Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śladami wybitnych postaci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śladami wybitnych postaci. Pokaż wszystkie posty
Zaduszki. Cmentarz Centralny w Wiedniu.

Zaduszki. Cmentarz Centralny w Wiedniu.

Dziś Święto Zmarłych, Zaduszki, dzień w którym wspominamy Tych, którzy odeszli. Tym razem zapraszamy Was na Cmentarz Centralny w Wiedniu. To największy cmentarz Europy i główna nekropolia stolicy Austrii funkcjonująca od 1874 roku. Piękne miejsce, przypominające park który porasta 15 tyś. drzew. Miejsce do zadumy i odpoczynku od miejskiego zgiełku. 




Do cmentarza, położonego na obrzeżach miasta (dzielnica Simmering), dojechaliśmy tramwajem nr 71. Przy bramie nr 2 można zapoznać się z układem terenu i podziałem go na części przypisane różnym religiom. Spacer główną aleją, na wprost katolickiego Kościoła św. Karola Boromeusza dostarcza wielu wrażeń.




Mijamy neorenesansowe Stare Arkady wybudowane w 1881 roku, mieszczące 36 grobów.




Grobowce w dalszej części wyglądają jak ustawione w parku dzieła sztuki. 




Niektóre jak ten można kupić.


Zmierzamy  do części cmentarza oznaczonej jako "32 a", gdzie pochowani są znani kompozytorzy. Po drodze mijamy ciekawe nagrobki. 

Przyglądamy się niezanym nam nazwiskom. Szukamy o nich informacji. Grobowiec rodziny Thonet. Pochowany tu Michael Thonet (1796-1871) był pionierem przemysłowej produkcji mebli. 


Eduard Herbst (1820-92), profesor Uniwersytetu Lwowskiego, prawnik i polityk, minister sprawiedliwości.


Na pierwszym planie, płaski nagrobek kryje szczątki Friedricha Freiherra von Schmidta (1825-91) - architekta wiedeńskiego ratusza. W głębi, z baldachimem, grobowiec Johanna Nepomuka Prixa (1836-94) - burmistrza Wiednia.


Rudolf von Alt (1812-1905) austriacki malarz, związany głównie z Wiedniem.


Carl Ritter von Ghega – inżynier, budowniczy linii kolejowej Semmering – pierwszej linii normalnotorowej kolei górskiej w Europie, w 1998 roku wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO.


Karl von Hasenauer (1833-94) - architekt, zaprojektował wiele budowli przy  Ringstraße w Wiedniu np. Burgtheater.


Franz von Suppé (1819-95) - kompozytor 30 operetek i 180 fars, baletów i innych dzieł scenicznych. Jego utwory chętnie wykorzystywano w późniejszych czasach do animowanych produkcji (np. Króliczek Bunny, Popeye)


Alfred Grünfeld (1852-1924) austriacki kompozytor i pianista. Był pierwszym pianistą, który dokonał komercyjnych nagrań. Najwcześniejsze zostało wykonane w 1889 roku na potrzeby fonografu Edisona.


Dotarliśmy do celu, czyli części "32 a", w której pochowano największych kompozytorów.

Johann Strauss (ojciec). Znany jest przede wszystkim jako twórca walców, wdzięcznych i bardzo popularnych utworów cenionych ze względu na swoją "lekkość". Komponował również polki, kadryle i marsze, spośród których chyba najbardziej znanym jest Marsz Radetzkiego. Strauss skomponował go na bankiet zorganizowany przez habsburski Dom Panujący wydany w sierpniu 1848 roku. Bankiet i marsz dedykowano feldmarszałkowi Josephowi Radetzkiemu, który pokonał wojska Piemontu. Dziś grany jest na imprezach niepodległościowych i zawsze na zakończenie Koncertu Noworocznego z Wiednia, kiedy to tradycyjnie publiczność klaszcze w rytm muzyki.


Johann Strauss ojciec był założycielem niezwykle uzdolnionej muzycznie rodziny. Zmarł mając 45 lat. Jego geniusz przyćmił talent syna, również Johanna - kompozytora, dyrygenta i skrzypka. Autora słynnego "Walca nad pięknym modrym Dunajem". Johann Strauss koncertował z orkiestrą, był dyrektorem balów na wiedeńskim dworze. Znane są jego operetki takie jak "Zemsta nietoperza", "Baron cygański" czy "Noc w Wenecji". Zmarł na zapalenie płuc w wieku 74 lat.


Josef Strauss, brat Johanna miał robić karierę w wojsku. Jednak mając 23 lata zaczął komponować i tak związał się z muzyką. Nazywany zdrobniale Pepi stworzył całkiem sporo utworów (ponad 300 oryginalnych tańców i marszów, a także 500 aranżacji muzyki innych kompozytorów). Johann powiedział o nim "Pepi jest bardziej utalentowany z naszej dwójki; Ja jestem jedynie bardziej popularny...". Razem stworzyli słynną "Polkę Pizzicato". Zmarł mając zaledwie 43 lata. 


Edward Strauss znany jest głównie z komponowania muzyki tanecznej. Kierował Orkiestrą Straussa aż do 1901 roku (dyrygowanie rozpoczął w 1861 roku). Podróżował z orkiestrą po Europie i Ameryce Północnej koncertując w sumie w 840 miastach. W 1901 roku sporządził szczegółowy katalog archiwum Straussów. Jednak zgorzkniały po sześciu latach spalił go, narażając się na odwieczną wrogość miłośnikom muzyki Straussów. Zmarł w wieku 85 lat.


Wolfgang Amadeusz Mozart przeżył prawie 36 lat. Był muzyką... Bo jak inaczej można napisać o kimś kto skomponował ogromną i różnorodną ilość utworów muzycznych ? Podejmowano wiele prób skatalogowania twórczości Mozarta, udało się to dopiero w 1862 Ludwigowi von Köchlow. "Chronologiczno-tematyczny spis wszystkich dzieł muzycznych Wolfganga Amadeusa Mozarta" to dzieło zawierające 551 stron. Od nazwiska Köchla wzięło się również oznaczanie sygnaturą KV (Köchel-Verzeichnis – katalog Köchla) umieszczaną przed kolejnym numerem dzieł Mozarta, w miejsce zwyczajowego „opus” (w literaturze anglojęzycznej stosowana jest sygnatura K). 
Moje wyobrażenie o życiu i śmierci Mozarta ukształtował film Milosza Formana "Amadeusz", który powstał na podstawie sztuki teatralnej Petera Shaffera (może ktoś z Was widział ją na deskach Teatru na Woli, gdzie w główne role wcielili się Roman Polański i Tadeusz Łomnicki). Mimo, że większość treści jest fabularyzowana, ostatnie sceny pokazują jak ciało Mozarta zostaje wrzucone do masowego grobu. Tak rzeczywiście się stało. Dziś nagrobek, który można oglądać na cmentarzu w Wiedniu jest symboliczny. 



Przy Domgasse 5 w Wiedniu, w pobliżu Katedry św. Szczepana, znajduje się muzeum zwane "Domem Mozarta". Mozart nie miał własnego lokum, mieszkania wynajmował, a w tym mieszkał najdłużej - 3 lata. Tu skomponował "Wesele Figara", sześć koncertów smyczkowych, dziesięć koncertów fortepianowych i koncert na waltornię.


W muzeum nie można robić zdjęć. Udało mi się jedynie uwiecznić klatkę schodową


i pośmiertną maskę kompozytora. Za to u Mme Tussaud na Praterze można zobaczyć woskową figurę Mozarta. 



Warto odwiedzić muzeum, jeśli ktoś interesuje się życiem i twórczością Mozarta. Nie należy się spodziewać zbyt wielu pamiątek. Ogromnym plusem jest rzetelna informacja przekazywana w audio przewodnikach w języku polskim. 

Kompozytorowi, w ciągu dziewięciu lat małżeństwa z Konstancją Weber, przyszła na świat szóstka dzieci. Przeżyło tylko dwóch synów, z których żaden nie miał potomka. Ród Mozarta wymarł w połowie XIX wieku. 


W taki dzień jak dziś najchętniej słucham "Lacrimosy".

Gdy Mozart miał 14 lat, urodził się ostatni z klasyków wiedeńskich (obok Haydna i Mozarta) Ludwig van Beethoven. Najbliższy memu sercu kompozytor. 


Od dwudziestego drugiego roku życia mieszkał na stałe w Wiedniu. Szybko zdobył sławę wirtuoza pianisty i wybitnego kompozytora. U szczytu kariery, w wieku 25 lat zaczął tracić słuch. Po kilku latach zmagań z chorobą zrezygnował z występów i poświęcił się pracy kompozytorskiej. "Jak wykazały badania naukowe przeprowadzone na początku XXI wieku, przyczyną głuchoty i wielu innych dolegliwości, a w końcu także śmierci Beethovena było zatrucie ołowiem. Głównym sprawcą zgonu wedle najnowszych hipotez mógł być lekarz Beethovena, Andreas Wawruch, kurujący kompozytora m.in. okładami zawierającymi ołów. Przypuszczenie takie wysunął patolog Christian Reiter: zbadawszy włosy kompozytora stwierdził on, że stężenie ołowiu w jego organizmie gwałtownie rosło po wizytach lekarza. Należy jednak zauważyć, że kompozytor był już wcześniej zatruty ołowiem: stężenie tego metalu w jego organizmie przekraczało normę blisko stukrotnie. Przyczyną ołowicy mogły być naczynia lub wody lecznicze zawierające ołów. Kuracja Wawrucha była więc prawdopodobnie jedynie przyspieszeniem nieuniknionego."(cyt. Wikipedia). W pogrzebie kompozytora uczestniczyło ok. 20 tyś. wiedeńczyków. Pochowano go na Cmentarzu Friedhof St. Marx, a w 1888 roku szczątki przeniesiono do widocznego powyżej grobu na Cmentarzu centralnym. 

Gdybym miała wybrać jeden, jedyny, najpiękniejszy utwór muzyczny jaki znam, byłby to V Koncert fortepianowy Es-dur op. 73, ostatni utwór Beethovena jaki napisał na fortepian i orkiestrę. Dokładnie - jego drugą część -  Adagio un poco mosso.

Heiligenstadt - dziś części Wiednia, a dawniej samodzielnej miejscowości na przedmieściach stolicy Austrii mieszkał Beethoven od kwietnia do października 1802 r. Dziś tętniąca życiem, pełna lokalnych knajpek i winiarni Heiligenstadt przyciągnęła nas  późnym wieczorem. Jednak udało nam się odnaleźć miejsca związane z pobytem tam kompozytora. Poniżej dwa domy, gdzie wynajmował mieszkania i mapa przedstawiająca jego miejsca pobytu. 




W Wiedniu najbardziej znanym miejscem związanym z Beethovenem jest Pasqualatihaus.


Mieszkał w nim w latach 1804-1808 i 1810-1814 roku. Tam m.in. skomponował 4,5,7 i 8 symfonię, operę "Fidelio" i miniaturę fortepianową "Dla Elizy". Dziś funkcjonuje tam skromne muzeum. 

Wracając na cmentarz...

Gdy Beethoven miał 27 lat, urodził się i całe swoje życie związał z Wiedniem Franz Schubert. Jako dwunaste z czternaściorga dzieci w ubogiej rodzinie miał małe szanse na wykształcenie. Jednak w wieku siedmiu lat został oddany pod opiekę organisty, rozpoczynając swoją życiową ścieżkę związaną z muzyką. Do historii przeszły schubertiady - wieczorki muzyczne, które odbywały się w domach przyjaciół lub kawiarniach. W 1820 roku, kiedy miał 23 lata, jego utwory zostały po raz pierwszy zagrane publicznie. Zmarł mając 31 lat. Zaraził się chorobą weneryczną w domu publicznym. Leczenie rtęcią osłabiło organizm, a tyfus brzuszny lub gruźlica dokonały ostatecznego spustoszenia w jego organizmie. Odszedł niedoceniony. Jego twórczość (ok. 900 kompozycji) zyskała sławę dopiero po sześćdziesięciu latach od śmierci kompozytora. Dziś wspominam jego "Serenadę".


Inny kompozytor pochowany w kwaterze "32 a" to Johannes Brahms.


Do niespełna trzydziestu lat swojego życia związany był z Hamburgiem. Wielkie uznanie jako pianista i kompozytor zyskał dopiero gdy przeprowadził się do Wiednia. Tu został dyrektorem Singakademie.  Muzykę symfoniczną zaczął pisać po czterdziestym roku życia. Był pod silnym wpływem twórczości Beethovena (urodził się 6 lat po śmierci tegoż). Mając 64 lata zmarł na raka wątroby. 


Jesień to wymarzona pora na odwiedzenie Cmentarza Centralnego w Wiedniu. Jeśli będziecie o innej porze roku też oczywiście warto się tam wybrać. Może nawet poświęcić więcej czasu na zwiedzanie niż my...



Śladami Claude'a Moneta w Normandii.

Śladami Claude'a Moneta w Normandii.


Gdy wracam wspomnieniami do naszych podróży, tych długich czy krótkich, najbardziej trwałe okazują się wrażenia, składające się z widoków i emocji, które stają się kombinacją jakiejś chwili. Jest w tym pewien rodzaj sprzeczności, wszak wrażenie to coś bardzo ulotnego i osobistego...a okazuje się że to właśnie ono pozostaje niczym tafla na powierzchni wspomnień, w które próbuję się zanurzyć. Może ta skłonność spowodowała, że tak bardzo cenię sobie malarstwo impresjonistów, bo oni pragnęli przekazać nam wrażenia konkretnej chwili, z jej ulotnością kryjącą się w nastroju, oświetleniu, barwach. Dziś wspomnienia z podróży do miejsc, w których bywał największy spośród impresjonistów - Claude Monet. Pisałam już kiedyś o jego domu i ogrodzie w Giverny, miejscowości położonej w Normandii. Dziś zapraszam Was w podróż do innych miejsc tej krainy, związanych z malarzem, bo wywarła ona wielki wpływ na jego życie i twórczość.

Monet urodził się w Paryżu, jednak w wieku pięciu lat jego rodzina przeprowadziła się do Hawru. Jako młodzieniec zajmował się rysowaniem karykatur. W wieku 26 lat poznał malarza  Eugène Boudina i to wywarło ogromny wpływ na jego dalsze losy jako artysty. Boudin wprowadził go w arkana techniki olejnej i zachęcał młodego Moneta do malowania w plenerze, co w akademickim malarstwie było wręcz niedopuszczalne.

Wierny swojej pasji wyruszył do Paryża, by studiować malarstwo w Akademii Suisse. Nie sprostał tym samym oczekiwaniom ojca, który miał wobec niego inne plany dotyczące przejęcia rodzinnego sklepu w Hawrze. Było to przyczyną późniejszych napięć między nimi. Na nasze szczęście Claude Monet rozwijał się w Paryżu jako artysta, poznał również wielu innych o podobnych aspiracjach. Byli to Camille Pisarro, Frédéric Bazille, Alfreda Sisley czy Auguste Renoira, z którym połączyła go przyjaźń na całe życie. W ich towarzystwie chętnie wyjeżdżał na wspólne plenery i dzielił niedostatki codzienności. Z czasem założył rodzinę, której z trudem zapewniał środki do życia. Dopiero w okresie, gdy przeniósł się do Giverny zaczął odnosić sukcesy finansowe, mogące mu zapewnić możliwość kupienia domu i godnego życia.

Cały jego okres twórczości związany jest z wyjazdami czy pobytem w Normandii.

W 1856 roku w Rouen odbyła się pierwsza wystawa Moneta, na której pokazywano jego rysunki. Jednak najbardziej znane jego dzieła powstały dużo później i przedstawiają katedrę w Rouen. Mieliśmy szczęście obejrzeć jego obrazy w 
Musée des Beaux-Arts w Rouenw której odbywała się czasowa wystawa artysty z obrazami zgromadzonymi z różnych miejsc na świecie.  Wśród nich był ten poniższy obraz, przedstawiający panoramę miasta uwiecznioną ze Wzgórza Św. Katarzyny.

("Widok na Rouen")

Anglia, okolice Edwinstone - w poszukiwaniu śladów Robin Hooda.

Anglia, okolice Edwinstone - w poszukiwaniu śladów Robin Hooda.

Dziś wracam pamięcią do naszych letnich wakacji w Wielkiej Brytanii. Jadąc przez Anglię postanowiliśmy odwiedzić lasy Sherwood, nieodłącznie związane z banitą, walczącym o sprawiedliwość społeczną.

"Uciszcie się dziś wszyscy wolni ludzie,
opowiem Wam o dobrym Robin Hoodzie"

Tak zaczyna się pierwsza, w pewnym sensie "kompletna" biografia Robin Hooda, która powstała ok. 1500 roku i na podstawie której powstawały kolejne opowieści, najczęściej ballady. Czy Robin Hood istniał naprawdę ? Na to pytanie nikt nie zna ostatecznej odpowiedzi. Najwięcej wyjaśnień w tym temacie, powstałych na podstawie źródeł historycznych zawdzięczamy angielskiemu historykowi. James Clark Holt znalazł pochodzące z 1225 r. informacje o Robercie Hode, wyjętym spod prawa i ukrywającym się w lasach do 1230r. Zachowały się również akta innej sprawy, pochodzące z 1261 roku, dotyczące Roberta, syna Williama Le Fevre, który obrabował opata w Yorku (Robin Hood był znany z niechęci do duchowieństwa) i z tego powodu stanął przed sądem. Podobno pomyłkowo zaanonsowano go przed sądem jako Robina. Być może obaj panowie byli pierwowzorami postaci banity z lasów Sherwood. Skąd takie przypuszczenia ? Najprawdopodobniej Robin Hood żył w  okresie panowania Ryszarda Lwie Serce. Pierwsze legendy pojawiły się bowiem w latach 1180-1280. Przypuszcza się, że pochodził z grupy zamożnych chłopów zwanych yeoman. Banicja była nie tylko wyjęciem spod prawa, ale i sposobem na uniknięcie kary. W czasach średniowiecza życie było niesłychanie trudne. Wystarczyło zebrać drewno w lesie lub zapolować na zwierzęta (za to groziła kara śmierci), by być ściganym i ukaranym przez sheriffa. Reprezentował on władzę króla w terenie pod względem wojskowym, finansowym i prawnym. Okrucieństwo było standardem w traktowaniu poddanych. Las zatem stanowił świetną kryjówkę w beznadziejnej walce z władzą. Jeśli ktoś dał się złapać, to był to zazwyczaj początek jego końca.

Francja - śladami Vincenta van Gogha.

Francja - śladami Vincenta van Gogha.

Dziś wspomnienia z dwóch podróży po Francji. W obu szukaliśmy miejsc związanych z holenderskim malarzem Vincentem van Goghem. Oboje bardzo lubimy jego twórczość i oglądaliśmy jego obrazy w rożnych muzeach. Poszukiwanie miejsc związanych z jego twórczością daje jednak możliwość dużo większego przeżywania tego co stworzył. We Francji powstały jego najważniejsze, najbardziej znane obrazy, tam też rozwinęło się i  ewaluowało jego malarstwo, i tam zakończył swoje życie.

W 1886 roku  trzydziestotrzyletni van Gogh przyjechał do Paryża, do swojego brata Theo (który zajmował się handlem dziełami sztuki). Przyjechał również z zamiarem dalszego rozwoju jako artysty oraz z powodu samotności, która bardzo dawała mu się we znaki. Oglądał w stolicy Francji obrazy impresjonistów. Podziwiał jak za pomocą wyrazistych barw można pokazać światło. Uczył się od Lautreca i Pissarra jak używać kolorów. Jako bardzo pracowity malował od świtu do zmroku.   Toulouse-Lautrec podpowiedział mu, że idealne światło do malowania znajdzie w Arles i wkrótce tam właśnie wyjechał. Decyzje przyspieszyło też rozczarowanie społecznością paryskich artystów. Dwuletni okres pobytu w Paryżu zaowocował namalowaniem ponad dwustu obrazów. Nabyte wtedy doświadczenie chciał skonfrontować z intensywnie barwną przyrodą Prowansji.
W lutym 1888 roku znalazł się we wspomnianym Arles. Światło zaczęło wypełniać jego obrazy. Pisał do Theo "uwolnię swoją indywidualność wyłącznie dzięki pobytowi w tym miejscu". Brat jak zawsze wspierał Vincenta finansowo i duchowo.

W okolicach Arles znaleźliśmy most  przypominający ten z obrazów van Gogha. Malarz namalował cykl zatytułowany "Most Langlois w Arles", który odnosi się do czterech obrazów, jednej akwareli i pięciu szkiców. Do Theo pisał "Jest to most zwodzony, przez który przejeżdża mały powóz, odcinający się na tle niebieskiego nieba – rzeka również niebieska, brzegi pomarańczowe z zieloną trawą i grupa kobiet w fartuchach i kolorowych czepkach, piorących bieliznę". To oczywiste, że miejsce wygląda dziś inaczej. Most malowany przez artystę był zbudowany z drewna, w 1930 roku zastąpiono go zbrojonym, betonowym, zniszczonym podczas II wojny światowej. W niedalekiej miejscowości Fos-sur-Mer  zachował się jednak drewniany most, który rozebrano i złożono ponownie w miejscu położonym ok. 2 km od tego oryginalnego. Dziś nazywany jest mostem van Gogha i widać go na zdjęciach poniżej.


Giverny - z wizytą u Moneta.

Giverny - z wizytą u Moneta.

Dziś zapraszamy Was w miejsce dla nas szczególne. Mieliśmy od dawna wielką ochotę odwiedzić Giverny. Uwielbiamy impresjonistów, a Claude Monet jest nam szczególnie bliski. Giverny to miejsce jego życia przez 43 lata. 


Architektoniczne ekscesy młodości. Depcząc po piętach Gaudiemu (część 2).

Architektoniczne ekscesy młodości. Depcząc po piętach Gaudiemu (część 2).

Jeśli zechcecie trafić do Barcelony to może oprócz radości przebywania z Katalończykami, korzystania z pozytywnych doznań kulinarnych, czy zwiedzenia fantastycznych muzeów, zainteresuje Was odkrycie perełek architektury Gaudiego. Jeśli będziecie szukać jego dzieł podpowiem Wam, gdzie się udać. Jeśli zaś macie to za sobą, pewnie miło będzie powspominać...

To nie będzie ani przewodnik, ani opis niezwykłych pomysłów wybitnego architekta. Nie pokażę też wszystkich dzieł mistrza. Będzie wiele uproszczeń. Chodzi mi o to, by w niezdecydowanych wywołać chęć zobaczenia miasta i spojrzenia własnym okiem na architekturę, która zachwyca detalami. Ci, którzy je odwiedzili, niech wspomną piękne chwile. Odsyłam ich do wspomnień, własnych zdjęć czy książek i albumów.

Cofamy się do roku 1883. Przy Calle les Carolines  24 wyrasta pokaźny dom. Jego właściciel to ani książę, ani kupiec, a właściciel cegielni i producent płytek - Manuel Vicenz. Pięć lat trwały przymiarki do budowy i tworzenie projektów. Kolejne pięć - budowa. Casa Vicens to debiut Gaudiego w Barcelonie.


 Dzieło życia - Sagrada Familia. Depcząc po piętach Gaudiemu (część 1).

Dzieło życia - Sagrada Familia. Depcząc po piętach Gaudiemu (część 1).

Kilkudniowy wypad do Barcelony odświeżył wspomnienia o mieście, w którym pracował jeden z artystów, którego sztukę, styl i dzieła wyjątkowo sobie cenimy.

"Architektura jest pierwszą ze sztuk plastycznych, ponieważ zarówno rzeźba, jak i malarstwo potrzebują oprawy architektonicznej. Ich wartość artystyczna zależy w dużej mierze od właściwego oświetlenia, to zaś zapewnia właśnie architektura. Rzeźba jest grą światła, malarstwo zaś jego kolorystyczną interpretacją."
Tak mówił geniusz stawiający architekturę na równi z innymi sztukami plastycznymi, które nam, zwykłym śmiertelnikom, kojarzą się z czymś co lepiej definiuje piękno naszego świata niż jakikolwiek budynek. Nawet ten niezwykły.

Antonio Gaudi urodził się w połowie XIX wieku. Choroba reumatyczna i problemy zdrowotne ukształtowały całe jego życie. Pytanie, czy zdrowy Gaudi stałby się tak znakomkitym architektem? Jego ograniczone możliwości poruszania się niewątpliwie wpłynęły na zdolność i chęć obserwacji detali, bo nie mógł sie bawić jak inni rówieśnicy.

W wieku 17 lat przeniósł się do Barcelony, by studiować architekturę, która zafascynowała go już w szkole. Poszukiwanie własnego stylu trafiło na podatny grunt. Dziewiętnastowieczna Europa otwierała się na nowe style, szukając oryginalnych rozwiązań.


Prowansja śladami Paul'a Cezanne'a

Prowansja śladami Paul'a Cezanne'a

Kiedy planowaliśmy podróż po Prowansji, jednym z ważnych dla nas motywów było podążanie śladami malarzy - Picassa, Matisse'a, Chagalla, van Gogha, Renoira. Wielu z nich upodobało sobie południe Francji, zwłaszcza na przełomie XIX i XX wieku. W okresie tym powstawały nowoczesne kierunki malarskie dające początek licznym ich odmianom. Klimat, światło, różnorodność przyrody były dla artystów źródłem inspiracji, a ich dzieła stały się hołdem dla Prowansji, znajdując jednocześnie godne miejsce w historii sztuki i największych muzeach świata.

Sewilla - historia tapas i Carmen.

Sewilla - historia tapas i Carmen.

Skoro mamy sezon na pomarańcze, pomyślałam o Sewilli. To andaluzyjskie miasto jest w stanie oczarować nas wszystkimi charakterystycznymi aspektami przypisywanymi Hiszpanii. Słynie również z pomarańczy, gdyż w granicach miasta rośnie około 25 000 drzew.  Dziś jednak o dwóch ciekawostkach nie związanych z tymi owocami.