współpraca, bo razem, choć wirtualnie,  możemy uczcić na blogu to niezwykle ważne dla Amerykanów święto. Tym bardziej, że nasi  czytelnicy (po mieszkających w Polsce) najliczniej zaglądają  do nas właśnie z USA. Z tej okazji przygotowaliśmy najbardziej amerykański deser  w wersji "akacjowej" -  tym razem domowej i tradycyjnej.  Mamy nadzieję, że  przypadnie on  do gustu nie tylko czytelnikom zza oceanu.
Robercie-Tobie, Twoim bliskim oraz wszystkim Czytelnikom Akacjowego Bloga z USA życzymy
HAPPY THANKSGIVING :)


Apple pie

Chleb litewski - na zakwasie, żytni, razowy z kminkiem.

Chleb litewski - na zakwasie, żytni, razowy z kminkiem.

Kolejny chleb w comiesięcznej Piekarni Amber. Podczas tej kulinarnej akcji spotykam wielu wspaniałych blogerów, entuzjastów domowego pieczywa. Listopadowy wypiek zaproponowała Kamila z Ogrodów Babilonu, a receptura pochodzi ze wspaniałej strony Chleb-moja domowa piekarnia autorstwa Mirabbelki. Chleb jest pyszny, aromatyczny, taki jak pamiętam z dawnych lat, z kminkiem, ciemny, o wyrazistym smaku. Dziękuję Wam za tę propozycję :)


Chleb litewski


Chleb żytni, delikatesowy na zakwasie.

Chleb żytni, delikatesowy na zakwasie.

Dzisiejsza propozycja domowego chleba to wypiek żytni w stu procentach. Chleb z jasnej mąki, subtelny w smaku, o zwartym miąższu, ale i delikatny jak na stuprocentowe żytnie pieczywo.


Chleb żytni delikatesowy
(na podstawie przepisu J. Hamelmana)


Składniki na 2 bochenki o wadze ok. 0,7 kg:

zakwas:
1 łyżka dojrzałego zakwasu żytniego
140 g mąki żytniej typ 720
110 g wody

ciasto chlebowe:
zakwas
780 g mąki żytniej typ 720
490 g wody
2 łyżki kminku
2 łyżeczki soli
7 g drożdży instant


Przygotować zakwas (wymieszać składniki) i odstawić na 14-16 godzin w pokojowej temperaturze.
Po tym czasie przygotować ciasto chlebowe. Drożdże wymieszać w dzieży z letnią wodą. Następnie dodać zakwas, wymieszać i dodać pozostałe suche składniki bez soli. Całość wymieszać do połączenia się składników i odstawić pod ściereczką na 10 min. Dodać sól i wyrobić ciasto. Odstawić na ok. 1 godzinę w ciepłe miejsce (np. do piekarnika pod włączoną żarówkę).
Po godzinie fermentacji wstępnej podzielić ciasto na dwa bochenki, uformować podłużne lub okrągłe, wg uznania. Odstawić je pod przykryciem na ok. godzinę do fermentacji końcowej. Przed włożeniem do piekarnika naciąć bochenki prostopadle do długości. Piec z parą w temperaturze 240 stopni przez 15 minut, następnie 20-25 minut w temperaturze 230 stopni.
Marynowana, pieczona pierś gęsi z sosem z wina, porto i porzeczki, puree z dyni piżmowej oraz czerwona kapusta. Dla duszy - muzyczna klasyka inspirowana opowiadaniem.

Marynowana, pieczona pierś gęsi z sosem z wina, porto i porzeczki, puree z dyni piżmowej oraz czerwona kapusta. Dla duszy - muzyczna klasyka inspirowana opowiadaniem.

Przed nami gęsich doświadczeń kolejny dzień.

Troszkę czuję się skrępowany, bo z jednej strony mamy danie z gęsi, z drugiej wzruszającą historię o przyjaźni tegoż zwierzęcia z ludźmi. Ale kiedy ją opowiedzieć? Gotując danie z kurczaka?

Powiedzmy szczerze. Kochamy naturę. Uwielbiamy zwierzęta.

Lubimy też mięso i ryby. Chcielibyśmy być wegetarianami, albo lepiej - weganami. Nie jesteśmy. Nie będziemy. Choć od dań wegetariańskich też nie stronimy.

Czy da się kochać zwierzęta i jeść mięso, ryby, niech każdy oceni sam. Nie znam dobrej odpowiedzi na to filozoficzne pytanie...

Lubię w kuchni poeksperymentować i pobawić się smakami.  Zwykle wychodzą ciekawe efekty, czasem jednak smaki nie do końca chcą ze sobą współgrać. Dzisiejsze danie polecam w ciemno, bo bogate, złożone smaki świetnie się ze sobą komponują.

***

Dwa dni temu wykroiłem z gęsiego korpusu dwie piękne piersi. Tu mężczyźni powinni się rozmarzyć...

Za chwilę jednak skrzywią się, bo...

Nakłułem je w kilkunastu miejscach widelcem, po czym włożyłem do zalewy złożonej z:
- 1/2 szklanki czerwonego wina,
- chlustu porto,
- 2 rozgniecionych ząbków czosnku,
- pokrojonego imbiru o długości ok. 2cm
- 1 papryczki chili
- 1 łyżki sosu worcestershire,
- 2 łyżek sosu sojowego,
- kilku łodyg rozmarynu,
- soli i pieprzu.

Wstawiłem do lodówki i zapomniałem o nich na dwa dni. Właściwie pamiętałem, ale starałem sie o nich nie myśleć, bo miałem inne kulinarne wyzwania. Po tym czasie wyjąłem z lodówki, osuszyłem i poczekałem, aż osiągną temperaturę pokojową. Mięso fajnie przeszło aromatami, a skóra zrobiła się bordowa od wina.

Czas zacząć dzisiejsze gotowanie.


Bułki maślane do odrywania.

Bułki maślane do odrywania.

Kolejna propozycja domowego pieczywa pochodzi z książki J. Hamelmana  "Chleb". Bułeczki mają wytrawny smak mimo dodatku cukru. Mogą być wykorzystane jako codzienne pieczywo, podane w całości do sałatek czy przekąsek, a autor poleca je również do hamburgerów, choć myślę, że należałoby je zrobić trochę większe. Nie przypominają popularnych bułek maślanych, których struktura i lekka słodycz bliższa jest ciastu drożdżowemu. Autor sugeruje, że boki  powinny być miękkie i pozbawione skórki. To typowe bułeczki  do odrywania, ale jeśli ktoś takich nie lubi to może upiec je z daleka od siebie i będą całe w skórce. Namawiam Was na nie :)


Bułki maślane
(na podstawie przepisu J. Hamelmana)


Francuska klasyka na dzień Świętego Marcina. Rillettes z gęsich udek.

Francuska klasyka na dzień Świętego Marcina. Rillettes z gęsich udek.

Jak zwykle przed świętem Marcina w sklepach w nadmiarze pojawiły się gęsi. Całe, piersi, uda ... do wyboru do koloru. Należymy do zwolenników tego ciemnego mięsa o zdecydowanym smaku. Pomysłów na jego wykorzystanie jest sporo. W zeszłym roku gotowałem dania z gęsich piersi, dziś postanowiłem sięgnąć do francuskiej klasyki korzystając z udek.

W Sarthe i Touraine zwykle przed początkiem zimy zaczynał się sezon przygotowywania mięs. Prawie każda rodzina zabijała prosiaka, którego hodowała, by zapewnić sobie jedzenie w czasie, kiedy natura skąpi świeżych składników. Mięsa były długo gotowane na wolnym ogniu, mieszane z wytopionym tłuszczem, konserwowane obficie solą. Proces gotowania i mieszania trwał zwykle do dziesięciu godzin. Dlatego  zawsze ktoś czuwał przy kotle dbając, by mięso nie przypaliło się. To prowokowało pogawędki i wymianę doświadczeń. Wiadomo, jedzenie zbliża ludzi.

Nazwa "rillettes" pochodzi od starofrancuskiego "reille", oznaczającego nic innego jak kawałek wieprzowiny. Receptury dania rozwijały się od średniowiecza, krążąc wśród ludzi. Dopiero jednak na początku XX wieku produkt został odkryty przez resztę Francji. Rzeźnik z Sarthe skorzystał z szansy, która pojawiła się wraz z przybyciem pociągu obsługującego trasę Paryż - Brest, który tankował regularnie wodę w Connerre. Człowiek ten sprzedawał swoje rillettes pasażerom i obsłudze pociągu. Produkt doskonale sprawdzał się w podróży, łatwo się rozsmarowywał na bagietkach, nie wymagał schładzania, a i imponował wspaniałym smakiem. W końcu zaczęto produkować rillettes pakując w słoiczki, które doskonale nadawały się do transportu. Dokładnie takie jak nasz dzisiejszy...
  

Zupa krem z brukwi na jesienną porę

Zupa krem z brukwi na jesienną porę

Brukiew to warzywo zapomniane i starszym pokoleniom kojarzące się z biedą i wojną. Wszystko dlatego, że w czasie drugiej wojny światowej, w czasach niedostatku jedzenia była podstawowym pokarmem dla ludzi, a wcześniej służyła jako roślina pastewna. Dziś brukiew można kupić na straganach z warzywami. Popularna w Rosji i krajach skandynawskich wciąż gości tam na stołach. Moja propozycja to zupa krem z brukwi. Jedno z naszych ulubionych  antidotum na chłodną, jesienną aurę.


Zupa krem z brukwi


Francja - miejsca związane z bitwą pod Verdun.

Francja - miejsca związane z bitwą pod Verdun.

Zapraszam was do poznania naszych wspomnień z tegorocznych wakacji we Francji. Dziś miejsce chyba najbardziej odpowiednie do pokazania w  Zaduszki. Okolice Verdun, najbardziej krwawej bitwy I wojny światowej, która toczyła się od lutego do grudnia 1916 roku.