Domowe wędliny - terrina i pasztet z mięsem królika. Wspomnieniowo - Paryż. La Défense.

Bardzo lubimy domowe wędliny i ich smak zawsze będzie da nas lepszy od tych, kupionych w sklepie. Dziś zapraszamy Was do zrobienia terriny i pasztetu. Pasztet świetnie przechowuje się w zamrażarce i nie traci smaku po rozmrożeniu. Podzielony na porcje nie straci na świeżości. Proponujemy oba wypieki z mięsem królika, które dziś praktycznie jest w stałej sprzedaży. Podróżniczo-Paryż w nowoczesnej odsłonie.
 
 

Terrina z mięsem królika i suszonymi śliwkami



 
Składniki (na naczynie o pojemności ok. 1.2l)

70 g suszonych śliwek kalifornijskich
1/2 szklanki białego, wytrawnego wina
250 g mięsa z królika (wykroiłam z combra i udek)
150g wątróbki drobiowej
500 g mięsa wieprzowego z łopatki (zmielonego)
110g zmielonej słoniny
2 szalotki
2 ząbki czosnku
1 łyżka świeżych liści tymianku
1 goździk
2 ziela angielskie
1/2 łyżeczki suszonego, mielonego imbiru
1 łyżka  ostrej musztardy
skórka otarta z połowy pomarańczy
1 duże jajko
sól i pieprz do smaku

do dekoracji:
4 liście laurowe, 4 gałązki tymianku

Śliwki namoczyć w winie (najlepiej na kilka godzin przed wykonaniem terriny, np. na noc).
Szalotkę i czosnek bardzo drobno posiekać. Mięso z królika pokroić w grubą kostkę (np. o boku 1-1,5 cm), wymieszać z posiekaną szalotką, czosnkiem, dodać liście tymianku, wymieszać i odstawić na godzinę.
Po tym czasie zmiksować wątróbkę drobiową na płynną, jednolitą masę. Mięsa i wątróbkę wrzucić do jednego naczynia, dodać wszystkie przyprawy (goździk i ziele rozetrzeć na proszek w moździerzu), jajko, dodać sól i świeżo zmielony pieprz. Razem zagnieść.
Do wysmarowanego tłuszczem naczynia na terrinę ułożyć na dno 2 liście laurowe rozdzielając je między sobą 2 gałązkami. Na to ułożyć 1/3 masy mięsnej, dobrze ucisnąć do dna, ułożyć na  to połowę śliwek, następnie powtórzyć czynność (mięso, śliwki i na koniec mięso). Za każdym razem trzeba pamiętać, żeby ułożona masa przylegała ściśle do poprzedniej. Tę na wierzchu ładnie wyrównać i przybrać liśćmi laurowymi i gałązkami tymianku.
 
Rozgrzać piekarnik do 190 stopni C. Terrinę przykryć folią aluminiową. Następnie nakłuć ją w kilku miejscach nożem i przykryć pokrywką. 

Naczynie z terriną wstawić do drugiego, w którym będziemy piec w kąpieli wodnej (u mnie żaroodporne, może być też szczelna foremka do ciasta). Wlać zagotowaną wodę do naczynia (tyle, żeby dało się przenieść do piekarnika, a następnie dolać w piekarniku więcej). Poziom wody powinien być wyższy niż połowa wysokości naczynia do terriny (idealnie gdyby sięgał do 3/4 naczynia). Piec 1 godzinę, następnie zdjąć folię i przykrywkę i dopiec jeszcze 10-15 min. Po upieczeniu znów przykryć naczynie i odstawić do ostygnięcia. Wstawić do lodówki na kilka lub kilkanaście godzin.

Jeśli będziecie mieli mniejszą lub większą porcję terriny, czas pieczenia trzeba odpowiednio skrócić lub wydłużyć.


 


Pasztet z królika


 
 
Składniki na 2 małe keksówki:
 
1 cały królik o wadze ok. 1,2 kg
550 g mięsa wieprzowego z łopatki (bez kości)
250 g  mielonego podgardla wieprzowego lub boczku
250 g wątroby cielęcej lub wieprzowej
włoszczyzna
1 cebula
2 liście laurowe
5 ziarenek czarnego pieprzu
5 ziarenek ziela angielskiego
2 jajka
2 łyżki odsączonego, marynowanego zielonego pieprzu
100 g bułki tartej + do wysypania foremek
1,5 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
skórka otarta z 1/2 cytryny
świeżo zmielony czarny pieprz
sól
 
Królika podzielić na części tak, żeby zmieścić do garnka. Mięsa (łopatkę i królika) opłukać, włożyć do garnka, zalać wodą, posolić, zagotować, odszumować. Dodać przygotowaną włoszczyznę, opłukaną w całości cebulę, liście laurowe, ziele i pieprz w całości. Gotować do  miękkości na wolnym ogniu, aż mięso będzie swobodnie odchodzić od kości.  W tym czasie obsmażyć na patelni mielone podgardle lub boczek i wątrobę, tak żeby mięso nie było surowe. Obrane mięso ugotowane i usmażone zmielić w maszynce (w zależności od wielkości sitka i gęstości masy jaką preferujemy można zmielić dwa razy-ja tak właśnie robię). Można do zmielenia dodać marchewkę, korzeń pietruszki i selera. Dodać  do masy żółtka, bułkę tartą,  przyprawy - sól, świeżo zmielony czarny pieprz, startą gałkę muszkatołową, skórkę z cytryny i marynowany zielony pieprz. Całość zagnieść razem, spróbować i ewentualnie doprawić wg własnego gustu. Na koniec dodać ubite na pianę białka. Wymieszać delikatnie z masą. Włożyć do wysmarowanych tłuszczem i wysypanych tartą bułką foremek. Piec w 180 stopniach przez godzinę. Odstawić do ostygnięcia i następnie schować do lodówki, żeby pasztet "ścisnął" się (np. przez noc).
 
 
***
 

Dziś wspomnienia z najnowocześniejszej dzielnicy Paryża, która mocno różni się od  krajobrazu większości miasta. Wyruszyliśmy do północno-zachodniej części stolicy Francji, żeby obejrzeć La Défense, dzielnicę którą  zaczęto budować w 1964 roku. Z czasem stała się (pod względem wielkości powierzchni biurowej) największym centrum biznesu w Europie. Jak widać na zdjęciu poniżej nie ma tam ruchu kołowego, a wszelkie węzły komunikacyjne rozlokowane są pod ziemią (metro, stacja RER, dworzec autobusowy i kolejowy) podobnie jak drogi wewnętrzne prowadzące do poszczególnych biurowców.
 
 
Nazwa dzielnicy wzięła się od pomnika La Défense de Paris (obrońców Paryża) z 1883 r. poświęconego żołnierzom, którzy bronili miasta w czasie wojny prusko-francuskiej w 1870-71 r. Wyrzeźbił go Louis Ernest Barrias. Tradycyjny wyraźnie wyróżnia się na tle nowoczesnego krajobrazu.
 
 
Zrobiliśmy sobie spacer główną aleją wiodącą wzdłuż przedłużenia Paryskiej Osi Historycznej (wiodącej od Luwru do Łuku Triumfalnego). Na zdjęciach widać zakończenie naszej trasy przy Basenie greckiego artysty Panayiotisa Vassilakisa "Takisa".
 
 
Poniżej widok na La Défense z odwrotnej strony, spod Łuku Triumfalnego.
 
 
Nasz spacer zaczęliśmy od   La Grande Arche de La Défense, który nieco odbiega od wspomnianej wyżej osi (6 stopni), stanowiąc jednocześnie jej zamknięcie.
 
 
Został on zaprojektowany przez duńskiego architekta Johanna Otto von Spreckelsena. Ten monument jest jednocześnie biurowcem i budynkiem mieszczącym m.in. galerie sztuki i Ministerstwo Ekologii.
 
 
Wspięliśmy się po schodach, żeby lepiej przyjrzeć się elementom łuku - rozpiętym linom, namiotowemu zadaszeniu i oknom, w których widać ich odbicie.
 
 
Jest on prawie sześcianem o wymiarach: szerokość-108 m, wysokość- 110 m, głębokość-112 m. W jego wnętrzu zmieściłaby się Katedra Notre Dame.
 
 
La Défense nie trudno o dzieła sztuki w otwartej przestrzeni. Tu przykłady-kolorowe postacie to "Podwójny totem" Miró
 

i pasiasty komin Raymonda Morettiego.


Tu na zdjęciu z prawej strony widać fragment białej budowli Pałacu La Défense. Dach w kształcie muszli przykrywa powierzchnię 80 tyś. metrów kwadratowych i podparty jest tylko w trzech punktach oddalonych od siebie o 218 m.
 
W głębi widać wieżowiec przypominający żagiel. To Tour T1. Na ten 185-metrowy wieżowiec wspiął się francuski "człowiek-pająk" Alain Robert.
 
 
Nas w tej nowoczesnej dzielnicy najbardziej zauroczyły gry odbić w szklanych konstrukcjach. Szczerze mówiąc wolimy tradycyjny Paryż, choć pewnie obraz stolicy Francji bez jej nowoczesnej części byłby niekompletny.
 




 

Komentarze

  1. Przepis znakomity.Samo przygotowanie pracochłonne,ale efekty zapewne wynagradzają wszystko.
    Nawet czuję,jak pięknie pachnie i wygląda...:-)
    La Défense bardzo mi się podobała.Dzielnica inna niż cały Paryż.
    Wróciły dzięki Wam wspomnienia.
    Jak zwykle miło było u Was gościć.
    Serdeznie pozdrawiam-))
    I.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprostuję... oba przepisy są znakomite!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy I. W obu przepisów jest sporo składników, ale wykonanie nie jest takie straszne :D a smak wszystko wynagradza :) Cieszy nas, że wróciły Twoje wspomnienia, pozdrawiamy :)

      Usuń
  3. Świetne przepisy :) Za dzieciaka często jadłem króliki, bo przy domu się je chowało. Dziś nie są aż tak znane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, w polskiej kuchni królik nie jest zbyt popularny, a warto pamiętać, bo mięso ma bardzo smaczne i delikatne :)

      Usuń
  4. Pasztety, teryny uwielbiam!
    Teraz latem królik najlepszy.
    La Defense to nie moje klimaty i zwykle omijam...
    Pozdrawiam wakacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Amber, pozdrawiamy również wakacyjnie :)

      Usuń
  5. Obie propozycje są godne powtórzenia i na pewno są smaczne:-) A w tej nowoczesnej dzielnic Paryża nie byłam. Jakoś odkładałam zawsze i nie było mi po drodze;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecamy pasztet i terrinę. Do tej części Paryża warto zajrzeć, to zupełnie inny Paryż... pozdrawiamy

      Usuń
  6. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że w Paryżu znajduje się taka dzielnica. Zawsze się mówi o tej romantycznej, klasycznej stronie - nowoczesna pozostaje w wyraźnym jej cieniu. A naprawdę robi wrażenie - te odbicia z pewnością można śledzić godzinami :)
    Nigdy sama nie robiłam domowej wędliny - jakoś straszliwie skomplikowane mi się to zawsze wydawało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gin-namawiamy na zrobienie domowej wędliny. To nie jest trudniejsze od ciast, z którymi sobie świetnie radzisz :) Z pewnością Ci się uda :) Co do Paryża, tak zdecydowanie ta dzielnica jest inna niż znany i pokazywany choćby w mediach Paryż :)

      Usuń
  7. I Paryskie wspomnienia wróciły...

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja to co pominęłam , choć byłam kilkakrotnie w Paryżu, ze względu na narzucony program zwiedzania z prawdziwą przyjemnością zwiedziłam Waszym obiektywem.
    Domowe wędliny to moje ulubione przepisy, uwielbiam terriny i pasztety. Robię często ,ale bez bułki jakiejkolwiek, wiążącą substancją u mnie są jaja.
    Z wakacyjnym pozdrowieniem, słoneczka wesołego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Bożenko :) a nam nie udaje się nadal dodawać komentarzy na Twoim blogu :(
      Podzielamy Twoje uwielbianie dla domowych wędlin :) również pozdrawiamy serdecznie

      Usuń
  9. Ach, Paryż ciągle mi się śni, muszę się tam w końcu wybrać. Dziękuję za kolejną wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuziu-z pewnością kiedyś tam dotrzesz :) pozdrawiamy :)

      Usuń

Prześlij komentarz