Kakaowe pierożki z nadzieniem z mięsa kaczki, beurre noisette i parmezanem. Wspomnieniowo-Bretania.

Znów kwitną akacje, co nieuchronnie przypomina nam o kolejnym, okrągłym roku istnienia bloga. Dziękujemy, że jesteście z nami. To już dwa lata. Ta rocznica uświadamia nam, jak szybko płynie czas, którego ostatnio bardzo nam brakuje. Przekłada się to również na częstotliwość postów. Mamy jednak nadzieję na poprawę, cokolwiek to znaczy :)
A dziś zapraszamy na pierożki. Pomysł powstał na bazie przepisu Sary Danesin Medio, uczestniczki brytyjskiego MasterChefa. Warto wykonać to danie, ma złożony smak i po zjedzeniu marzy się o dokładce ;)
 
 
 
Kakaowe pierożki z nadzieniem z mięsa kaczki, beurre noisette i parmezanem
 
 
 
 
Na nadzienie :
1 średnia, pokrojona marchewka
1 łodyga selera naciowego-pokrojona
1 cebula-drobno posiekana
3 suszone prawdziwki
2 liście laurowe
1 nieduża gałązka rozmarynu
1 nieduża gałązka tymianku
2 roztarte jagody jałowca
2 udka kaczki
świeżo zmielony czarny pieprz
1/2 płaskiej łyżeczki soli*
2 łyżki oliwy

2 łyżki drobno startego parmezanu
2 łyżki serka typu "Philadelphia"
1 żółtko

1 łyżka masła do emulgacji sosu

Na ciasto:
90 g mąki pszennej luksusowej
2 łyżeczki semoliny
2 łyżki kakao
1 duże jajo-roztrzepane
1 łyżeczka oliwy

dodatkowo-1 białko do zlepiania pierożków

Na beurre noisette:
60 g masła

Do dekoracji:
listki tymianku
starty drobno parmezan

* Sól należy dozować bardzo ostrożnie, bo potem bulion będziemy redukować do gęstego sosu, jeśli damy zbyt dużo soli, sos będzie niejadalny.

Na dnie garnka, w którym będziemy gotować udka w bulionie rozgrać oliwę, wrzucić na nią marchewkę, seler i cebulę. Smażyć, aż cebula będzie miękka i złota. Dodać rozmaryn, tymianek, liście laurowe, suszone prawdziwki i jałowiec, włożyć do garnka mięso i zalać wodą tak, żeby bulion przykrył mięso. Dodać sól i pieprz. Gotować aż mięso będzie odchodzić od kości (ok. 2 godz.)
 
Przygotować ciasto na pierogi. Zagnieść podane składniki w jednolite ciasto, włożyć do folii i schować do lodówki, żeby odpoczywało.
 
Rosół przecedzić przez bardzo gęste sito, wlać do rondla i zredukować do postaci gęstego syropu. Przed podaniem dodać do sosu masło i mieszać trzepaczką rózgową aż dobrze połączą się oba składniki.
 
 Mięso obrać z kości i bardzo drobno posiekać nożem. Wyjąć warzywa z sita, zmiksować je i dodać do mięsa,  dodać serek, parmezan i żółtko. Doprawić farsz solą i pieprzem.
 
Masło roztopić na małej patelni i podgrzewać aż nabierze orzechowego koloru.  
 
Ciasto rozwałkować (ja to robię przy pomocy maszynki do makaronu, bo rozwałkowuje ciasto cienko i równo). Powinno mieć taką powierzchnię, żeby można było wyciąć obręczą (o średnicy 7,5 cm) 20 kółek. Posmarować brzegi ciasta białkiem, nałożyć czubatą łyżeczkę farszu i zlepić upewniając się, że w środku nie pozostało powietrze. "Posadzić" pierożki na omączonej desce.
 
Podgrzać talerze w piekarniku.
 
Pierożki ugotować po zlepieniu w osolonej wodzie (poczekać aż wypłyną i chwilę pogotować), odcedzić, osuszyć. Na podgrzany talerz wlać 2-3 łyżki sosu ze zredukowanego bulionu, emulgowanego masłem. Ułożyć pierożki, polać je ciepłym beurre noisette, posypać parmezanem i listkami tymianku. Podawać.
 
***
 
Bretania, choć szczyci się rybami i owocami morza, słynie również z potraw mięsnych, a prawdziwym przysmakiem jest mięso kaczki. Mimo, że minął prawie rok od naszej wizyty w północno-zachodniej Francji nie zdołaliśmy jeszcze nic pokazać z tamtych stron. Czas więc to naprawić. Bretania zaintrygowała nas dzięki Basi prowadzącej bloga "Mozaika życia". Basia uwielbia ten rejon Francji i pisze o Bretanii z wielkim uczuciem.
Wystarczyło wjechać tam, by dostrzec wyraźne cechy odrębności tej krainy.
 
 
Zachwyciły nas szczególnie widoki surowego, poszarpanego wybrzeża ze spektakularnymi pływami.
 
 
 
Na początek pokażemy Bretanię widokowo. W swej surowości przypomina  trochę Szkocję, którą kochamy.
 
 
Zwłaszcza, że na torfowiskach można spotkać tam wrzosy.
 
 
 
Bretania wchodząc głęboko w Atlantyk, wystawiona na działanie wiatrów w swej zachodniej stronie  określana jest mianem Finistere-końca ziemi. To bardzo malownicze i różnorodne wybrzeże.
 



 

 
Pogoda często zmienia się dość gwałtownie i dopiero w  słońcu wyraźnie widać jak bardzo kolorowe jest północne wybrzeże.
 
 
 
 
Południowe wybrzeże charakteryzuje się łagodniejszym klimatem i jest dużo przyjaźniejsze dla żeglugi.
 
 
 
 
 
W Bretanii, nazywanej przez Celtów Armoryka-kraj morza, można spotkać mnóstwo śladów dawnego życia ludzi. Jak nigdzie indziej można często natknąć się tam na megality pochodzące z czasów między 4 a 3 tysiącleciem p.n.e.
 
 
Średniowieczne, związane najczęściej z religią zabytki świetnie komponują się z tym co współczesne.
 
 
 
Wszystko dlatego, że materiałem budulcowym wciąż jest tu kamień, a tradycyjne kształty domów wciąż zachwycają i świetnie komponują się z otoczeniem.
 

 
 
Hortensje są tu wszechobecne, imponująco duże i kolorowe.
 
 
Magia tej krainy, oparta jest nie tylko na pięknych krajobrazach zmieniających się podczas pływów i pogody. Bretania intryguje niewyjaśnionymi tajemnicami dawnych budowli, celtyckimi legendami o zatopionych miastach i średniowiecznymi podaniami o arturiańskich lasach, w których bywał czarodziej Merlin. O tym jednak napiszemy innym razem :)
 
 
 

Komentarze

  1. Sporo pracy przy tych pierożkach,więc ja to chyba raczej do Was na nie przyjadę-)
    Kakaowych jeszcze nie jadłam.Przepis wykwintny.
    Piękne zdjecia z Bretanii,faktycznie ten rejon zachwyca.
    Serdecznie pozdrawiam-)
    I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irenko-to pozory. Mięso gotuje się samo, posiekanie mięsa nożem to najwyżej kilka minut. Zagniecenie ciasta jak na każde pierogi...chwila. Masło samo brązowieje, trzeba zetrzeć tylko parmezan :) Jak widzisz nic prostszego ;D Pierożki z kakao robiłam po raz pierwszy. Jednak wcześniej Piotr robił do jelenia sos z czekoladą. Bez wątpienia smaki kaczki i kakao dobrze się łączą :) Polecamy, pozdrawiamy

      Usuń
  2. Pierożki wyglądają niecodziennie, genialnie wręcz! :)
    Śliczne są te małe białe domki :) U nas same klocki albo nieskoordynowane i dziwne w kształtach domy na wsiach stawiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu-trzeba przyznać, że Bretończycy dbają o styl :) Piękna kraina i warta odwiedzenia. Pierożki polecamy, pozdrowienia :)

      Usuń
  3. Pierożki wyśmienite, na pewno marzyłabym o dokładce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobają mi się te pierożki, są takie niecodzienne :)
    Piękne zdjęcia; oglądając Waszego bloga zawsze zaczynam marzyć o podróżach :)
    I gratulacje - dwa lata to szmat czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Gin, szybko zleciały te dwa lata :) Pierożki bardzo nam smakowały, może się skusisz :) pozdrowienia

      Usuń
  5. A my znów w tym roku wakacje spędzimy w Bretanii. Dla mnie jest jak narkotyk - nigdy mi jej dosyć :) A ruiny kościoła to gdzie są???? Chyba ich nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu-Abbaye de Beauport, to opactwo, piękne miejsce, warto tam się zatrzymać, wszystko pięknie utrzymane, polecam :) Gratuluję wyjazdu :) Liczę na kolejne relacje z Twojej ukochanej krainy :) pozdrawiam

      Usuń
    2. Oj szkoda, że to w tej części Bretanii. Tam się nie wybieramy, jakoś północno - zachodznia część Bretanii mnie nie ciągnie, ale miejsce faktycznie piękne.

      Usuń
    3. Basiu-może kiedyś :) To było pierwsze miejsce, które zwiedziliśmy w Bretanii jadąc z północy :)

      Usuń
  6. Pierogi bardzo pysznie się zapowiadają, ale mój apetyt domaga się potrójnej porcji mąki , bo z 11 dkg wyjdzie mi pierożków dla jednej osoby...
    Natomiast mój apetyt na Wasze relacje z podróży rośnie też w miarę jedz...vous permettez ! - oglądania. Urzekające i niezwykle ciekawe ujęcia.Pozdrawiam przemiłą parę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko-to są nieduże pierożki, a ciasto bardzo cienko rozwałkowane. Mamy nadzieję, że zrobisz i będą Ci smakowały :) Dziękujemy i pozdrawiamy również :)

      Usuń
  7. Pierożki uwielbiam!
    Wspomnienia z Bretanii mam wietrzne, ale udane kulinarnie.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecamy zatem te :) Pozdrawiamy serdecznie

      Usuń
  8. Pierożki wyglądają bardzo wykwintnie. Nawet czekoladowy kolor, za którym nie przepadam na talerzu, nie byłby mnie w stanie powstrzymać przed spróbowaniem, tym bardziej, że w środku kaczka.:)
    Gratulacje z okazji rocznicy. Mam nadzieję, że czas pozwoli Wam na świętowanie wielu kolejnych.:)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Magdo :) pozdrawiamy i też mamy nadzieję

      Usuń
  9. Gratuluję kolejnego roku spędzonego tutaj ;) "Czas nie będzie na nas czekał", więc rozumiem to, że czasem posty pojawiają się nie tak często jak byśmy (czytelnicy) chcieli. Niemniej jednak, zawsze dobrze tutaj do Was zajrzeć chociażby po takie wspaniałe pierogi czy jeszcze piękniejsze zdjęcia :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam ja również chciałem pogratulować kolejnego spędzonego roku. Co do tych pierożków to muszę stwierdzić, że naprawdę wyglądają przepysznie. Podoba mi się takie połączenie, jakie tu zostało zastosowane. Z pewnością spróbuję zrobić chociaż podobne pierogi do nich pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej :) Sledzę Twojego bloga już od paru dni, nadrabiam stare posty, z czasów kiedy jeszcze nie wiedzialem o Twoim istnieniu :) Niestety nie wiedzialem. Szczerze Ci dziś muszę przyznac, ze naprawdę swietnie piszesz ;) Lubie czytac Twoje wpisy, ponieważ czuc w nich szczerosc, prawde i pasje, co jest bardzo wazne, no i oczywiscie talent ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne fotki - fajnie by było tam wyjechać ehh. Tylko kiedy?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz