Kurczak Nihari.

Cynamon, pieprz, anyż, goździk, gałka ... Święta Bożego Narodzenia? Jeszcze nie. Wracamy do Indii...Oto przepis na dość popularne danie z kurczaka w wydaniu kuchni hinduskiej, pełnej aromatów.


KURCZAK NIHARI


(porcja na 4 osoby)

Mieszanka przypraw:
kilka ziaren czarnego pieprzu
2 łyżeczki nasion kuminu
2 łyżeczki nasion kopru włoskiego
2 goździki
łyżeczka nasion kolendry
1,5 cm kory cynamonu
3 suszone papryczki chili, pozbawione nasion (ilość zależy od preferowanego poziomu pikanterii)
strąk kardamonu czarnego
strąk kardamonu zielonego
kawałeczek gwiazdki anyżu

Przyprawy wkładamy na rozgrzaną patelnię, trzymając przez minutę, dwie na średnim, by wydobyć z nich aromat. Po kilku minutach przekładamy do moździerza.

Dodajemy jeszcze:
łyżeczkę garam masala
pół łyżeczki kurkumy
szczyptę startej gałki

Ścieramy całość w moździerzu i odkładamy.

Pozostałe składniki:
4 tylne ćwiartki kurczaka (udo z nogą)
po łyżce oleju i masła klarowanego
2 cebule
sól do smaku
1cm posiekanego imbiru
1 duży ząbek czosnku
łyżka mąki kukurydzianej + ciut zimnej wody
łyżka posiekanych liści kolendry

Przygotowanie:

Ćwiartki kurczaka kroimy na trzy części. Obsmażamy przez chwilę na klarowanym maśle, po czym zdejmujemy skórę z kurczaka, odkładając mięso do dalszej obróbki. Skórę odrzucamy.

Na tłuszcz ze smażenia kurczaka wrzucamy cebulę, smażąc ją przez minutę. Dokładamy posiekany czosnek i imbir, smażąc dalej wraz z cebulą. Po chwili dokładamy kurczaka, posypujemy go przygotowaną mieszanką przypraw, solimy, chwilkę jeszcze obsmażamy i dodajemy około litra wody. Całość zagotowujemy, przykrywamy po czym dusimy na BARDZO MAŁYM ogniu przez 75 minut. W trakcie możemy obrócić kawałki mięsa, które częściowo zanurzone są w aromatycznym płynie.

Po tym czasie wykładamy kawałki kurczaka, zaś sos redukujemy do połowy objętości. Dodajemy łyżkę mąki kukurydzianej rozpuszczonej w zimnej wodzie, gotując i mieszając. Sos lekko się zagęści. Wkładamy z powrotem kawałki kurczaka do sosu i dusimy pod przykryciem przez kolejne 20 minut. Wyłączamy ogień.

Danie można zrobić dzień wcześniej. Wówczas jeszcze lepiej przejdzie aromatami przypraw. Na noc włóżmy je do lodówki, przed podaniem po prostu poduśmy je 10 minut na niewielkim ogniu,

Kawałki kurczaka podajemy z dużą ilością sosu, posypanego posiekanymi liśćmi kolendry. Idealnym dodatkiem będzie chlebek naan (przepis tu - klik), który maczamy w naszym pikantnym, aromatycznym sosie.


18 komentarzy:

  1. Małgosiu dziękuję za tę podróż do Indii :) Wspaniałe zakończenie dnia!
    Kurczak już mi pachnie, będę musiała zrobić po świętach !
    Wesołych Świąt dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Łucjo-Tobie również życzymy wspaniałych Świat :)

      Usuń
  2. Super zdjęcia, ciekawa relacja. Wszystkiego dobrego w podróży!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapachniało przyprawami!
    Ciekawy przepis,piękna relacja i zdjęcia.
    Wesołych Świąt,niezwykłych podróży w Nowym Roku i wspaniałych przepisów!
    Serdecznie pozdrawiam-)
    I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego najlepszego również od nas dla Ciebie :) pozdrawiamy

      Usuń
  4. Ale zapachy i jaka piękna, pełna wrażeń podróż... Małgosiu i Piotrze, pełnych radości Świąt Wam życzę, Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Elu-Tobie również życzymy wspaniałych Świąt :)

      Usuń
  5. Dziękuję za wycieczkę po Delhi :)
    Po kilku dniach świątecznych spędzonych przy polskich potrawach, chętnie dla odmiany zjadłabym coś hinduskiego :)
    Przy okazji chciałam Wam życzyć radosnych Świąt spędzonych w rodzinnym gronie, pysznych potraw, wymarzonych prezentów i oczywiście kolejnych wspaniałych podróży w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuziu-to oczywiście mała część Delhi...jeszcze o tym mieście napiszemy :) Dziękujemy za odwiedziny, życzymy Ci wspaniałych Świąt :)

      Usuń
    2. U nas sanepid by nie pozwolił gotować na ulicy.

      Usuń
    3. U nas czyli gdzie, Drogi Anonimowy?

      Usuń
  6. super relacja i jak zwykle wspaniałe zdjęcia. Aż poczułam tamtejszą atmosferę :) Plątanina kabli świetnie uchwycona :D
    Wesołych Świąt Wam życzę Małgosiu i Piotrze. A w nowym roku kolejnych niezapomnianych podróży w nowe wspaniałe miejsca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plątanina kabli to specjalność wielu krajów, w tym Indii ;) Dziękujemy za życzenia, które odwzajemniamy :)

      Usuń
  7. Ten gigantyczny turban mnie powalił (bo tego pana jak widać nie ;))
    Wesołych Świąt Kochani! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałem się tutaj rozczulić nad kurczakiem, który wręcz woła do mnie "przyrządź mnie", ale przeczytałem wpis do końca i teraz rozczulam się nad Delhi ;) Zawsze zazdrościłem każdemu, kto miał okazję się tak znaleźć. Pomimo smutnej panującej biedy, cała pozostała oprawa - architektura, smaki, zapachy, te kolorowe tkaniny no i riksze - od razu rozkochują w sobie człowieka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delhi ma dużo więcej do zaoferowania, Old Delhi ma swój klimat ale jest mnóstwo imponujących miejsc w mieście. Dziękujemy za Twoje odwiedziny, pozdrawiamy serdecznie i namawiamy na kurczaka ;)

      Usuń