GNUDI - zielono i ...goło ;)

Skoro zrobiło się ciepło, to czas na rozbierane danie ;) czyli GNUDI, po włosku to nic innego jak golaski :) To danie ma swoją historię. Pierwszy raz zobaczyłam je w Toskanii, o której jeszcze zapewne nie raz napiszemy.


To była miłość od pierwszego wejrzenia. W restauracji, w małym miasteczku, którego nazwy już nie pamiętam-zobaczyłam je u gości przy sąsiednim stoliku i wiedziałam, że muszę je zamówić. Prosty, ale pyszny smak kluseczek szpinakowych z szałwiowym masłem to było To, czego nie zapomnę i co zawsze kojarzyć mi się będzie ze smakami i wspomnieniami z podróży po ojczyźnie Leonardo da Vinci (niesamowite, ale dom w którym urodził się Leonardo ciągle tam stoi...jest kamienny, skromny i prosty. Gdy dojechaliśmy do niego, dopadła nas burza i przez chwilę stał się dla nas nie tylko ważnym miejscem związanym z życiem geniusza, ale i chwilowym schronieniem. Położony wśród malowniczych pól w okolicach miasteczka Vinci jest prawie niezauważalny).




Wiem to dziwne, subiektywne zestawienie-wspaniały, genialny człowiek i proste danie. Ale Toskania to wspaniałości połączone z prostotą w najlepszym tego słowa rozumieniu. Tak pamiętam tę krainę ...



Wracając jednak do dania...po przeszukaniu włoskich forów kulinarnych, wykonaniu kilku eksperymentów, w końcu osiągnęłam danie o które mi chodziło :)




SZPINAKOWE GNUDI 


SKŁADNIKI  (proporcje dla 3 osób)

-1 opakowanie ricotty (250 g),

-1 jajko( potrzebujemy TYLKO żółtko),

-mąka pszenna (2 łyżki do masy klusek i trochę do podsypania),

-2-3 czubate łyżki startego parmezanu na drobnej (najdrobniejszej z tych popularnych) tarce (parmezan z powodzeniem można zastąpić dziugasem –litewskim serem dużo tańszym, a będącym bardzo dobrym odpowiednikiem parmezanu + ok. dwóch łyżek czubatych do posypania gotowych gnudi),

-325-330 g szpinaku (po odcedzeniu i wyciśnięciu –dość sucha, rozdrobniona masa),

-masło do polania(wg uznania),

-listki szałwii (ok. 10),

-sól, gałka muszkatołowa,

-1 łyżka oleju.

Najtrudniejszy składnik to szpinak. Najlepiej jest kupić szpinak mrożony, rozdrobniony (nie w liściach !). Żeby uzyskać taką ilość trzeba kupić 900 g szpinaku, rozmrozić (najlepiej w torebce tak jak jest kupiony), a potem wycisnąć przez gazę tak żeby masa była prawie bez wody. Powinno wyjść dokładnie tyle ile napisałam. Szpinak musi być rozdrobniony, bo inaczej kluseczki rozpadną się i do tego będą ciągnąć się włókna liściowe podczas krojenia. Jeśli Wam się nie uda kupić takiego, który na opakowaniu ma napisane- rozdrobniony- to wystarczy wrzucić masę szpinakową do melaksera, zmiksować ewentualnie żyrafą lub pomęczyć się i posiekać nożem...bardzo, bardzo drobno!

WYKONANIE:

Listki szałwii posiekać w wąskie paseczki. Masło rozpuścić na wolnym ogniu, wrzucić listki i całość powoli smażyć, tak, żeby listki były złotawe i chrupiące, a masło przeszło smakiem szałwii.



Do naczynia (najlepiej miski) wrzucić gotowy szpinak, ricottę (zwróćcie uwagę, czy nie należy odlać wody zgromadzonej w pojemniczku, zwykle jeśli jest- to mała ilość), żółtko, starty parmezan, 2 łyżki mąki, zetrzeć gałkę (ok.0,5 łyżeczki) i sól do smaku (trzeba masę spróbować, czy jest dobra, lekko słona). Całość wymieszać. Masa powinna być gęsta i w miarę sucha.



Wstawić w dużym garnku wodę do gotowania gnudi- osoloną z dodatkiem łyżki oleju (jeśli macie możliwość bardzo szybkiego zagotowania wody-zróbcie to pod koniec wykonania gnudi, gdyż muszą być zaraz po zrobieniu ugotowane).

Wysypać trochę mąki na...deseczkę, stolnicę, blat kuchenny (gdzie kto woli). Wziąć ok. 1/3 masy, uformować szybko (żeby nie wchłonęło mąki, ale jeśli będzie masa odpowiednio sporządzona to będzie ok) wałeczek o średnicy 3,5 - 4 cm. Kroić nożem na ok. 2 cm kluseczki.




Delikatnie obtoczyć boki kluseczek (od strony krojenia) w mące. Powtórzyć to samo z resztą ciasta .Wrzucać na wrzącą wodę. Powinna delikatnie się gotować , a nie bulgotać z całych sił !( bo kluski się rozpadną). Po wypłynięciu od razu wyjąć łyżką cedzakową, na talerzu polać ciepłym masełkiem szałwiowym, posypać resztą startego parmezanu. Można przybrać świeżym listkiem szałwii.



p.s. Nie przejmujcie się, jeśli woda trochę się zazieleni, to normalne przy gotowaniu gnudi.
A wracając do Toskanii ... w Vinci jest muzeum Leonarda.




Bardzo je polecamy :) Można zobaczyć tam wizualizacje komputerowe i realnie wykonane (w pomniejszeniu i właściwych rozmiarach modele jego projektów).



Skala pomysłów i ich ilość uświadamia, jak bardzo wyprzedzał on swoją epokę i jak genialnym był człowiekiem.














Dopiero tam uświadomiliśmy sobie jak wielką fascynacją była dla niego mechanika (a cała działalność, z której znany jest dużo bardziej-stanowiła margines tego co pozostawił po sobie).

Komentarze

  1. Dzisiaj przechodziłam obok krzaczka szałwii i pomyslałam, że musze poszukac tego przepisu, gdzie dodatkiem było masło z szałwią. Czary! Telepatia! Jest! i do tego w towarzystwie toskańskich zdjęć.
    Tak sobie to wyobrażałam, tak właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja od momentu ugotowania i zjedzenia gnudi, mam szałwię na stałe w domu :) Pokochałam masło szałwiowe. Przepyszne jest. A same gnudi z tego przepisu to normalnie poezja. Nie przyznam się ile zjadłam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Malgosiu, nareszcie!!! Ciesze sie, ze zdecydowalas sie na prowadzenie bloga, bardzo mi go brakowalo :)
    Toskanskie widoki i kuchnia oczywiscie i mnie oczarowaly, ale to juz wiesz :) A 'gnudi' bede tez niebawem testowac w formie bez jajek (i z serem kozim o konsystencji podobnej do ricotty...).

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bea- bardzo dziękujemy za odwiedziny i kartkę z Toskanii:) Jestem ciekawa Twoich gnudi, bo ser kozi uwielbiamy oboje i z przyjemnością wypróbuję przepis.Pozdrawiam Małgosia

      Usuń
  4. Toskania to jedno z najpiękniejszych miejsc jakie widziałam,pełne zapachów,smaków i aromatów.
    Moja kuzynka mieszka niedaleko San Gimigniano.Mogłam posmakować toskańskiej kuchni,poezja!
    Ser kozi uwielbiam...
    I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy I. Pokażemy jeszcze Toskanię , San Gimigniano również :) pozdrawiamy

      Usuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...