Pochwała prostoty


Są takie dni, kiedy człowiek nie ma potrzeby wyjeżdżać zbyt daleko. Zwykle są to spokojne leniwe, niedzielne przedpołudnia, gdy chce się spędzić trochę czasu na harcach wśród traw, maków, bzów i zieleni. Siąść na skoszonej trawie i chłonąć zapach ni to wiosny, ni to lata. Podziwiać kwitnące polne kwiaty i cieszyć się przestrzenią nadmorskiego krajobrazu nieskażonego miejskim blokowiskiem. Te krótkie, proste chwile definiują nasze życie i zostają w nas na długo. Zwłaszcza jeżeli doświadcza się je u boku kochanej osoby.


Kiedy wraca się z takiej krótkiej wycieczki, człowiek żąda czegoś prostego, smaków świeżych i takich które nie staranują jak czołg jego wcześniejszych doznań.



Tak powstało dzisiejsze menu – proste, szybkie i sezonowe. Na przystawkę zaserwujemy aromatyczną i lekką zupę. Równie kolorową jak wcześniejsze krajobrazy.



Zupa krem z buraków i jabłka


Składniki (dla 2 osób):


1 czerwona cebula

ząbek czosnku

duży burak, obrany i pokrojony w kostkę

jabłko, pokrojone w kostkę

pomidor, obrany ze skóry i pokrojony

300 ml bulionu warzywnego lub drobiowego

łyżeczka śmietany kremówki

łyżeczka chrzanu

zdrowy chlust Vinagre de Jerez lub soku z cytryny

łyżka śmietany kremówki

sól i pieprz

starty twardy ser kozi


Ugotować bulion warzywny lub drobiowy. Odstawić. Rozgrzać masło w garnku. Dodać pokrojoną cebulę i czosnek. Zeszklić. Dodać buraka, jabłko i pomidora. Doprawić solą i pieprzem. Gotować, aż burak będzie miękki, czyli ok. 30 minut.

Całość zmiksować na krem. Jeżeli konsystencja będzie zbyt gęsta dodać jeszcze troszkę bulionu. Na koniec dodać łyżkę śmietany, chrzan i vinagre de Jerez. Dobrze wymieszać. 

Podawać ze startym twardym serem kozim.



Kiedy zaspokoimy pierwszy głód, rozochoceni bordową poświatą bijącą od naszej zupy, sięgnijmy po smaki mocne, lecz kolory spokojne. Można pozazdrościć naszemu tuńczykowi, że leży sobie na zielonym bobie, jak my jeszcze dwie godziny wcześniej na trawie. 


Tuńczyk na młodym bobie z pieczonymi ziemniaczkami 



Składniki:

plaster polędwicy tuńczyka ok. 125 g na osobę

sos chilli

czosnek

sól i pieprz

garść świeżego młodego bobu na osobę

młode ziemniaczki

świeży rozmaryn

Tuńczyka zamarynować w sosie chilli, czosnku i doprawić sola i pieprzem. Odstawić. Bób ugotować (2-3 min). Obrać.
Ziemniaki przekroić na pół, ugotować i obsmażyć na maśle klarowanym z kawałkami świeżego rozmarynu.
Tuńczyka usmażyć z obu stron na maśle klarowanym (można na patelni grillowej), tak aby w środku był nadal czerwony.
Podawać tuńczyka ułożonego na bobie z ziemniaczkami.


Wreszcie deser. Po zdecydowanych smakach, które zaoferował nam lekko pikantny tuńczyk oraz orzechowy w smaku bób, lekko już najedzeni szukamy czegoś odświeżającego, będącego też alternatywą dla ciepłego popołudnia. Na Kaszubach już zbiera się ten pyszny owoc. Dla tych z południa Polski słowo „już” jest pewnie nadużyciem. My, mieszkańcy północy zwykle sezonowe, polskie produkty odkrywamy nawet parę tygodni później. Może dlatego bardziej za nimi tęsknimy i tym bardziej gościnnie witamy w domu. Dziś witamy serdecznie truskawki. A witamy je tym cieplej, że w domu mamy również gorzką czekoladę. Wiemy, że lubią się nawzajem. Ba, uwielbiają swoje towarzystwo.


Lody truskawkowo jogurtowe z czekoladowym ganache




Składniki:

Na lody (ilość przeznaczona do naszej maszyny do lodów o pojemności 1 litra):

450 g obranych truskawek

120 g cukru

2 łyżki cherry brandy

240 g gęstego greckiego jogurtu

Łyżeczka soku z cytryny


Na czekoladowe ganache:

25 g gorzkiej czekolady

30 ml śmietany kremówki

Pokroić truskawki i wrzucić do pojemnika. Dodać pozostałe składniki. Wszystko dokładnie zmiksować. Dobrze schłodzić i zrobić lody zgodnie z instrukcją Waszej maszyny do lodów.

Czekoladę rozpuścić w miseczce na parze. Dolać gorącą śmietanę. Dokładnie wymieszać.

Podawać lody truskawkowe, w towarzystwie pokrojonych truskawek, polane czekoladowym ganache.
Smacznego :)

Komentarze

  1. Lody truskawkowe robię. Truskawki, cukier i jogurt zmieszałam w pojemniku i wstawiam do lodówki. Jutro krótko zmiksuję i zrobię w maszynie. Kto wie, może nie zabraknie mi odwagi i podam z czekoladowym fondantem?

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Lody zjedzone. Fondant obiecany czekoladożercom :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...