Światowy Dzień Wróbla.

Światowy Dzień Wróbla.

Jak to się stało, że na blogu nie ma jeszcze żadnego wpisu o wróblach? Trudno powiedzieć. Jeszcze w grudniu zaznaczyłam w kalendarzu na nowy rok 20 marca - Światowy Dzień Wróbla (obchodzony jest od 2010 roku), a to zobowiązuje.


Smażone barweny (lub inne małe rybki)

Smażone barweny (lub inne małe rybki)

Pochwała prostoty. Gwiazdą są świeże rybki prosto z rybnego targu z Katanii. Szybka obróbka, dowolna sałata z winegretem i białe wino. Plus dobre towarzystwo.

Smażone barweny



Składniki na dwie porcje:

10 sztuk małych barwen (ok. 700-800 g)
mąka
olej roślinny
sól, pieprz, oregano
cytryna

Wykonanie:

Barweny oprawiamy, po czym zanurzamy w mące z przyprawami. Otrzepujemy nadmiar mąki. Smażymy na rozgrzanym oleju po minucie z każdej strony (czas zależny od wielkości ryby). Przekładamy na ręcznik papierowy by odsączyć z tłuszczu. Skrapiamy sokiem z cytryny. Podajemy z ulubioną sałatą z winegretem.

Co to za przepis, ktoś powie? A co lepszego zrobić ze świeżymi małymi rybkami. Toż to niebo w gębie. Jeżeli nie dostaniecie barwen użyjcie innych niewielkich rybek.
Włochy - Sycylia - targ rybny w Katanii.

Włochy - Sycylia - targ rybny w Katanii.

Jesteśmy w Katanii, drugim największym mieście Sycylii. Co nas tu sprowadziło? Ciekawe historycznie, tradycyjne, odnowione w ostatnim czasie miasto, bliskość portu lotniczego, z którego mieliśmy wracać i jeden z najlepszych targów rybnych we Włoszech. Lubimy takie miejsca. Rozglądamy się, chłoniemy atmosferę, kupujemy...

Centralnym placem Katanii jest niespodzianka ... Piazza del Duomo. Wskażcie duże miasto we Włoszech, gdzie jest inaczej. :-) Katedra Świętej Agaty zajmuje jego honorowe miejsce. Wewnątrz znajdują się szczątki patronki miasta. Nie opiszę jak zginęła, ciekawych odsyłam do internetu.



Tajski smażony ryż z krewetkami i orzechami cashew, podany w ananasie.

Tajski smażony ryż z krewetkami i orzechami cashew, podany w ananasie.

To kolorowe danie ma wiele smaku, aromatu i raduje kolorami lata. Tego orientalnego.  Do tego jest wyjątkowo proste w przygotowaniu, choć ilość składników może temu przeczyć. Danie zawiera w sobie również miąższ ananasa oraz jego sok.

Tajski smażony ryż z krewetkami i orzechami cashew podany w ananasie



Składniki na dwie porcje:
ananas
100-125g jaśminowego ryżu
200-250g krewetek
100g orzechów cashew
olej
ząbek czosnku
2 cm korzenia imbiru
szalotka
ostra papryczka
1/2 łyżeczki kuminu
1/2 łyżeczki kurkumy
łyżeczka kolendry
sos sojowy
sos rybny
limonka
sól, pieprz
liscie kolendry do przybrania

Przygotowanie:

Ananasa przekrawamy na pół, wydrążamy miąższ i zachowujemy sok.

Ryż gotujemy na średni twardo (ok. 2 minuty krócej niż sugestia na opakowaniu). Odstawiamy.

Krewetki doprawiamy solą i pieprzem. Smażymy i odstawiamy.

Orzechy cashew przekrawamy na pół i prażymy na patelni. Ziarna kolendry i kuminu prażymy na patelni i ścieramy w  moździerzu.

Na patelnię wlewamy niewielką ilość oleju. Wrzucamy posiekany czosnek, imbir, szalotkę, ostrą papryczkę. Po minucie dodajemy ryż. Przyprawiamy sosem sojowym i sosem rybnym. Dodajemy przyprawy. Dodajemy pół szklanki soku z ananasa, który uzyskaliśmy przy wydrążaniu miąższu i pokrojone na cząstki kawałki ananasa (tylko część, żeby znaleźć balans pomiędzy kwaśnym, ostrym, słodkim i słonym smakiem).

Do ryżu dodajemy krewetki i orzechy cashew i mieszamy, by równomiernie rozprowadzić składniki. Całość przekładamy do połówek wydrążonego ananasa. Posypujemy posiekaną świeżą kolendrą. Smacznego :)
Wiosna w Królewskim Ogrodzie Botanicznym w Edynburgu.

Wiosna w Królewskim Ogrodzie Botanicznym w Edynburgu.

Zapraszam Was do Królewskiego Ogrodu Botanicznego w Edynburgu. Byliśmy z Piotrem tam dwukrotnie i planujemy jeszcze powrócić. Rok temu odwiedziliśmy go wiosną w czasie Wielkanocy, co zobaczcie na zdjęciach. Bardzo lubię zmienność naszych pór roku, ale z nadejściem wiosny mam zawsze problem. Dłuży mi się niesamowicie to oczekiwanie. Wam też ? Dlatego, żeby trochę nacieszyć oczy wracam do wspomnień.

Chleb na zakwasie pszennym od Rodolpha Coustona.

Chleb na zakwasie pszennym od Rodolpha Coustona.

W Marcowej Piekarni  Amber upiekliśmy chleb zaproponowany przez Gucia. Przyznam, że chleb jest bardzo dobry. Ma wspaniały smak, piękny miękisz i świetnie daje się kroić. Zabrakło mi śmiałości, żeby go upiec bez foremki, ale myślę że jeszcze się odważę, bo wart jest powtarzania.


Chleb od Rodolpha Coustona


Przepis na 2 duże chleby

850 g mąki pszennej typ 650
150 g mąki żytniej pełnoziarnistej
680 g letniej wody (temperatura wyliczona poniżej)
18 g soli
5 g świeżych drożdży
300 g aktywnego zakwasu pszennego 100% (użyłam orkiszowego)

Temperatura bazowa ciasta (temperatura otoczenia + temperatura mąki + temperatura wody) = 55 stopni C. Na temperaturę powietrza i mąki nie mamy wpływu i dlatego sterujemy temperaturą wody.

Przykład obliczenia temperatura wody :
55 stopni C - temperatura w kuchni 22 stopnie - temperatura mąki (trzymana w kuchni) 22 stopnie = temp. wody 11 stopni :-)

Wykonanie:
Wszystkie składniki mieszamy 10 min na pierwszej prędkości i 2 minuty na drugiej prędkości. Ciasto przykryć i pozostawić na 30 min. Złożyć, przełożyć do pojemnika, zamknąć lub przykryć folią spożywczą i włożyć do lodówki na ok. 12 godzin – uwaga bo mocno powiększa objętość i chciało wyskoczyć z pojemnika. Wyciągnąć z lodówki, podzielić na porcje, uformować bochenki i przełożyć do koszyczków. Wyrastanie ok. 2-3 godziny. Pieczemy w temperaturze 250 stopni przez 15 min z parą. Obniżamy temp. do 190-210 stopni, wypuszczamy parę i pieczemy ok. 45 min.

Moje uwagi :
-chleb upiekłam w foremkach o wymiarach 11 cm x 25 cm,
-chleb dodatkowo mocno rósł w piekarniku.

Chleb od Rodolpha Coustona na blogach:
am.art kolor i smak – klik!
Akacjowy Blog
Kuchennymi drzwiami – klik!
Kuchnia Gucia - klik!
Moje małe czarowanie – klik!
Ogrody Babilonu – klik!
Para w kuchni – klik!
Weekendy w domu i ogrodzie – klik!
W poszukiwaniu slow life – klik!
Zacisze kuchenne – klik!
Sałatka z fenkuła, pomarańczy i wędzonego śledzia. Wiosna na Sycylii.

Sałatka z fenkuła, pomarańczy i wędzonego śledzia. Wiosna na Sycylii.

Jedliśmy tę sałatkę na lunch w Katanii. Wydała nam się daniem kompletnym - nic dodać, nic ująć. Była pyszna. Postanowiliśmy powtórzyć ją w domu. Udało się. Na Sycylii trwa teraz sezon na karczochy i fenkuły. Z niemałą zazdrością patrzyliśmy jak w miastach i miasteczkach można było kupić sobie świeże warzywa wprost od sprzedającego je z samochodu rolnika. Podobnie jak inne warzywa i owoce, zwłaszcza cytrusy. Wszystko świeżo zebrane, apetyczne...Fenkuły są bardzo popularne w kuchni włoskiej, szkoda że u nas już dużo mniej. Z pomarańczami stanowią klasyczny, bardzo udany duet. Wędzony śledź świetnie uzupełnia gamę smaków. W Gdyni nie mamy problemu żeby go kupić, jeśli jednak okaże się dla Was nieosiągalny spróbujcie dodać anchois, bardzo drobno pokrojone. 


Sałatka z fenkuła, pomarańczy i wędzonego śledzia