Tarta z kremem migdałowym i rabarbarem. Rudzikowe portfolio.

Dziś propozycja tarty z rabarbarem. Rabarbar jest teraz produktem sezonowym i warto korzystać z jego wyjątkowego smaku. Pokusiłam się na dekoracyjne wykończenie, dość pracochłonne, które podejrzałam w wyszukiwarce grafiki. Jeśli jednak nie będziecie mieli na nie czasu zróbcie bez kratki, pokrojony na kawałki rabarbar też będzie tu świetnie pasował.
 
 
 
Tarta z kremem migdałowym i rabarbarem 
 
 
 
 
 
Składniki :
składniki na foremkę prostokątną o wymiarach zewnętrznych 35 cm x 11 cm lub okrągłą o średnicy 22 cm 
 
na ciasto :
 
170 g mąki krupczatki
70 g masła
40 g cukru pudru
2 żółtka jaj L
szczypta soli
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1,5 łyżki zimnej wody
 

na krem migdałowy:

80 g mielonych migdałów
45 g cukru pudru
20 g masła
1 żółtko z jaja xl
1 łyżeczka ekstraktu migdałowego
1 łyżeczka skórki otartej z cytryny
szczypta soli
 
plecionka z rabarbaru:
 
800 g rabarbaru o jednakowych, niezbyt grubych łodygach
1 szklanka wody
1/2 szklanki cukru pudru
 
Ciasto szybko zagnieść (lub zmiksować w melakserze), tylko do połączenia składników w gładką masę. Włożyć zawinięte w folię na godzinę do lodówki.
 
Masło do kremu migdałowego rozpuścić w rondelku i podgrzewać na wolnym ogniu aż zacznie brązowieć. Odstawić do ostygnięcia. Pozostałe składniki kremu utrzeć razem i dodać na koniec ostudzone masło.
 
Po odpoczynku w chłodzie wyłożyć ciasto i odczekać kilka minut. Rozwałkować (zwykle robię to między dwoma kawałkami folii spożywczej) i wyłożyć na wysmarowaną tłuszczem formę do tarty. Nakłuć widelcem ciasto, przykryć pergaminem i obciążyć. Piec w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez 15 min. Następnie wyjąć formę z piekarnika, zdjąć obciążenie z pergaminem,  wyłożyć na ciasto krem migdałowy i piec kolejne 25 minut. Po upieczeniu ostudzić.
 
Przygotować rabarbar. Opłukać łodygi i obrać z zewnętrznych włókien. Odkroić brzegi wklęśnięcia łodygi ze strony, gdzie to jest, żeby łodyga była równa. Przekroić ją na pół ostrym nożem w taki sposób, żeby kawałki miały równą grubość. Jeśli wybierzecie grube łodygi to możecie pokroić je wzdłuż na 3 lub 4 kawałki.
 
W garnku o dużym dnie lub patelni zagotować wodę z cukrem pudrem. Na gotującą włożyć pokrojony rabarbar. Tak naprawdę musicie obserwować rabarbar, bo przegotowany natychmiast się rozpadnie. Musi zmięknąć, ale też zachować swoją formę. Trudno podać tu dokładny czas, bo zależy on od grubości kawałków, moje dość cienkie gotowały się tylko 2 min i były akurat. Rabarbar wyjąć na papierowy ręcznik czy pergamin i odsączyć. Następnie zrobić plecionkę. Można zacząć na blacie, ale gdzieś w połowie warto ją przenieść na wierzch tarty i tam dokończyć. Cała w czasie przenoszenia może się rozpaść. Dociąć brzegi nożyczkami kuchennymi. Płyn powstały z gotowania rabarbaru zredukować do gęstego syropu, następnie posmarować nim rabarbar.
 
 
***
 
 
Nadal każdą wolną chwilę spędzamy w lesie. Jest coraz ciemniej, bo to las składający się głównie z buków i wyrosłe już liście powodują, że zdjęcia robi się coraz trudniej. Nas to oczywiście nie zraża w żaden sposób i spędzamy w nim po kilka godzin, chodząc z aparatem. Dziś kilka zdjęć naszego ulubieńca - rudzika. Pisaliśmy już o nim w tym poście - KLIK. Dziś zatem nie rozpisujemy się zbytnio, a zainteresowanych informacjami o tym ptaszku odsyłamy do poprzedniego wpisu. 
 

Mimo, że zdarzyło się zimą, iż spotkaliśmy jakiegoś pojedynczego rudzika, to dopiero wiosną pojawiło się ich dość sporo. Pierwsze zdjęcia nowo przybyłych zrobiliśmy 2 kwietnia. Zwykle gdy przylatywały, trzymały się w lesie w małych grupach.
 
 
Warto tu wspomnieć, że podczas migracji kierują się polem magnetycznym Ziemi, wykorzystując swój zmysł ferromagnetyczny. Nie są tu zresztą jakimś wyjątkiem w świecie zwierząt.
 

 
 
Przypuszczamy, że gdy już po przylocie pojadły i nabrały sił, zaczęły zajmować swoje rewiry. Ich śpiew ciągle słychać za oknem. Zdarza się też, choć bardzo rzadko, że jakiś rudzik przyleci do nas na balkon.
 


Ten rudzik (powyżej) mimo iż ma jedna nogę, radził sobie równie dobrze jak inne.
 
 
Zwykle o poranku zaczyna śpiewać bardzo wcześnie (podobno w ptasim budziku śpiewa jako drugi po droździe) i słychać go aż do wieczora. Ma piękny, czysty i melancholijny śpiew. 
 

 
Jak zawsze, gdy zauważy człowieka odwraca się by ukryć swoja rudą plamkę.
 

Gdy jednak da się podejść, zwłaszcza wcześnie rano, wygląda uroczo i jest prawdziwą ozdobą lasu.





7 maja ubiegłego roku rudzik został wybrany narodowym symbolem Wielkiej Brytanii. W akcji głosowania wzięło udział 213 tyś. osób. Rudzik "pokonał" dziewięciu rywali, wśród których był m.in. uroczy maskonur. Brytyjczycy pozazdrościli chyba innym krajom, które takie ptasie symbole już mają (np. Francja ma koguta galicyjskiego, a Brazylia drozda rdzawobrzuchego). Teraz to my im bardzo zazdrościmy ;)

 
Nieustannie wypatrujemy tego ptaszka wśród leśnych ostępów z nadzieją, że znów uwiecznimy go na coraz to lepszych zdjęciach.

 




Komentarze

  1. Ciasto z takich coby człowiek jadł i jadł :D Pysznie się pyszni i z rabarbarem , mniam
    A rudzik widać ,ze prawdziwy model , pozuje jak zawodowiec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rudzik to niełatwy model i do fotografowania i do wypatrzenia go w lesie :) a ciasto polecamy :)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia rudzika. Brawo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Artystycznie ułożona kratka:-) A rudzik to Wam się sam nastawia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko to może tak wyglądać, ale to efekt wielu wędrówek i wielu zdjęć...fotografowanie ptaków to trochę jak gonitwa za wiatrem...ale przyjemna :)

      Usuń
  4. Znakomicie wygląda rabarbar,misternie te paseczki są ułożone.
    Pewnie ciasto smakuje pysznie!
    Rudzik przecudowny!Zdjęcia też!
    Pozdrawiam serdecznie-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto bardzo nam smakowało :) a rudzika bardzo lubimy...jest taki delikatny...

      Usuń
  5. Ależ to smakowita sprawa a rudzik cudowny :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta kratka wygląda fenomenalnie, podziwiam cierpliwość :)
    Urocze są te puchate kuleczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto się pogimnastykować, żeby zrobić cos fajnego, zaskakującego :) a kuleczki puchate cieszą nas bardzo :)

      Usuń
  7. Rudziki są takie piękne!!!!
    A ciasto jak z najlepszej cukierni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu-bardzo dziękuję za uznanie, cieszy nas że rudzik nie tylko w nas wzbudza zachwyt :)

      Usuń
  8. Czas to ja bym pewnie znalazła, ale nie wiem, czy wystarczyłoby mi cierpliwości do ułożenia tej kratki. ;)
    Rudzik jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem można się pobawić :) pozdrawiamy

      Usuń
  9. Tarta dekorowana perfekcyjnie :) Rudzik piękny - wyjątkowy, trudno oderwać od niego wzrok! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam rabarbar i wiosną zawsze piekę różne ciasta z jego udziałem. Tartę z kremem migdałowym też robię, ale nigdy nie robiłam takiej kratki - wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna rabarbarowa tarta!
    I urocze rudziki. Lubię bardzo te ptaszki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Rudziki są piękne, przylatują ale bardzo rzadko, są śliczne ze swoja rudą plamką, ale nie wiem kogo rankiem słyszę, niestety nie znam się na śpiewie ptaków, tarta wygląda ślicznie, ale nie mogę jeść ciasta, dostaję sakramenckiej zgagi, nie tylko od ciasta od chleba również, kiedyś nie miałam z tym problemu w ogóle
    j

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rudziki robią wrażenie kruchych, delikatnych. Ich śpiew ma tez wiele z tych cech. Dolegliwości współczujemy...

      Usuń
  13. Ależ ciasto Małgosiu! Wygląda fantastycznie i narobiliście mi ogromnego smaka na rabarbar :)
    A rudzik piękny! :)
    ciepło pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Marcelino, również pozdrawiamy :)

      Usuń

Prześlij komentarz