Lebkuchen, bez których nie ma świąt.

W naszym domu świąteczne przygotowania niezmiennie łączą się z wypiekiem ciasteczek. Jest ich zawsze kilka rodzajów. Mamy swoje ulubione od wielu lat. Trzy przepisy pojawiły się już na blogu - muchomorki, orzechowe i maślane łosie. Dziś kolej na podzielenie się z Wami naszym innym, stałym ciasteczkowym  "repertuarem". Lebkuchen piekę od wielu lat korzystając z przepisu zamieszczonego  na Good Food. Receptura  doskonale  się sprawdziła, choć dokonałam w niej drobnych zmian. Ciasteczka wystarczy, że postoją dwa dni i mają ten odpowiedni smak. Nie wymagają więc specjalnego leżakowania, ale można je równie dobrze zrobić dużo wcześniej i zamknąć w szczelnym pojemniku, żeby nie wysychały.

Pierniczki zwane lebkuchen 


Składniki:
500 g maki pszennej
170 g zmielonych migdałów
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
400 g płynnego miodu
170 g masła
skórka otarta z 1 pomarańczy i 1 cytryny
4 płaskie łyżeczki  imbiru
2 płaskie łyżeczki  cynamonu
2 strączki zielonego kardamonu (tylko ziarenka)
2 goździki
2 ziela angielskie
1/2 gwiazdki anyżu
1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
1 starte ziarno tonki (niekoniecznie)

Dodatkowo do lukru:
trzcinowy cukier puder
rum/ w wersji dla dzieci sok z cytryny
cukrowe konfetti

Masło i miód włożyć do garnka i delikatnie podgrzewać  tylko do rozpuszczenia się masła. Zamieszać, odstawić do przestygnięcia. Goździki, ziele, kardamon i anyż utrzeć w moździerzu na proszek. Wszystkie sypkie składniki wraz z przyprawami i skórką z cytrusów wymieszać w dużym naczyniu. Dodać następnie miód z masłem. Zagnieść w jednolitą masę. Ciasto odrywać po kawałku i od razu rozwałkowywać między dwoma kawałkami folii spożywczej na grubość ok. 3-4 mm. Wycinać dowolne, nieduże kształty. Układać na blasze wyłożonej pergaminem, pamiętając, że ciasteczka troszkę urosną. Piec w temperaturze 180 stopni przez 10-14 min (czas musimy dostosować indywidualnie do naszego piekarnika). Pierwszą partię zwykle piekę ok. 14 min, a później czas skracam. Po wyjęciu z piekarnika odczekać chwilę, następnie wyjąć ciasteczka na drucianą kratkę, przestudzić i polukrować. W tym celu trzcinowy cukier puder (używam takiego, bo jest mniej słodki niż biały) wymieszać w miseczce z rumem. Konsystencja powinna przypominać śmietanę (jednak nie powinna być za rzadka i zbyt gęsta, trzeba to wyczuć). Moczyć odwrócone wierzchem do dołu ciasteczka  i odkładać na kratkę, żeby lukier stwardniał. Jeśli chcemy dodać do ozdoby cukrowe konfetti to trzeba to nałożyć właśnie teraz. Lebkuchen  schować do słojów, puszek, najlepiej gdzieś głęboko, żeby doczekały do świąt.
Nie podaję ilości ciastek. Wszystko zależy od tego jakich używamy foremek i jak grubo rozwałkowujemy ciasto.

20 komentarzy:

  1. O jejku, jaką mam radosną niedzielę! Byłam w lesie, czułam wszystkie zapachy i trzeszczące gałęzie pod stopami, miękkość mchu. Widziałam czmychającego zajączka, słuchałam bajki z mchu i paproci.
    Dziękuję Wam kochani za tę pięknie i sugestywnie pokazaną Waszym obiektywem.
    A pierniczki i ciasteczka z pekanami , to wspaniale uwieńczenie smaków , zapachu zarówno czasu przedświątecznego jak i spaceru po leśnych ostępach .Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Bożenko :)pozdrawiamy Cię również serdecznie :)

      Usuń
  2. Ciasteczka w grudniu to jest to co tygryski lubią najbardziej , u mnie tłukę praktycznie same pierniczki , bo mi paczek prezentowych z piernikami narosło niemiłosiernie , ale jak jakimś cudem trochę czasu zostanie napiekę tez ciasteczek , bo lubię piec i jeść. I te pierniczki i ciasteczka sobie zapisuje bo przepisy i prezentacja pierwszy sort. Pienne widoki

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmm, te ciasteczka z pekanami bardzo mi się spodobał :) Jak zdążę, to włożę takie do świątecznych puszek :)
    U nas park przechodzi w las :) W lasek w sumie raczej... ;) Bardzo lubimy tam spacerować :)
    Latem od dwóch lat wybieramy się na spływ kajakowy; ostatni fragment to szeroki strumień w tunelu z drzew. Seledynowe światło i gra cieni jest tam tak piękna, że za każdym razem nie mogę wyjść z podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Gin, cieszy nas że las również lubisz :) ciasteczka polecamy :)

      Usuń
  4. Pyszne te ciasteczka, szczególnie zaciekawiły mnie te pekanowe :) A zdjęcia mchów jak z jakiegoś tajemniczego ogrodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuziu- bo to był taki tajemniczy las :) ciasteczka są pyszne, kruche :)

      Usuń
  5. Super, lubię patrzeć na ciasteczka są takie piękne i ciepłe
    ,
    pozdrawiam
    j

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja mama przyrządza prawie takie same pierniczki :) Są cudowne, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie ciasteczka! A najbardziej to chyba przygotowywać, jakoś mnie takie zajęcia odprężają :)
    Świetny klimat zdjęć lasu! Aż chciałoby się na spacer wybrać z aparatem :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas również wypiekamy co roku mnóstwo ciastek różnej maści. Zawsze robiła to moja mama, ale niestety w tym roku bardzo zachorowała i ja musiałam przejąć ten obowiązek. I do tej pory udało mi się upiec tylko amoniaczki. Jeszcze będą kruche ciastka ze skwarek i florentynki. I to będzie pewnie tyle, choć Twoje bardzo kuszą...I jedne i drugie cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko-ciastka ze skwarek piecze wciąż moja mama i bardzo je lubię :) kiedyś piekłam florentynki przez kilka lat. Papierowy przepis w czasie przeprowadzki gdzieś przepadł razem z innymi :) szkoda... Trzymam kciuki, żeby wszystkie kulinarne Twoje plany udały się :) pozdrawiam

      Usuń
  9. U mnie też ciasteczka w święta muszą być! A jak wiadomo przepisów na ciasteczka nigdy nie za wiele. Zdjęcia jak zawsze zapierają dech w piersiach, są piękne. Pozdrawiam świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Małgosiu,
    Twoje ciasteczkowe propozycje bardzo mi się podobają!
    I o ile z orzechami nie mogę jeść, to Lebkuchen też wypiekam.
    Drzewa w mchach są cudne!
    Uwielbiam na nie patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Urokliwe miejsce, ale mieszkać tam bym nie chciała, nie lubię aż takiej wilgoci, brrr... ;)
    Natomiast wycieczka po takim lesie z pysznymi ciasteczkami w plecaku brzmi kusząco.:)
    Bardzo podobają mi się Wasze ciasteczkowe propozycje, szczególnie ta z pekanami.
    Pozdrawiam Was przedświątecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Leśne" zdjęcia niesamowite !
    Życzę Wam Kochani spokojnych i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia :)

    OdpowiedzUsuń