Normandzka tarta z jabłkami.

Trzy tygodnie wakacji za nami. Czas wrócić do normalnego rytmu i do pisania na blogu. Odwiedziliśmy kraj, którego kuchnię, kulturę i wiele innych aspektów życia bardzo cenimy. Z pewnością będziemy stopniowo dzielić się wrażeniami i przepisami. I choć zawsze z radością wracamy do domu, to już za nią nieco tęsknimy... Vive la France!

Na początek coś słodkiego z Normandii-tarta jabłkowa. Normandia, podobnie jak Polska słynie z uprawy jabłek. Klasyką tej kuchni jest tarta, na którą znajdziecie setki, a może tysiące przepisów. Trudno jest zatem wybrać coś jednoznacznego. W końcu zdecydowałam, że wykorzystam jako bazę przepis z oficjalnej strony dotyczącej dziedzictwa Normandii (klik). To nie jest wytworne ani eleganckie ciasto, raczej w stylu dość rustykalne i domowe (tak zresztą wyglądało w lokalnych cukierniach). Niemniej bardzo smaczne i warte zrobienia. Od typowych tart z jabłkami różni się zasadniczo tym, że pieczona jest z kremem.


Normandzka tarta z jabłkami
Składniki na foremkę o średnicy 24 cm:

na ciasto:
200 g mąki pszennej
50 g cukru pudru
100 g zimnego masła
szczypta soli
1 jajko

na wypełnienie:
3-4 duże jabłka do pieczenia (u mnie antonówki)
2 jajka
100 g cukru pudru
150 g śmietany kremówki
2 łyżki Calvadosu lub dowolnej brandy
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem, solą, dodać pokrojone na kawałki masło, jajko i szybko zagnieść składniki do połączenia (ja to robię w melakserze), włożyć do folii i schłodzić przez około godzinę.
Przygotować foremkę do pieczenia (wysmarować masłem i wysypać mąką).

Wszystkie składniki na wypełnienie (oprócz jabłek) wymieszać na jednolity krem (nie napowietrzać zbytnio podczas przygotowania). Włączyć piekarnik na 190 stopni.  Jabłka obrać, pokroić na ósemki pozbywając się gniazd nasiennych. Ciasto z lodówki rozwałkować, wypełnić nim foremkę. Ułożyć przygotowane jabłka,



zalać kremem i piec ok. 40 minut. Ciasto po całkowitym wystudzeniu podawać posypane cukrem pudrem.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza