W PODRÓŻY

W KUCHNI

WŚRÓD PTAKÓW

WARTO TU ZAJRZEĆ

Chleb chrupki, bezglutenowy na Światowy Dzień Chleba.

Chleb chrupki, bezglutenowy na Światowy Dzień Chleba.

 Jak co roku 16 października obchodzimy Światowy Dzień Chleba/ World Bread Day. Tym razem zrobiłam chleb popularny w Szwecji. Przepis dostałam od mojej stryjecznej siostry - Basi, która mieszka w Sztokholmie. Chlebek jest bardzo smaczny, polecam go osobom ograniczającym jedzenie pieczywa lub  na diecie bezglutenowej, bo w przepisie jest mąka kukurydziana. Świetny dodatek do sałat. Im cieniej go rozwałkujecie, tym będzie smaczniejszy i bardziej chrupiący. Przepisem tym dołączam jak co roku do akcji Zorry i wspólnego pieczenia z różnymi blogerami na świecie. 


Chleb chrupki


Składniki na ok. 3 blachy z wyposażenia piekarnika:

100 g ziaren sezamu
100 g ziaren słonecznika
100 g siemienia lnianego
100 g pestek dyni (użyłam 50 g pestek i 50 g nasion chia)
50 g oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli
200 g mąki kukurydzianej
250-300 g gorącej wody

Wszystkie składniki oprócz wody wymieszać razem, następnie zalać gorącą wodą, wymieszać i odstawić na ok. 10 minut. Po tym czasie włączyć piekarnik na 180 stopni C z termoobiegiem. Masę podzielić na trzy części, rozwałkowywać między warstwami papieru do pieczenia (lub uformować i wygładzić rękoma). Następnie razem z papierem od spodu zsunąć na blachę i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec od 10 do 15 minut. Po wyjęciu jeszcze ciepły pokroić na kawałki. Przestudzić i schować zimny do szczelnego pojemnika - ułożyć w nim, bo kromki mogą się powyginać. Smacznego!


Banner World Bread Day, October 16, 2021
Mini lazania grzybowa

Mini lazania grzybowa

Późnym latem zaczyna się sezon grzybowy. To wtedy właśnie zaczyna się u nas sezon grzybowych tart i makaronów. Tym razem po porannej wizycie w naszym lesie, gdzie Małgosia zebrała sporo prawdziwków i innych grzybów, Z części z nich postanowiłem ponownie stworzyć jedno z naszych ulubionych dań - grzybową lazanię. Jako, że miała nam urozmaicić wieczór, nie mogła być zbyt wielka. Bo wiadomo - grzyby ciężkostrawne są. Powstała więc wersja mini, która gwarantowała, że spłukana czerwonym winem i spacerem po jedzeniu sprawi, że nie będziemy się czuć przejedzeni. Uwielbiamy grzybowe dania, więc polecamy poniższy przepis.


Składniki:

700g leśnych grzybów

mała cebula - drobno posiekana

duży ząbek czosnku - posiekany

kawałek (1cm) białej części pora - drobno posiekany

pól marchewki - ugotowana i drobno pokrojona

czubata łyżka pomidorów z puszki

3 łyżki świeżego tymianku

ser pleśniowy

straty parmezan

chili (opcjonalnie)

sól, pieprz

na sos beszamelowy:

20g masła

30g mąki

400ml ciepłego mleka

sól, biały pieprz, gałka muszkatołowa

2 łyżki startego parmezanu

na ciasto makaronowe:


1 jajko

90g mąki

łyżeczka oleju

sól



Wykonanie:


Grzyby kroimy drobno. Podobnie postępujemy z pozostałymi warzywami. Smażymy całość rozpoczynając od cebuli, pora i czosnku. Po usmażeniu grzybów dodajemy marchewkę, pomidory i tymianek. Przyprawiamy solą, pieprzem i opcjonalnie chili, jeśli chcemy bardziej pikantnej wersji.

Przygotowujemy ciasto makaronowe z podanych składników. Kiedy odpocznie, rozwałkowujemy cienko w maszynce do makaronu. Następnie wycinamy naszymi obręczami 8-10 kawałków, które użyjemy do naszej lazanii, W trakcie gotowania nieco się powiększą. Gotujemy 2 minuty, po czym odstawiamy.

Przygotowujemy sos beszamelowy. Rozpuszczamy na patelni masło, dodajemy mąkę i smażymy, po czym dodajemy gorące mleko intensywnie mieszając, by pobyć się grudek. Dodajemy starty parmezan i gotujemy dalej, by sos zgęstniał.

Składamy lazanię. Dół brytfanny smarujemy masłem. W obręcz wkładamy podcięty na wymiar makaron. Na niego rozsmarowujemy łyżkę sosu beszamelowego. Nakładamy porcję grzybów. Na nie nakładamy połowę sosu, którą nałożyliśmy pod grzybami, kilka kawałków sera pleśniowego i łyżeczkę startego parmezanu. Powtarzamy to, by otrzymać trzy warstwy grzybowe i cztery warstwy makaronu.

Ostatnią warstwę makaronu pokrywamy sosem beszamelowym i dodatkową warstwą tartego parmezanu.

Pieczemy przez 30 minut w temperaturze 180 C. Po upieczeniu pozostawiamy, by lazania odpoczęła przez około 10 minut. Wówczas ściśnie się i idealnie zachowa swe warstwy, tak jak na zdjęciu naszej potrawy.

Ka'ak - libański chleb uliczny.

Ka'ak - libański chleb uliczny.

 W Sierpniowej Piekarni  upiekłam libański chleb uliczny, zwany ka'ak. 


Po Bejrucie krążą sprzedawcy, którzy na specjalnych ramach zamocowanych do rowerów, mają na sznurkach przywiązane chlebki (źródło-twitter). Ka'ak ma kształt nieco przypominający torebkę z uchwytem. Obficie posypany sezamem ma ciekawy smak. Łatwo się rwie i smakuje sam bez dodatków. Nam bardzo smakował do kolacyjnych sałat. Rwany na kawałki świetnie smakował z oliwą. 

Żałuję, że  nie upiekłam od razu z podwójnej porcji.




Ka’ak - libański chleb uliczny


Proporcje na 4-5 szt.

300 g mąki pszennej chlebowej (typ 750)
85 g mąki pszennej pełnoziarnistej (użyłam typu 1050)
19 g świeżych drożdży
15 g cukru
1 łyżeczka soli
190 g letniego mleka
letnia woda – w miarę potrzeb do uzyskania miękkiego ciasta (użyłam ok. 50 ml)
1 łyżka stołowa oliwy

mleko z jajkiem do posmarowania ciasta
ziarna sezamu do posypania

Z połowy mleka, rozkruszonych drożdży, cukru i dwóch łyżek z odmierzonej mąki zrób rozczyn. Gdy urośnie, możesz przystąpić do robienia ciasta.

Do miski miksera wsyp mąkę, sól, wlej oliwę i mieszankę drożdżową. Używając haka do ciasta, zacznij mieszać mąkę, aż wszystko się połączy. Możesz potrzebować trochę więcej ciepłej wody, aby zrobić miękkie ciasto.

Ciasto powinno być dość miękkie, ale nie lepkie. Wyrabiaj ciasto przez około 7 do 8 minut, a następnie włóż je do wysmarowanej tłuszczem miski, aby wyrosło. Przykryj miskę i pozwól, aby ciasto wyrosło, aż podwoi swoją objętość.

Po pierwszym wyrośnięciu wyciągnij ciasto i delikatnie wyrabiaj przez minutę. Uformuj z niego kulkę i włóż ciasto do wysmarowanej tłuszczem miski do drugiego wyrośnięcia. Drugi wzrost zajął mi mniej niż godzinę.

Wyłóż ciasto na posypaną mąką powierzchnię. Podziel go na 4 równe kulki.

Przygotuj 2 blachy do pieczenia wyłożone papierem do pieczenia.

Pracując z jednym kawałkiem ciasta, spłaszcz je i uformuj w kształt łezki. Zachowaj grubość ciasta do około 1,5 cm. Moje ciasto było rozwałkowane na około 15 cm długości.

Za pomocą foremki do ciastek wytnij pierścień z wąskiej części rozwałkowanego ciasta. Lekko pociągnij ciasto, aby wydłużyć kształt i ułóż je na przygotowanej blasze do pieczenia.

Powtórz to samo z resztą ciasta, umieszczając 2 sztuki na blasze ( z wyciętych kółek ulepiłam jeszcze piąty ka'ak).

Przykryj blachy i odczekaj 30 minut, aż uformowany chleb będzie lekko spuchnięty.
W międzyczasie rozgrzej piekarnik do 220 st. C. 

Kiedy chleb jest już wyrośnięty, posmaruj go mieszanką jajka i mleka lub po prostu użyj mleka do posmarowania chleba. Posyp sezamem.

Gdy piekarnik się nagrzeje, piecz po jednej blasze przez około 10 do 12 minut, obracając raz chleb, aby uzyskać równomierne pieczenie. Po upieczeniu chleb powinien mieć złotobrązowy kolor.

Dodam, że jeden ka'ak został nam na kolejny dzień i równie dobrze smakował.

Kaak na blogach:
Akacjowy Blog
Kuchnia Alicji
Kuchennymi drzwiami
Ogrody Babilonu
Tajemnice smaku
Weekendy w domu i ogrodzie

Bułki codzienne.

Bułki codzienne.

 Piekę je od lat, zawsze gdy kończy nam się pieczywo, a zapomniałam odżywić zakwas. Poza tym latem, kiedy  mam świeży miód borówkowy czy lipowy, albo jesienią gdy uda mi się kupić wrzosowy. Czasem gdy latem zrobię konfitury, albo mam ochotę zjeść je w środku zimy - z moreli, agrestu, wiśni czy śliwek. Powodów jest bez liku. Zawsze, o każdej porze roku to nasze codzienne pieczywo. Gdyby spytać Piotra, to mógłby powiedzieć, że i nocne ;) Robi się je szybko, są bezproblemowe, ciasto świetnie współpracuje - dlatego często je powtarzam.

proporcje na 12 sztuk:

500 g mąki pszennej z dużą zawartością białka
300 ml mleka
25 g świeżych drożdży
50 g masła
1 jajko
10 g cukru pudru
1 łyżeczka soli

Mleko podgrzać, żeby było letnie. Wziąć około jedną trzecią, wkruszyć drożdże, dodać  cukier i ok. 50 g mąki. Wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce, żeby drożdże zaczęły pracować.

Masło rozpuścić i odstawić do ostygnięcia. 

Mąkę przesiać do dzieży robota (jeśli robimy ciasto ręcznie to po prostu na blat czy stolnicę). Dodać jajko, wyrośnięty rozczyn i sól. Wyrabiać tak długo aż ciasto będzie wyraźnie miękkie i jednolite. Na koniec dodawać cienką stróżką, stopniowo roztopione masło.  Wyrabiać kilka minut aż ciasto nie będzie przyklejać się do ścianek naczynia czy podłoża, na którym będziemy wyrabiać ciasto ręcznie. Gotowe ciasto zostawić w dzieży, przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce, żeby podwoiło swoją objętość (ok. 30 min.).

 Po tym czasie ciasto podzielić na 12 porcji. Uformować z nich gładkie kulki. Ułożyć je na blasze wyłożonej pergaminem, przykryć ściereczką i poczekać aż urosną (ok. 0,5 - 1 godz.). 

Pod koniec czasu wyrastania rozgrzać piekarnik do 220 stopni.  Piec ok. 15 minut, po wyjęciu ostudzić na kratce.

Wełniany chleb z nadzieniem.

Wełniany chleb z nadzieniem.

 To lekkie pieczywo i dobre na letnie śniadanie. Może być nadziewane wedle uznania.  Przypomniałam sobie, że mam w zamrażarce masę marcepanową i postanowiłam ją wykorzystać. Pamiętam, jak bardzo smakowały mi chleby z takim nadzieniem w Holandii ;) Chleb upiekłam w ramach Lipcowej Piekarni. Przepis pochodzi z bloga "Bake to the roots". W oryginale z nadzieniem orzechowym, na które przepis również zamieszczam.


Wełniany chleb z marcepanem



Składniki na ciasto:

80 ml letniego mleka
7-8 g suszonych drożdży/ 5-6 g drożdży instant
325 g mąki pszennej typ 550
1 łyżka cukru
1/2 łyżeczki soli
100 g śmietanki
1 jajko (M)

dodatkowo
300 g masy marcepanowej (jak zrobić marcepan znajdziecie tu - klik)
trochę mleka do posmarowania ciasta przed pieczeniem

nadzienie orzechowe – podaję takie jak w przepisie, ale może być dowolne: słodkie lub wytrawne
2 łyżki mleka
2 łyżki cukru
30g masła
100 g zmielonych orzechów laskowych

Wykonanie:

Masę marcepanową najlepiej przygotuj dzień wcześniej i schłodź w lodówce. Następnie wyjmij kolejnego dnia przed zrobieniem chleba, żeby nie była zimna.

Wymieszaj letnie mleko z suchymi drożdżami i odstaw na około 5 minut. Do dużej miski wsyp mąkę, cukier, sól, śmietanę, jajko i mleko z drożdżami – wyrabiaj wszystko przez około 8 minut, aż powstanie gładkie, lepkie ciasto, które odkleja się od krawędzi miski. Przykryj miskę i pozwól, aby ciasto wyrosło, aż objętość się podwoi (przez 60-120 minut). Czas może się znacznie różnić w zależności od temperatury w kuchni.

Jeśli zdecydujesz się na nadzienie orzechowe to przyszedł moment, żeby je zrobić. Włóż mleko, cukier i masło do rondla i delikatnie podgrzej na kuchence, aż masło się rozpuści. Dodaj zmielone orzechy laskowe i wszystko mieszaj, aż powstanie gęsta mieszanka. Pozwól mu ostygnąć. 

Wyłóż tortownicę o średnicy ok. 20 cm  papierem do pieczenia, lekko posmaruj tłuszczem i odstaw.

Gdy ciasto wyrośnie, wyłóż je na posypaną mąką powierzchnię i podziel na pięć równych porcji, uformuj w kulki i ponownie przykryj na około 10 minut. Następnie rozwałkuj kulki w prostokąty o wymiarach około 10 ×15 cm . Dobrze podsyp mąką każdy kawałek, żeby później nie rozciągał się i nie przyklejał do podłoża, ważne!


Na krótszy bok prostokąta wyłóż około 1/5 nadzienia i po przeciwnej stronie pokrój ciasto – powinno wyglądać jak koniec dywanu z frędzlami.


 Zwiń bok z nadzieniem i powstałą rolkę umieść w przygotowanej formie. Powtórz z pozostałymi kawałkami ciasta i pozostałym nadzieniem. Poszczególne bułki należy ułożyć w formie pierścienia w tortownicy.


 Rozgrzej piekarnik do 180°C. Ostrożnie posmaruj wyrośnięty chleb odrobiną mleka, a następnie piecz przez 18-20 minut – powierzchnia powinna mieć ładny brązowy kolor – ale nadal może być jasna na krawędzi. Wyjmij z piekarnika i ostudź na ruszcie, a następnie wyjmij z formy.


Smacznego :)

Lipcowi Piekarze;
Akacjowy Blog
Konwalie w kuchni
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Moje małe czarowanie
Ogrody Babilonu
Rodzinnie roślinnie
Tajemnice smaku
Zacisze kuchenne
Weggli - szwajcarskie bułki.

Weggli - szwajcarskie bułki.

W Czerwcowej Piekarni Amber zaproponowała pszenne bułeczki rodem ze Szwajcarii. To wypiek w sam raz na letnią porę. W Szwajcarii to pieczywo śniadaniowe można spotkać też z dodatkiem czekolady włożonej w przecięcie środka ciasta. Historia bułeczek sięga XVI wieku, jednak dawniej były one luksusem dla bogatych. Od XX wieku weggli są jednym z najpopularniejszych i najbardziej rozpowszechnionych produktów piekarniczych, przynajmniej w niemieckojęzycznej Szwajcarii. Podstawowymi składnikami są  biała mąka, mleko, masło, drożdże, słód, szczypta cukru i soli. Pojedyncza bułeczka powinna ważyć od 50 do 60 g. Główna zasada przy wyrabianiu ciasta polega na tym, żeby masło dodać na końcu, kiedy mąka połączy się dobrze z pozostałymi składnikami.  Zrobiłam tylko jedno odstępstwo od przepisu podanego przez Amber (z bloga Streusel) - zrobiłam rozczyn z drożdży. Miałam już kilka sytuacji, kiedy świeże drożdże nie chciały się rozmnażać. Od tamtej pory kupuję drożdże tylko w jednym sklepie i zawsze na wszelki wypadek sprawdzam, czy dobrze pracują. 


proporcje na 15sztuk:

500 g mąki pszennej białej (użyłam chlebowej 750)
12 g soli
6 g cukru
6 g ekstraktu słodowego (użyłam słód jęczmienny w syropie)
30 g świeżych drożdży
320 g mleka pełnego (3,5% tłuszczu)
55 g masła

do posmarowania:
15 g żółtka jajka (ok. 1 szt.)
10 g mleka pełnego (3,5% tłuszczu mlecznego) (ok. 1 łyżka stołowa)

Z rozkruszonych drożdży, cukru, słodu, 50 g mąki i odrobimy mleka zrób rozczyn. Gdy drożdże podwoją objętość masy połącz je z resztą składników (oprócz masła i soli). Zmiksuj wszystko razem przez 5 minut na pierwszej prędkości robota kuchennego, aby uformować ciasto. Następnie dodaj zimne masło w kawałkach i wyrabiaj przez kolejne 5 minut na pierwszej prędkości miksera. Dodaj sól, zwiększ obroty miksera do drugiej prędkości i zagniataj wszystko przez kolejne 5 minut, aby powstało elastyczne, miękkie ciasto, które można bardzo cienko wyciągnąć.

Ciasto pozostaw w misce robota kuchennego, przykryj (np. rozciętą plastikową torbą lub ręcznikiem kuchennym) i odstaw na 30 minut w temperaturze pokojowej.

Podziel ciasto na 15 kawałków (ok. 60 g każdy), uformuj z nich okrągłe bułeczki i rozłóż na dwóch blachach wyłożonych papierem do pieczenia. Przykryj i odstaw na kolejne pół godziny.

Użyj drewnianego patyka (Szwajcarzy mają specjalne deseczki do Weggli) zanurzonego w mące, aby dobrze wycisnąć kawałki ciasta na środku, tak aby spód blachy przeświecał przez ciasto w miejscu, w którym jest naciskany, ale ciasto nie jest całkowicie przecięte. Przykryj i odstaw ciasto na 15 minut.

Aby zrobić smarowidło jajeczne, wymieszaj żółtko z mlekiem i posmaruj nim ciasto. Niech ciasto wyrośnie jeszcze przez 30 minut (już bez przykrycia).

Piekarnik nagrzej do 220°C (grzanie górne i dolne).

Ponownie posmaruj Weggli pastą jajeczną i włóż do rozgrzanego piekarnika dwie blachy (jedną na dolnej szynie i jedną na drugiej od góry). Natychmiast obniż temperaturę piekarnika do 200 ° C. Po 2 minutach otwórz na chwilę drzwi piekarnika, spryskaj ścianki piekarnika dużą ilością wody, zamknij drzwiczki piekarnika i piecz Weggli przez kolejne 7 minut.

Następnie zamień górną tacę na dolną, piecz Weggli przez kolejne 8 minut i wyjmij je z piekarnika. Po upieczeniu ostudź Weggli na kratce.


Czerwcowi Piekarze:
Akacjowy Blog
Kuchnia Gucia
Kuchnia Alicji
Kuchennymi drzwiami
Moje małe czarowanie
Ogrody Babilonu
Rodzinnie roślinnie
Sernik delikatnie kokosowy z aromatyczną,  limonkową polewą - z Cafe LaRuina.

Sernik delikatnie kokosowy z aromatyczną, limonkową polewą - z Cafe LaRuina.

To kolejne moje kulinarne odkrycie z książki "Lubię" . Z niej też pochodzi przepis na sernik z mango. Sernik doskonały, bardzo kremowy. Nazwany przez autorów - M. Mądrą-Pawlak i J. Pawlaka -"sernikiem o Indochinach" ze względu na swoje egzotyczne nuty smakowe. W spodzie jest dodatek trawy cytrynowej, którą zastąpiłam skórką startą z jednej limonki. Dla mnie nie jest to wyczuwalne, myślę, że można zupełnie pominąć. 


proporcje na tortownicę o średnicy 26 cm

masa:
1 kg twarogu (użyłam sera "widerkowego")
350 ml słodkiego mleka zagęszczonego
40 g mąki ziemniaczanej
6 jaj
500 ml mleka kokosowego
szczypta soli

spód
130 g mąki
70 g roztopionego masła
60 g cukru
szczypta soli
opcjonalnie szczypta drobno posiekanej trawy cytrynowej (zastąpiłam skórką z limonki)

krem limonkowy
125ml soku z limonki
150 g cukru
100g masła
3 jajka
szczypta soli

dodatkowo: starta skórka z limonki do dekoracji

Wykonanie: (podaję jak w książce)

Rozgrzej piekarnik do 200 stopni C góra - dół bez śmigła.

Roztop masło. Wszystkie składniki spodu włóż do miski i dokładnie połącz, zagniatając je mocno między palcami (nie łączą się w zbitą kulę). Przełóż do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, równo rozprowadź. Mocno i równomiernie rozgnieć zarówno brzegi jak i całą powierzchnię spodu. Wstaw do piekarnika i piecz ok. 10 min. aż do lekkiego przyrumienienia. Odstaw do ostygnięcia i stwardnienia.

Temperaturę w piekarniku zmniejsz do 160 stopni C (ze śmigłem!).

Do dzieży włóż twaróg i mieszaj przez chwilę, aby go delikatnie spulchnić. Następnie dodawaj po kolei pozostałe składniki, mieszając tylko do ich połączenia w jednolitą masę. Zacznij od mąki, potem zagęszczone mleko i sól. Jeszcze po kolei 6 jaj i na sam koniec wlej mleko kokosowe.

Wstaw do piekarnika na 45 min. Sernik powinien urosnąć, a jego boki lekko zrumienić. Po upieczeniu wyłącz i pozostaw w zamkniętym piekarniku 20-30 minut. Następnie uchyl drzwiczki i pozostaw do wystudzenia. Nie spiesz się, bo sernik opadnie i popęka. Wstaw do lodówki, najlepiej na noc.

Przed podaniem przygotuj krem limonkowy. Sok z limonki, cukier, masło w kawałkach oraz sól włóż do miski umieszczonej na garnku z gotującą wodą. Bardzo ważne jest, aby dno miski nie stykało się z wodą. Mieszaj składniki trzepaczką, aż połączą się w jednolitą masę. W osobnym naczyniu rozbij jajka. Stopniowo, ciągle mieszając, wlewaj ciepłą masę do jajek. Całość przelej z powrotem do miski i mieszaj na parze trzepaczką, nie przerywając, aż krem zacznie gęstnieć. Gotowy krem przykryj od góry folią spożywczą (ma przykleić się do kremu), aby nie utworzyła się skorupa. Odstaw do wystudzenia. Następnie rozsmaruj na serniku i oprósz startą skórką z limonki.

Smacznego!



Chleb pszenno-orkiszowy na pszennym zakwasie.

Chleb pszenno-orkiszowy na pszennym zakwasie.

Ostatnio zakwas pszenny działa bez zarzutu i robię  na nim różne chleby. Ten jest z rodzaju codziennych, które się nie nudzą. Smaczny świeży i starszy, w każdym "wieku" smakuje wybornie. Polecam. Robiłam go też wyłącznie z mąki pszennej typ 750. Równie dobry.


proporcje na foremkę - keksówkę o wymiarach ok. 24 cm x 11 cm 

składniki na zaczyn:
50 g aktywnego zakwasu pszennego, dokarmionego dzień wcześniej
90 g mąki pszennej chlebowej typ 750
90 g letniej wody

Składniki na zaczyn wymieszać wieczorem i zostawić pod przykryciem do rana, w temperaturze pokojowej.  

składniki na chleb:
cały zaczyn
250 g mąki pszennej typ 750
250 g mąki orkiszowej typ 1100
350 g letniej wody
1 czubata łyżeczka soli

Zakwas wymiesza z wodą, dodać sól, a następnie mąki. Wyrabiać mikserem ok. 10 minut, aż ciasto stanie się gładkie  i elastyczne. Po wyrobieniu uformować chleb i włożyć do przygotowanej foremki, wyłożonej papierem do pieczenia. Włożyć całość do dużej torby foliowej i odstawić w ciepłe miejsce do wyrastania na ok. 3-4 godziny. Piec w temperaturze 230 stopni C 35 - 40 minut. Po upieczeniu ostudzić bez foremki na kratce.