Pigwy nadziewane jagnięciną z dodatkiem granatu i kolendry. Podróżniczo - szkockie miasteczko Curloss.

 
To danie nie pochodzi ze Szkocji, choć jagnięcina nieodłącznie kojarzy mi się właśnie z tym krajem. Autorem przepisu jest Yotam Ottolenghi i można go znaleźć w książce "Jerozolima". Danie jest pyszne i postanowiłam nie czekać na jego publikację do czasu, aż znów odwiedzę Izrael. Wszak pigwę można kupić tylko jesienią. Zatem do dzieła :)
 
 
 
Pigwy nadziewane jagnięciną z dodatkiem granatu i kolendry
 
 
 


Składniki na dwie porcje:
 
2 dojrzałe pigwy (każda po ok. 30-35 dag)
200 g zmielonej grubo jagnięciny
1 mały ząbek czosnku drobno posiekany
1/2 czerwonej chili drobno posiekanej
10 g posiekanej naci kolendry oraz dodatkowo 1 łyżka do przybrania
25 g bułki tartej
1/2 łyżeczki utartego na proszek ziela angielskiego
20 g drobno startego  świeżego imbiru
1 średnia cebula drobno posiekana
1 jajko M
1/2 wyciśniętej cytryny oraz dodatkowo 1 łyżeczka soku z cytryny
3 łyżki oliwy
4 strączki kardamonu
1 łyżeczka syropu z granatów
1 łyżeczka cukru
300 ml bulionu z kurczaka
1-2 łyżki pestek z granatu
sól, czarny pieprz
 
Mięso łożyć do miski/głębokiego talerza. Dodać czosnek, chili, kolendrę, tarta bułkę, ziele angielskie, połowę imbiru, połowę cebuli, jajko, 1/2 płaskiej łyżeczki soli i czarny zmielony pieprz do smaku. Wymieszać dobrze ręką i odstawić na bok.
 
Umyć pigwy, obrać ze skórki. Następnie włożyć je do naczynia z woda i wyciśniętym sokiem z połowy cytryny (dzięki temu nie zmienia koloru). Każdą pigwę przeciąć na pół wzdłuż i wydrążyć miąższ (najlepiej robi się to przy pomocy kulkownicy do melona)  ze środka tak, żeby pozostała "łódka" o grubości ok. 1 cm. Z wydrążonego miąższu odrzucić gniazda nasienne, pozostały miąższ zachować. Wypełnić połówki owoców przygotowaną masa mięsną, dociskając mięso do dna.
 

Rozgrzać oliwę na patelni z pokrywką. Miąższ pigwy zmiksować. Na patelni zeszklić cebulę,  przesmażyć tez na rozgrzanym tłuszczu imbir i strączki kardamonu. Wyłożyć na patelnię miąższ z pigwy i smażyć razem kilka minut. Następnie dodać syrop, sok z cytryny, cukier, bulion, 1/2 łyżeczki soli i trochę świeżo zmielonego czarnego pieprzu.  Włożyć do sosu  połówki pigwy napełnione mięsem (nadzieniem do góry), zmniejszyć ogień, przykryć patelnię i dusić ok. 30 min. Po tym czasie pigwa powinna być miękka a mięso dobrze ugotowane. Zdjąć przykrywkę i gotować  sos jeszcze jakieś dwie minuty, żeby go zredukować. Podawać posypane zieloną kolendrą i pestkami granatu.
 
 
***
 
Dziś nieco wspomnień z Curloss, położonego nad zatoką Firth of Forth.  To zatoka Morza Północnego, wcinająca się w ląd na głębokość 80 km. Po jej drugiej stronie znajduje się najważniejszy port tego rejonu - Edynburg. Curloss to miasteczko niegdyś tętniące życiem, było dobrze prosperującym portem, dzięki wymianie handlowej z Holandią. Bliska kopalnia węgla również zapewniała  pracę wielu mieszkańcom. Jest ono najlepiej zachowanym szkockim miastem z XVII wieku.
 
 
Powyżej ratusz. Na górnym jego piętrze niegdyś więziono i przesłuchiwano czarownice przed egzekucjami wykonywanymi w Edynburgu (trafiała tam spora część spośród 4 tyś. kobiet straconych w Szkocji w latach 1560-1707).

 
Na szczęście to odległa przeszłość, a o uroku miasta dziś w głównej mierze świadczą jego zabudowania.


Przysadziste domy mają charakterystyczne, kamienne zwieńczenia wokół okien i drzwi.

 
Trwałym świadectwem wpływów niderlandzkich (spowodowanych współpracą handlową miasteczka)  są  w zabudowie schodkowe szczyty domów.

 
Oprócz starych, niezwykłych domów i brukowanych uliczek jest też inny malowniczy zakątek, do którego trzeba podejść pod górę. To opactwo cystersów, założone na ziemiach podarowanych Kościołowi w 1217 r. przez hrabiego Fife.
 

Dziś jednak pozostały tylko ruiny, świadczące o majestacie i potędze niegdysiejszej budowli.

 
 Po sąsiedzku z nimi znajduje się XVII-wieczna plebania
 
 
i dawne prezbiterium świątyni klasztornej, które od 1633 r. pełni funkcję parafialnego kościoła.
 
 
 
Przykościelny cmentarz pochodzi z XVIII wieku i jak widać po nagrobkach, bardzo się już rozchwiały.
 
 
Nam najbardziej spodobał się położony u stóp dawnego opactwa prywatny ogród, udostępniony do wejścia.
 
 
Starannie utrzymany, położony na opadającej delikatnie ścianie wzgórza, zapewniał widok na zatokę i był prawdziwą oazą naturalnego piękna.
 
 
 






 
 


Komentarze

  1. Fajny przepis na pożywne danie dla rodziny. Gratuluje pomysłu i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka przystawka prezentuje się bardzo elegancko :)
    A miasteczko warte odwiedzin! Szczególnie takie opuszczone, małe cmentarze są dla mnie bardzo fotogeniczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo odważny w smaku przepis i jestem go bardzo ciekawa a co do Szkocji to mam wielka nadzieje ze sie kiedys tam zjawie! Pozdrawiam z Dublina!

    OdpowiedzUsuń
  4. Danie wspaniałe, takiego połączenia jeszcze nie jadłam.
    Podróż w malownicze miejsce.
    Jak zwykle miło u was gościć.
    Pozdrawiam!
    I.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pigwy z jagnięciną bardzo lubię.
    To zestawienie popularne jest w Hiszpanii i Francji.
    I przysiadam się do Twojego stołu, aby podziwiać przy okazji brytyjskie obrazy!

    OdpowiedzUsuń
  6. A dziś przy stole zastanawialiśmy się co dobrego można wyczarować z pigwy :) teraz znam już odpowiedź - dzięki za ten wpis! :)
    Curloss wygląda bardzo tajemniczo :) pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jagnięcina nie jest moim ulubionym rodzajem mięsa, ale z owocowym dodatkiem po prostu musiała smakować wyjątkowo. Z chęcią bym się poczęstowała :)
    Cudne te domki! Niesamowicie urokliwe miejsce :)
    I te ruiny, ach... Wpływają na wyobraźnię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko co lubię, musi smakowacwybornie. Zdjęcia jak zawsze pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Miało być zdjęcia jak zwykle piękne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkocja jest piękna, uwielbiam, byliśmy w Edynburgu ale nie było czasu na wyprawę dalszą, tym niemniej kilka lat później przejechaliśmy Szkocję samochodem. Pewnie w przeszłym zyciu byłam Szkotką, kto to wie?
    pozdrawiam
    j

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz