Lazania ze szpinakiem, suszonymi pomidorami , dynią i gorgonzolą.

Lazania ze szpinakiem, suszonymi pomidorami , dynią i gorgonzolą.

Poszukując ciekawego przepisu zawierającego dynię piżmową trafiłem na blog rozkoszny.pl, który specjalizuje się w daniach wegetariańskich. Postanowiłem skorzystać z inspiracji, jednak znacząco zmodyfikowałem przepis. Wyszło pyszne i sycące danie, w sam raz na zimowy obiad dla 4 osób.

Składniki (na 4 porcje):

250 g płatów lazanii
650 g upieczonej dyni piżmowej
cebula, drobno posiekana
3 ząbki czosnku, drobno posiekane
2 łyżki listków świeżego tymianku
sos chili Sriracha lub chili w proszku
250 g mrożonego szpinaku, drobno posiekanego
10 pomidorów suszonych, drobno pokrojonych
4 łyżki kwaśnej śmietany 18%
garść orzechów włoskich, drobno pokrojonych
130 g gorgonzoli dolce
2 łyżki startego twardego sera typu parmezan
sól, pieprz
olej roślinny do smażenia/pieczenia

na beszamel: łyżka masła, łyżka mąki, 3/4 szklanki mleka, 20 g gorgonzoli dolce, sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Wykonanie:

Dynię piżmową kroję na kawałki ok. 5 cm. Polewam olejem i przyprawiam solą i pieprzem. Piekę w 180 stopni C przez 20-25 minut.

Przygotowuję puree z dyni z cebulą i czosnkiem. Cebulę i czosnek smażę na maśle lub oleju roślinnym. Przekładam do pojemnika, dodaję 500 g dyni, tymianek, chili, sól i pieprz. Miksuję na puree. Dodaję 3 łyżki śmietany i ponownie miksuję.

Pozostałą dynię kroję w drobną kostkę.

Szpinak smażę na patelni z dodatkiem niewielkiej ilości wody. Przyprawiam solą i pieprzem. Dodaję łyżkę śmietany i drobno pokrojone suszone pomidory.

Płaty lazanii obgotowuję przez 3 minuty w osolonej wodzie (robię to oddzielnie dla każdej warstwy).

Formę do pieczenia (22x22x7cm) natłuszczam olejem. Kładę pierwszą warstwę płatów lazanii na spód (ok.2,5 płata). Nakładam warstwę szpinaku z pomidorami, następnie warstwę puree z dyni, posypuję kostkami dyni, orzechami włoskimi i dokładam równomiernie, rozkładając gorgonzolę. Wszystkie powyższe, wcześniej przygotowane składniki, dzielę na trzy równe części ponieważ nasza lazania posiada 3 warstwy.

Nakładam drugą warstwę płatów lazanii i powtarzam czynności, jak wyżej, zamykając ostatecznie nasze danie czwartą warstwą płatów lazanii. 

Przygotowuję sos beszamelowy z gorgonzolą (ser roztapia się w beszamelu). Nakładam go równomiernie na ostatnią warstwę lazanii, po czym posypuję startym serem typu parmezan.

Lazanię piekę w piekarniku w 180 stopniach C z włączonym termoobiegiem. Po upieczeniu odstawiam danie na około 10-15 minut, by się ścisnęło, po czym kroję na 4 porcje. Podaję samą lub z sałatką z pomidorów.

Pan Moreno - chleb z Majorki - razowy chleb pszenny na zakwasie i drożdżach.

Pan Moreno - chleb z Majorki - razowy chleb pszenny na zakwasie i drożdżach.

 W Styczniowej Piekarni Amber zaproponowała chleb z Majorki. Przepis pochodzi  ze strony Plötzblog. To chleb bez soli i przyznam się, że pokusa dodania jej była dość silna. Ostatecznie jednak zrezygnowałam. Chleb jest bardzo smaczny, choć podniebienie jest przyzwyczajone do nieco innego smaku. Odmiana przydaje się :) Postanowiłam wykorzystać  do wypieku tego chleba mąkę orkiszową, bo zalegała w domu. Dwa dni wcześniej nastawiłam zakwas orkiszowy, na bazie mojego żytniego. Jak to zrobić, znajdziecie tu - klik. Przepis jest na bochenek ponad kilogramowy. Ja podzieliłam ciasto na dwie części, bo koszyki do wyrastania chleba mam nieduże. Jeszcze jedna ważna uwaga - dodawałam mąkę w czasie wyrabiania, bo ciasto było zbyt klejące. Były to ok. 3-4 łyżki. Chleb ma bardzo dobry miękisz i daje się kroić na kromki dowolnej grubości, nawet bardzo cienkie.


Składniki na jeden bochenek o wadze ok. 1150 g lub dwa po 575 g

Zakwas orkiszowy, który nastawiamy wieczorem, by piec chleb kolejnego dnia:

32 g letniej wody
32 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
3,2 g zakwas orkiszowy, aktywny

Mieszaj, aż składniki połączą się w miękkie ciasto. Pozostaw do dojrzewania na 12 godzin w temperaturze pokojowej.

Ciasto główne
13 g masła
450 g letniej wody 
620 g mąki orkiszowej, pełnoziarnistej 
cały zakwas, przygotowany wieczorem
6,5 g świeżych drożdży 

Odważ składniki do misy robota w podanej kolejności. Połącz w ciasto. Zagniataj do momentu, aż będzie można wyciągnąć cienką warstwę ciasta (test szyby).

Pozostaw do dojrzewania na 1 godzinę w temperaturze pokojowej. Rozciągnij i złóż po 30 minutach.

Odgazuj ciasto, ściskając je i mocno zawiń w okrągły kształt.

Pozostaw do dojrzewania 30 minut w temperaturze pokojowej, pod przykryciem, w lekko posypanym mąką koszu fermentacyjnym. Przełóż na papier do pieczenia. Za pomocą ostrego noża lub żyletki  wykonaj kilka równoległych nacięć.

Piekarnik z blachą nagrzej do temperatury 250°C. Za pomocą płaskiej blachy lub deski przenieś papier do pieczenia z chlebem na blachę do lekko naparowanego piekarnika. Natychmiast zmniejsz temperaturę piekarnika do 230 °C. Po 20 minutach wypuść parę. Piecz łącznie 45 minut jeden bochenek. Jeśli podzielisz ciasto na dwa bochenki skróć czas pieczenia do 30-35 minut.

Styczniowi Piekarze:
Akacjowy Blog
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Ogrody Babilonu

Rukola z boczniakami, pomidorami, parmezanem i orzeszkami pinii

Rukola z boczniakami, pomidorami, parmezanem i orzeszkami pinii

Są sałatki, które konsumujemy rzadko, ale chętnie do nich wracamy. Wszelkiej maści grzyby rzadko serwujemy w porze nocnej. Tę lubimy zjeść późnym popołudniem jako wczesną kolację. Czerwone wino pozwala skompensować ciężki smak grzybów i sprawi, że nie będziecie ociężali przed snem. 


Składniki (na 2 porcje):

35-40g rukoli
250g boczniaków
łyżka masła klarowanego
1/4 posiekanej cebuli
posiekany ząbek czosnku
łyżka świeżego tymianku
sól, pieprz
1 duży pomidor
1 duży pomidor suszony
łyżka płatków parmezanu (lub innego twardego sera)
na winegret:
oliwa z oliwek
oliwa truflowa
crema di balsamico
sól, pieprz

Wykonanie:

Na maśle klarowanym przesmażyć cebulę i czosnek, dodać pokrojone boczniaki. Smażyć kilka minut, po czym doprawić świeżym tymiankiem, solą i pieprzem. Na ręczniku papierowym "osuszyć" boczniaki z tłuszczu i przełożyć je na patelnię.

Pomidora oraz pomidory suszone pokroić na kawałki. Parmezan skroić na drobne płatki. Przygotować winegret. Orzeszki pinii podprażyć na suchej patelni.

Rukolę zmieszać z winegretem i przełożyć na talerze. Dodać pomidory.

Podgrzać boczniaki, jeśli ostygły i rozłożyć na rukoli. Posypać płatkami parmezanu i orzeszkami pinii.

p.s. Oliwa truflowa nada daniu niezwykłego aromatu, ale jeśli jej nie posiadacie użyjcie zwykłej extra vergine. Danie straci trochę na aromacie, ale również zadowoli wasze podniebienia.

Rukola z tuńczykiem, pomidorami, karczochami, oliwkami i jajkiem.

Rukola z tuńczykiem, pomidorami, karczochami, oliwkami i jajkiem.

Kontynuując nasz "wątek kolacyjny" dzielimy się dziś kolejną sałatką idealną na lekki, wieczorny posiłek.

Składniki (na 2 porcje):

35 g rukoli
50 g tuńczyka z puszki
2 filety anchois pokrojone na 6 części
1,5 pomidora - pokrojone na ćwiartki
120 g karczochów w zalewie, z puszki (u mnie 3 sztuki), pokrojonych na ćwiartki
8 oliwek przekrojonych na pół
2 jajka ugotowane na miękko
sól, pieprz

winegret: oliwa, sok z cytryny, miód, mały ząbek czosnku, sól, pieprz (ilości takie, by zbalansować smak kwaśny ze słodkim)

Wykonanie:

Rukolę łączymy z przygotowanym wcześniej winegretem i wykładamy na talerz. Rozkładamy równomiernie tuńczyka i kawałki anchois. Dodajemy karczochy, pomidory i oliwki. Na koniec dokładamy przekrojone na pół jajko. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy z bagietką.

Vanillekipferl - austriackie, kruche ciasteczka.

Vanillekipferl - austriackie, kruche ciasteczka.

Te austriackie ciasteczka nazywane są też rogalikami wiedeńskimi, choć z rogalikami (mam na myśli technikę ich zwijania) nie mają nic wspólnego. Zwykle robione są z dodatkiem mielonych orzechów lub migdałów. Ja wybrałam mąkę migdałową, bo jej dodatek  powoduje, że kruche ciasto robi się bardziej delikatne. Konieczny jest dodatek wanilii, bo to ciasteczka waniliowe :) Według legendy wypiekane były przez cukierników w czasie bitwy pod Wiedniem, w 1683 r., a kształt półksiężyca („kipferl”) nawiązuje do symbolu muzułmańskiej religii. Wszak o obronę wiary chrześcijańskiej też wtedy chodziło. Kształt ten w cukiernictwie znany był jednak wcześniej i stosowany już od VIII wieku. Dorabianie historii do różnych dań to często stosowana praktyka. Tego typu opowieści o bitwie pod Wiedniem mają też związek z pączkami i piciem kawy :)

W internecie znajdziecie mnóstwo przepisów na waniliowe półksiężyce. Większość z nich ma w składnikach jajka lub same żółtka. Tradycyjne przepisy ich nie zawierają. Dzięki temu ciasto jest bardzo kruche.


proporcje na ok. 45 szt.

235 g mąki pszennej
235 g masła w temperaturze pokojowej
120 g  mąki migdałowej
80 g drobnego cukru
12 g cukru z wanilią 

ew. cukier puder do oprószenia

Wszystkie składniki dość szybko zagnieść lub wrzucić do melaksera i miksować do postaci grubej kruszonki. Następnie zlepić całość w kulę, włożyć do foliowego woreczka i umieścić w lodówce do schłodzenia, przynajmniej przez godzinę. U mnie ciasto leżało w lodówce przez noc.

Włączyć piekarnik na 185 stopni C z termoobiegiem. Po wyjęciu ciasta z lodówki uformować je w gruby na kilka centymetrów wałek i pociąć w plasterki (ok.13-15 g). Każdy kawałek ciasta zrolować w równy wałek o długości ok. 11-12 cm. Na blachę z piekarnika wyłożyć papier do pieczenia. Ułożyć 1/3 wałeczków w kształt półksiężycy i piec 10-12 min. Ja lubię ciastka lekko zarumienione, więc piekłam je 12 minut. Po upieczeniu zdejmować je na kratkę bardzo ostrożnie, bo są niesamowicie kruche. Powtórzyć czynność pieczenia z pozostałymi ciastkami. Można jeszcze ciepłe oprószyć cukrem pudrem. Smacznego! 
Brioszka w Grudniowej Piekarni.

Brioszka w Grudniowej Piekarni.

Na koniec roku, w Grudniowej Piekarni, Amber  zaproponowała klasyczny francuski wypiek -  brioche/brioszkę. Zrobiłam ją z wielką przyjemnością, bo brioszkę uwielbiam i mogłabym ją jeść co dzień. Niestety nie robię tego, a może na szczęście ;) Przepis pochodzi z Ploetzblog. Sugerowane były 4 brioszki w tradycyjnych foremkach, z pofalowanym brzegiem. Zrobiłam jedną dużą, składającą się z ciasta w formie 9 równych kulek. Pyszny wypiek, którym kończymy 2023 rok naszej współpracy. Dziękuję Wszystkim Piekarkom i Piekarzom za wspólne wypiekanie, a  szczególnie Amber za mnóstwo piekarniczych inspiracji. Już cieszę się na nasze nowe "spotkania" w 2024 roku. Niech nam się upiecze :)

Na Akacjowym Blogu znajdziecie również następujące, sprawdzone przepisy:


proporcje na foremkę o wymiarach 11 x 30 cm 

60 g cukru
6 g soli
267 g jaj
380 g mąki pszennej z dużą zawartością białka (użyłam manitoby)
36 g dojrzałego zakwasu pszennego (użyłam żytni)
8 g świeżych drożdży 
200 g masła (pokrojonego w kostkę)
1 jajko do posmarowania

Uwaga! czynności dzielimy na dwa dni. Pierwszego dnia wieczorem robimy ciasto. Drugiego rano kształtujemy i pieczemy.

1. Dodaj składniki (oprócz masła) do miski w podanej kolejności.
2. Zmiksuj na ciasto.
3. Zagniataj do momentu, aż będzie można wyciągnąć cienką warstwę ciasta (test szyby).
4. Dodaj pokrojone na kawałki masło i ponownie wyrabiaj, aż będzie można wyciągnąć cienką warstwę z ciasta (test szyby). 
5. Zostaw pod przykryciem, do dojrzewania na 12 godzin w temperaturze 20°C, aż podwoi swoją objętość.
6. Ciasto podziel na 9 równych kawałków.
7. Uformuj je w kule.
8. Do natłuszczonej foremki na brioszkę ułóż  kawałki ciasta złączeniem do dołu.
9. Przykryj i pozostaw do podwojenia objętości w temperaturze 20°C (u mnie trwało to 2 godziny).
10.Posmaruj ciasto roztrzepanym jajkiem.
11. Foremkę umieść  w piekarniku nagrzanym do 180°C. Piecz 35 minut.
12. Po upieczeniu wyjmij z foremki i ostudź na kratce.


Brioche na blogach:
Akacjowy Blog
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Ogrody Babilonu
Zacisze kuchenne
Bigos wegetariański.

Bigos wegetariański.

 Jeśli są jakieś dania wegetariańskie, którymi można oszukać mięsożercę, to jest to z pewnością ten bigos. Wierzcie mi, już nie jedna osoba myślała, że je bigos tradycyjny. Jest pyszny i wszedł na stałe do naszego domowego menu już po pierwszym razie. Teraz gotuję go częściej, bo cała rodzinka się nim zajada. Na święta też będzie. Przepis pochodzi ze strony "Atelier Smaku", a ja dokonałam w nim tylko kilku zmian. Dlatego wpisuję go na blog, żeby był tu już bez ciągłego szukania ;)


2 kg kapusty kiszonej
20 g suszonych borowików (lub innych grzybów)
500 g pieczarek
150 g kotletów sojowych
150 ml powideł śliwkowych
100 g śliwek wędzonych
8 liści laurowych
8 owoców ziela angielskiego
6 owoców jałowca
2 łyżki koncentratu pomidorowego (mały słoiczek ok. 80 g)
1 i 1/2 łyżki majeranku
1 łyżka pieprzu ziołowego
1 łyżka cząbru
1 łyżeczka soli
3/4 łyżeczki czarnego pieprzu
olej do smażenia
125 ml porto, madery lub wytrawnego, czerwonego wina

Suszone grzyby zalewamy szklanką wrzątku i odstawiamy, żeby zmiękły.

Kotlety sojowe gotujemy około10–15 minut w osolonej wodzie z dodatkiem pieprzu. Odcedzamy i rozkładamy na talerzu, aby przestygły.

Dość drobno kroimy pieczarki i przesmażamy na rozgrzanym oleju. Po wrzuceniu na patelnię staramy się je możliwie jak najdłużej smażyć be przewracania. Solimy pod koniec obróbki.

Na dnie garnka do bigosu rozgrzewamy olej. Wrzucamy przygotowane przyprawy, chwilę smażymy, następnie dodajemy posiekaną kapustę kiszoną oraz grzyby z wodą i dusimy, podlewając dodatkowo wodą, jeśli jest potrzebna lub sokiem z kapusty, jeżeli jest mało kwaśna.

Smażymy na oleju kotlety pokrojone w kostkę, aż się nieco zrumienią. 

Śliwki wędzone  kroimy  dość drobno.

Gdy kapusta lekko zmięknie (ok. 30 minut do godziny, w zależności od twardości kapusty), dodajemy powidła, śliwki, pieczarki i kotlety. Dusimy ok. 30 minut, aby smaki się ze sobą połączyły.

Na koniec doprawiamy koncentratem i winem.

Jak każdy bigos po odstaniu i odgrzewaniu smakuje najlepiej.


Stir-up Sunday. U nas po raz 10 z rzędu.

Stir-up Sunday. U nas po raz 10 z rzędu.

Tradycję "Stir-up Sunday" kultywujemy od 10 lat. W tym roku dzień ten przypada na 26 listopada. Christmas pudding, czyli bogate w bakalie ciasto wrosło w nasze wigilijne menu i nie wyobrażamy sobie zakończenia świątecznego posiłku innym przysmakiem. 

Dla przypomnienia - tradycja głosi, że w ostatnią niedzielę przed Adwentem gospodynie domowe "ukręcają" ciasto na pudding bożonarodzeniowy. Zwyczaj pochodzi z czasów wiktoriańskich i stał się jednym z popularniejszych brytyjskich ceremoniałów kulinarnych związanych z Bożym Narodzeniem. Tego dnia spotykały się całe rodziny, by wymieszać ciasto i odstawić je na długie cztery do pięciu tygodni by dojrzewało, po czym tuż przed Świętami ugotować je na parze. Alternatywnie - ugotować je w dniu "ukręcenia" po czym odstawić w chłodne miejsce, by nabrało głębokiego aromatu i odgrzać je przed podaniem. My zwykle stosujemy metodę pierwszą, by gotowe ciasto nie skusiło nas i nie pozbawiło reszty rodziny oczekiwanej degustacji.

Dziś podam przepis, który jest wynikiem moich 10-letnich doświadczeń, zmieniał się z czasem i dostosowywał się do składników, które akurat mamy w domu (dotyczy to zwłaszcza różnorodności bakalii). Dodam, że poprzednie przepisy dają równie smaczny wynik, ale jako że zmiany są częścią naszego życia, nasz pudding też ewoluuje.

Na blogu znajdziecie przepis na puddingi przygotowane w niewielkich kokilkach, dziś zaś wersja w dużej misie o pojemności około 2 litrów (z czego ciasto wypełni ją w 90%, by zostawić trochę miejsca na wyrośnięcie puddingu w trakcie gotowania.

Składniki:

alkohol i sok:

200ml koniaku lub brandy

70 ml likieru pomarańczowego

sok z 1 pomarańczy

bakalie (ok.500-600g, wszystkie pokrojone na wielkość rodzynek):

150g rodzynek

30g żurawiny

100g suszonych wiśni

70 g suszonych fig lub daktyli

50g suszonej moreli

50g blanszowanych migdałów

50g orzechów włoskich

50g orzechów nerkowca

pozostałe składniki do mieszanki bakalii:

kilkucentymetrowy kawałek imbiru, starty

duża marchew lub 2 mniejsze, starte na drobnych oczkach

skórka starta z 2 pomarańczy

składniki "suche" do ciasta:

140g mąki pszennej

100g tartej bułki

200g cukru muscovado

łyżeczka proszku do pieczenia

4-5 łyżeczek startych w moździerzu przypraw (cynamon, goździki, pieprz syczuański, gałka muszkatołowa)

składniki "mokre" do ciasta:

3 duże jajka, ubite

140g schłodzonego masła

dodatkowo:

masło do wysmarowania misy

20ml koniaku lub brandy do polania wierzchu gotowego ciasta

Sposób wykonania:

1. Bakalie i pozostałe składniki do mieszanki bakalii namoczyć na noc lub co najmniej na kilka godzin w podanym na początku w przepisie mieszaninie alkoholu i soku.


2. Suche składniki wymieszać w misie. Dodać składniki :mokre" pokrojone w kostki masło oraz ubite jajka. 


Dokładnie wymieszać (ja zrobiłem to mikserem na niewielkich obrotach). 


Dodać moczone w płynach bakalie i dodatki - powinny one wchłonąć większość z płynów, w których się macerowały. Ponownie dokładnie wymieszać, najlepiej ręką, by wszystkie składniki się połączyły.

3. Ceramiczną lub szklaną misę wysmarować masłem. Przełożyć do niej przygotowane ciasto i wyrównać szpatułką. Górę podlać koniakiem lub brandy. Szczelnie zamknąć folią spożywczą i odłożyć do lodówki lub chłodnego pomieszczenia na długie 4-5 tygodni.

4. Dzień przed Wigilią zdejmujemy folię, zakrywamy ciasto pergaminem (z zakładką, by pudding mógł lekko urosnąć bez przeszkód) i obwiązujemy sznurkiem. Pudding gotujemy w misie na parze. Moja technika jest następująca: na spód dużego garnka wkładam kilkucentymetrowy metalowy krążek, wlewam wodę do wysokości krążka, stawiam misę na nim i zagotowuję wodę. Kiedy zaczyna parować zmniejszam ogień i gotuję przez 5-6 godzin na parze pod przykryciem. Uważam, by nie zabrakło wody, systematycznie ją dolewając. To ważne, bo nie chcecie, by wasz garnek się spalił.

5. Po tym czasie wykładam misę z gotowym puddingiem i odstawiam do wystygnięcia.

6. Przed podaniem kolejnego dnia pudding można odgrzać na parze (wystarczy kilkanaście minut). Można też podać w temperaturze pokojowej. Najlepiej podawać z custardem aromatyzowanym skórką pomarańczową (którego sposób wykonania znajdziecie tutaj - klik).