Wiosenne bułeczki

Marzec mija nam tak, jakbyśmy oglądali go przez okno pędzącego pociągu. Jedno co nas pociesza w tym pędzie to  perspektywa dłuższego weekendu za kilka dni i drobne oznaki wiosny w ciągle u nas utrzymującej się zimnej aurze. To niewiele - kwitnące krokusy i śpiewające już intensywnie ptaki.
Zapraszamy Was do upieczenia  wiosennych bułeczek drożdżowych w poniższej formie. Pomysł zaczerpnęłam już dawno temu od Ani-Bajaderki z mniamowego forum. Jednak poddałam go drobnym modyfikacjom. Przede wszystkim te maślane bułeczki nie są słodkie i dzięki temu dla nas są bardziej uniwersalne. Jeśli jednak chcecie upiec właśnie takie, poniżej składników podałam też ilość cukru. Miłych wrażeń przy pieczeniu i konsumpcji :)



Wiosenne bułeczki


 

proporcje na 8 szt.

350 g mąki pszennej typ 500
2 jaja M
125 ml mleka
1/2 łyżeczki soli
15 g świeżych drożdży
50 g + 2 łyżki rozpuszczonego masła
1 łyżeczka cukru

ewentualnie dodatkowo 50 g cukru


Mleko delikatnie podgrzać, żeby było letnie. Dodać rozkruszone drożdże, łyżeczkę cukru, łyżkę mąki z odmierzonej całości. Wszystko wymieszać i odstawić do wyrośnięcia.

Mąkę przesiać, wbić jaja, dodać zaczyn, wymieszać, następnie dodać sól i wyrobić ciasto dodając w trakcie stopniowo rozpuszczone masło. Gdy już będzie elastyczne, gładki i będzie odchodzić od ścianek naczynia robota lub blatu na którym wyrabiacie ciasto,  należy odstawić je pod przykryciem w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Po tym czasie podzielić ciasto na 8 porcji. Będą to ok. 80 g porcje. Następnie każda porcję rozwałkować na wałeczek o długości 28-30 cm. Zawiązać supeł, ułożyć stabilnie na blasze wyłożonej papierem, jeden z końców rozpłaszczyć i rozciąć na 3 części. Włożyć goździki jako oczy i pestkę dyni jako dziób (ja po kilku eksperymentach dodaję te elementy po upieczeniu, nacinając skórkę końcem noża). Przykryć bułeczki ściereczką do wyrośnięcia.

Nagrzać piekarnik do 200 stopni, posmarować bułeczki rozpuszczonym masłem, wstawić do piekarnika i piec do zrumienienia (u mnie to ok. 10-15 min.). Po wyjęciu z piekarnika powtórnie posmarować rozpuszczonym masłem, ostudzić na kratce, dodać po upieczeniu dekoracje (goździki jako oczy i ziarno jako dziób ;)

Przepis dodaję do marcowej listy NA ZAKWASIE I NA DROŻDŻACH prowadzonej na naszym blogu oraz do PANISSIMO.


 
Przy okazji, jeśli szukacie inspiracji, polecamy Wam przepisy na potrawy, które możecie wykorzystać w najbliższym, świątecznym  czasie :
 
  
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


 

 
 
 
 
 


 

 

 
Rilettes z gęsich udek
 




 
 
 







Terrina z golonki

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dołączam do dzisiejszego wpisu zdjęcia nieśmiało wkraczającej wiosny do Gdyni :
 
 
 











 
 
 
 
 

  

Komentarze

  1. U mnie oznak wiosny jest bardzo dużo!
    Wreszcie pozbywamy się zimy i jej kparysów.
    Wasze bułeczki to cudny jej znak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amber, bo na południe od nas raczej wszędzie jest cieplej. U nas trzeba wykazać się wielką cierpliwością w oczekiwaniu na wiosnę :) pozdrawiamy

      Usuń
  2. ojej , takie bułeczki (kształt) piekła mi moja Babcia
    Małgosia ale mi przyjemność zrobiłaś tymi bułami

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłosne żaby rewelacyjne :) Prawdziwa wiosna!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozkoszne te ptaszki :) Chyba nam takie upiekę :)
    Ja też ciągle się zachwycam krokusami, przebiśniegami i pączkami na krzewach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gin, po zimie takie oznaki życia to prawdziwa radość :) A ptaszki polecam

      Usuń
  5. Jakie urocze supełki, tudzież ptaszki;-) Wiosno przybywaj:-)! Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marzenko-pozdrawiam również :)

      Usuń
  6. Alez fajne ptaki-cudaki upiekłaś:):):)
    Wiosna równie piękna, a czas ucieka w zastraszającym wprost tempie...
    cieszmy sie więc z długiego weekendu:):):)
    pozdrawiam serdecznie:)
    Grazyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) Przerwa jest nam bardzo potrzebna :) Pozdrawiamy serdecznie

      Usuń
  7. Małgosiu, a skąd tyle pięknej, kolorowej wiosny wzięłaś?! U mnie nie ma. Ale może to byc też kwestia spojrzenia na świat. Twoje oko zawsze wyłapuje pięknie. Muszę się rozejrzeć z innym nastawieniem :)
    Ptaszki cudowne. Chyba przylecą na mói świąteczny stół :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiselko-kwitną już w lesie przylaszczki. Te żółte, bardzo drobne pojawiają się w czasie kwitnienia krokusów, ale są tak niepozorne, że można ich nie zauważyć :) Reszta jak widać. Z tym kwitnieniem to słabo idzie.... W zeszłym roku o tej porze fotografowałam kwitnące jabłonie. A ptaszki niech przylecą :)

      Usuń
  8. Żaby mnie rozbawiły, zapozowały profesjonalnie :))
    No a bułeczki-ptaszki są po prostu przesłodkie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaby pielęgnują swoje rytuały. Każda żaba wraca do miejsca, w którym się "wychowała". Czasem wędrują spore odległości :) Ciekawe zjawisko :)

      Usuń
  9. Jakie śliczne te bułeczki :) Chyba mają przypominać kurczaczki, ale mi te na pierwszym zdjęciu przypominają ślimaczki :) Tak czy siak, aż się buzia uśmiecha jak się patrzy na takie małe cuda, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zuziu, każdy może sobie wyobrażać co mu się podoba. Mi przypominają gołębie ;) Bułeczki polecam, może trzeba im wyciągnąć ogon na dłuższy :) pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  10. Z tego wszystkiego najbardziej urzekły mnie zdjęcia. Są przecudne, przepięknie uchwycone momenty , naprawdę bardzo mi się podobają. Już dawno nie widziałam takich dobrych zdjęć, aż miło popatrzyć na ta przyrodę co się budzi do życia ;o)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...