Toskania jaką kochamy. Nasz subiektywny przewodnik.

Kiedy pierwszy raz wybraliśmy się do Toskanii miałam o niej własne wyobrażenie. Ukształtowały je "pocztówkowe" zdjęcia krajobrazów, książki i filmy. Podróżując po niej zwiedzaliśmy zabytki, podziwialiśmy dzieła sztuki, stare miasteczka i domy wybitnych artystów. Byliśmy u producentów win i oliwy, odkrywaliśmy regionalne specjały kulinarne, bo Toskania ma wiele do zaoferowania i jest w tym względzie jednym z najciekawszych rejonów Włoch. Gaje oliwne i zielone winnice wzbudzały nasz zachwyt, kamienne domy pobudowane na wzgórzach, otoczone cyprysami wyglądały pięknie. Jednak widokowo to ciągle nie było to. Dopiero kiedy na kilka godzin udaliśmy się na południe od Sieny w rejon Crete Senesi odnaleźliśmy wymarzoną Toskanię. 
Dlatego teraz planując podróż, chcieliśmy jeszcze raz wrócić do Florencji, a potem resztę czasu spędzić w okolicy między Sieną, a Montepulciano. To specyficzny rejon z gliniastą ziemią zwaną mattaione (crete senesi oznacza dosłownie gliny senesi), na której w większości nie da się uprawiać drzew oliwnych i winnej latorośli. Charakterystyczne jasne zabarwienie wynika z osadów morza sprzed 2,5 - 4,5 mln lat, które wtedy pokrywało cały obszar. Miejscami dziko tu rosną krzewy i drzewa, ale jest ich bardzo mało.  Za to charakterystyczne są szpalery cyprysów prowadzące do toskańskich domów, które często stają się dziś miejscami agroturystycznymi. 


Pofalowane wzgórza  zielenią się wschodzącym zbożem albo pokrywa je trawa, na której można czasem zobaczyć pasące się owce. 


W podróż po Toskanii wzięliśmy również drona i część zdjęć, jak zobaczycie w dalszej części posta, jest robiona z góry. Mieliśmy dwa dni słonecznej, bezchmurnej pogody i dwa dni pochmurnej. Brakowało nam słońca z pojedynczymi chmurami na niebie, bo to świetnie wygląda na fotografiach. Chmury rozlewają się ciemnymi plamami w krajobrazie. Udało nam się jedynie tylko przez chwilę uchwycić przebłyski słońca w pochmurny dzień. Ominęły nas też kolorowe wschody i zachody. Jednak nie ma co narzekać, najważniejsze że nie padało ;)


Żeby zobaczyć najbardziej ciekawe miejsca przede wszystkim trzeba zjechać z głównych dróg. Mieszkając w Sienie (na jej obrzeżach) ruszaliśmy drogą SP - 438 (SP oznacza skrót strada provinciale). Przy zdjęciach najciekawszych zakątków podajemy współrzędne geograficzne. Wystarczy wpisać je do map Google, żeby zlokalizować miejsce. 


N 43°17'9.08"    E 11°26'23.12" (zdjęcie powyżej).


N 43°17'8.94"  E 11°26'43.78" (zdjęcie powyżej i poniżej).



Punto panoramico, czyli punkt widokowy przy wspomnianej wyżej trasie jest świetnym miejscem do zatrzymania się i robienia zdjęć - N 43°15'45.08"  E 11°30'29.92".



Dopiero jakiś punkt odniesienia daje nam wyobrażenie o rozmiarach przestrzeni, w której przyszło nam przebywać. Poniżej na zdjęciu są nim drzewa i na kolejnym traktor.



Za Asciano zjechaliśmy z SP 438 w trasę SP 60.  N 43°12'39.39"  E 11°35'17.69".


Z góry szpaler cyprysów wygląda tak.




Przy tej samej drodze, kierując się na San Giovanni d'Asso docieramy do miejsca, które jest bardzo często fotografowane m.in. ze względu na swoją najdłuższą drogę z cyprysami. N 43°11'52.03"   E 11°35'26.06"




Mijamy po drodze urokliwe miejsca, takie jak to N 43°9'46.75" E 11°35'6.91".


Następnie jedziemy przez SP 14 do SP 71 w kierunku Pienzy - N 43°5'25.51" E 11°39'37.34".


Odbijamy w trasę SP 146, żeby dojechać do Capella Madonna di Vitaleta, małej kapliczki usytuowanej na wzgórzu z przytulonymi cyprysami -  N 43°4'30.22"  E 11°37'29.70" . 






Tuż za nią, kierując się na San Quirico d'Orcia, jeśli wpiszecie w Google - Best point to see "Gladiator House" - dotrzecie do budynku, który w filmie Ridleya Scotta był domem Maximusa. Będzie on usytuowany po prawej stronie, w głębi. 


Gdy dojechaliśmy do San Quirico d'Orcia, zjechaliśmy na drogę SP 2 (strada regionale). W okolicach estakady dotarliśmy do bardzo malowniczego miejsca. Po lewej stronie jadąc w kierunku Montalcino (gdzie udaliśmy się już nie w celu zwiedzania, ale kupienia i wypicia Brunello). Podróż wyłącznie z bagażem podręcznym niestety ma swoje minusy ;) N 43°3'50.60"     E 11°33'29.09" 



Po prawej stronie równie piękne widoki.



Za każdym razem modyfikowaliśmy trasę.  Z Pienzy dotarliśmy do obszaru położonego u stóp miasta od południowej strony. Odnaleźliśmy tam kolejne miejsce związane z filmem "Gladiator". Umiejscowiono tam końcową scenę, w której Maximus gładzi ręką dojrzewające kłosy zboża, a następnie wędruje w kierunku domu, przed którym czeka na drodze jego żona i syn - symboliczna scena wkroczenia w krainę dusz, Pola Elizejskie -  N 43°4'35.54" E 11°40'11.85" (zdjęcie niestety pod światło).


Zdjęcie ze strony  - klik.


Aleja piniowa przy SP 88 w drodze między Monticchiello, a dojazdem do SP 146 - N 43°3'30.76" E 11°46'52.37". 



Poniżej zdjęcia zrobione z trasy miedzy Sieną a Ville di Corsano (SP 46) - N 43°13'49.51" E 11°20'14.82".





Okolice wioski Radi - SP 23 -  N 43°12'34.26" E 11°22'31.59".





W każdym miejscu Crete Senesi można znaleźć coś dla siebie. Powyżej pokazane miejsca są dość wyjątkowe i fotogeniczne, jednak podczas podróży można zobaczyć wiele domów z alejami cyprysowymi i malownicze pola, które wyglądają jak niedokładnie przykryte dywanem. O każdej porze roku to rejon ciekawy, jednak ze względu na warunki pogodowe, światło i długość dnia, nie wybierałam bym się tam zimą. Przy pochmurnej pogodzie barwy dopełniają do szarości. Jednak to, czego próżno szukać w pozostałej części Toskanii -  naturalna przestrzeń jest tu wszechobecna. Będąc w marcu widać było, że wiosna jest tu trochę szybciej niż u nas, kwitły drzewa owocowe i kwiaty. 


W ciągu dnia było po kilkanaście stopni, co mocno odczuwaliśmy we Florencji, natomiast na przestrzeniach Crete Senesi hulał wiatr i ciepła kurtka oraz czapka okazały się niezbędne. Przy pięknej pogodzie skrobaliśmy rano lód z samochodu. Jeśli wybierzecie się do Toskanii na przełomie wiosny i lata, lub latem, będziecie mieli okazję zobaczyć falujące pola, po których ślizga się wiatr, a na jesieni wszystko w odcieniach ochry...Ten rejon jest zawsze piękny.

26 komentarzy:

  1. Toskania to jedno z moich ulubionych miejsc na świecie.
    Byłam tu wiele razy, mieszkałam krócej lub dłużej, zawsze tęsknię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwimy się, że tęsknisz :) Życzymy szybkiego wyjazdu do Toskanii :)

      Usuń
    2. Ja mam podobnie! Byłam ostatnio... 3 czy 4 lata temu i obiecuję sobie wrócić w tym. Przecudowne zdjęcia!

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia z drona! Czy mogę zapytać, jaki model posiadacie? Właśnie przymierzam się do zakupu takiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy DJI MAVIC AIR, polecamy :) W internecie jest sporo recenzji, poza tym nie potrzeba na niego licencji do obsługi.

      Usuń
  3. Przepięknie!
    Jestem zachwycona.
    To mój ulubiony rejon Włoch.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz też :) Cieszy nas Twój zachwyt, pozdrawiamy :)

      Usuń
  4. Ale sobie napasłam oczy przestrzenią! Dziękuję za te unikalne zdjęcia, nie widziałam wcześniej dróżek wysadzanych cyprysami, nie na taką skalę, coś pięknego. A u nas dron się kurzy i czeka na swój pierwszy lot, okropnie czuję się zainspirowana. Toskanię znam tylko pobieżnie. Pozdrawiam serdecznie, świetna robota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, świat z lotu ptaka jest fascynujący. Warto odkurzyć drona. Crete Senesi ma wyjątkowe przestrzenie. Nie znajdziemy tego w pozostałej części Toskanii. Może kiedyś przydadzą Ci się te informacje. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie M.

      Usuń
  5. Przepiękne zdjęcia! Jestem zachwycona! Marzy mi się podróż do Toskanii, pewnie to marzenie nigdy się nie ziści, ale przynajmniej mogłam zaznać tamtejszej atmosfery dzięki Wam :) Świetna robota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - nigdy nie mów nigdy. Podróż do Toskanii spełni Ci się z pewnością. Uwierz w to. Dziekujemy za komentarz i Twoje odwiedziny. Pozdrowienia dla Was :)

      Usuń
    2. Ooooo, to trzymam Was za słowo :))

      Usuń
  6. Pisma ta wiosenna Toskania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wisło miała być piękna ? Jeśli tak to cieszymy się :D

      Usuń
  7. Uwielbiam Rosjanie, byliśmy tam dwa razy i planuję kolejny wyjazd :) i widzę zy byliśmy w tych samych miejscach :) zdjęcia są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie chodzi o Toskanię ;) Dziękujemy, staraliśmy się ze zdjęciami :)

      Usuń
  8. Włochy to moja przysłowiowa druga ojczyzna ... Zauważyłam, że większość z nas zaczyna albo od Toskanii albo od Sycylii :) A potem przepada się w tym kraju. Zdjęcia zrobiliście przepiękne. Dokładnie takie, jak na pocztówkach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ zdjęcia! W Toskanii byłam raz, dawno temu i zbyt krótko, a do tego pogoda pokrzyżowała nam plany. Mam tylko mgliste (dosłownie) wspomnienia ze Sieny, Florencji i Montepulciano. Twoje zdjęcia przypomniały mi, że może najwyższa pora wrócić w tamte rejony.
    Poza tym, bardzo szanuję podanie współrzędnych geograficznych! To świetna podpowiedź dla odwiedzających Toskanię w przyszłości i na pewno sama również z nich skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. genialnie piekne są zdjęcia z drona. Aż dech mi zaparło

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zdjęcia! Osobiście nie miałam przyjemności stać pośród tych pól i przechadzać się alejami porośniętymi cyprysami, jednak zawsze kiedy widzę relacje z Toskanii zatrzymuję się by pooglądać zdjęcia. Piękny region we Włoszech, nic dziwnego że tak popularny a dla fotografów jest wręcz jak mekka. Fajnie, że dronem można latać 🙂 bo takich miejsc jest coraz mniej, a każdy drona chce mieć. Jakiś czas temu ukarano turystę, który postanowił polatać sobie nad Edynburgiem... pozdrawiam Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) W Toskanii nie mieliśmy problemu z lataniem nad pustymi polami, ale w Etiopii nie mogliśmy w parkach narodowych, a tam zależało nam bardzo. Musimy poszukać informacji, czy można w Szkocji, oczywiście poza miastami. Tak Toskania to fotogeniczny rejon i to o każdej porze roku :) Dzięki za odwiedziny i informacje :) Pozdrawiamy serdecznie

      Usuń
    2. Na spokojnie będziecie mogli "polatać" będąc gdzieś poza miastami. Tutaj jest zakaz używania drona nad skupiskami ludzkimi, czyli w miastach użytkownik-amator nie może filmować i fotografować z drona. Na użycia komercyjne są wydawane permity, ale wówczas na pewno żądaja papierów, że jest ukończony kurs operowania obiektem :) Szkocja juz niebawem! Wy będziecie w Szkocji, a my uciekamy daleko od niej na urlop ;)

      Usuń
    3. Beatko-niech Wam się uda ten wyjazd jak najlepiej :) Dzięki za informacje, pozdrowienia. My czekamy na Szkocję z utęsknieniem :)

      Usuń