marca 24, 2016
/
16
Hot cross buns - angielskie, świąteczne bułeczki.
Hot cross buns to tradycyjne bułeczki wypiekane na Wielki Piątek na Wyspach Brytyjskich, w Australii, Nowej Zelandii, RPA, Kanadzie i Indiach. Są robione na słodko z charakterystycznym krzyżem na środku. Dziś można je kupić np. w Anglii przez cały rok. Ja zrobiłam je bez słodkich dodatków. Przede wszystkim ich wielką zaletą jest wspaniały miękisz, pyszna skórka i nietypowy wygląd. Może przyda Wam się ten pomysł na wielkanocne śniadanie. Ja po ich upieczeniu już wiem, że będę je robić nie tylko od święta :)
Skorzystałam z przepisów Marry Berry i Paula Hollywooda, zrobiłam jednak bułki nieco po swojemu. W obu przepisach znajdziecie jako dodatek rodzynki, cynamon, skórkę z cytryny czy pomarańczy, a nawet drobno posiekane jabłko. Ja zrobiłam bułki bez tych dodatków, zakładając, że powinny być dzięki temu bardziej uniwersalne. Skorzystałam jedynie z pomysłu na glazurę z golden syropu, ale tylko do połowy bułeczek. Teraz jednak uważam, że zupełnie niepotrzebnie. Skórka się lepi i to ma sens wyłącznie, gdy pieczemy bułki tak jak u Marry Berry. Przylegając do siebie tworzą miękkie ścianki, których się nie smaruje, a błyszczący sam wierzch dodaje słodyczy i wygląda bardzo apetycznie.
Hot cross buns
Składniki na 12 szt.
500 g mąki pszennej z dużą zawartością białka
300 ml mleka
25 g świeżych drożdży
50 g masła
1 jajko
20 g cukru pudru
1/2 łyżeczki soli
dodatkowo:
olej do smarowania
80 g maki pszennej
5-6 łyżek zimnej wody
rękaw cukierniczy z tylką o średnicy 3-5 mm
opcjonalnie:
1 jabłko bez skórki i rdzenia drobno posiekane
skórka z dwóch pomarańczy
2 łyżeczki cynamonu
150 g rodzynek (sułtanek)
2-3 łyżki golden syrup
Mleko podgrzać, żeby było letnie. Wkruszyć do niego drożdże, dodać cały cukier i ok. 50 g mąki. Wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce, żeby drożdże zaczęły pracować.
Masło rozpuścić i odstawić do ostygnięcia. Mąkę przesiać do dzieży robota (jeśli robimy ciasto ręcznie to po prostu na blat czy stolnicę). Dodać jajko, wyrośnięty rozczyn, sól i masło. Wyrabiać tak długo aż ciasto będzie wyraźnie miękkie, jednolite i nie będzie przyklejać się do ścianek naczynia czy podłoża, na którym będziemy wyrabiać ciasto ręcznie. Gotowe ciasto włożyć do wysmarowanej olejem misy, przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce, żeby podwoiło swoją objętość (ok. 30 min.) Po tym czasie ciasto podzielić na 12 porcji. Uformować z nich gładkie kulki. Ułożyć je na blasze wyłożonej pergaminem, przykryć ściereczką i poczekać aż urosną (ok. 0,5 - 1 godz.). Użyłam dwie blachy, na których było po sześć bułeczek.
Pod koniec czasu wyrastania rozgrzać piekarnik do 220 stopni. Mąkę (80g) wymieszać z zimną wodą, żeby utworzyły gładką 'papkę", włożyć ją do rękawa cukierniczego. Na każdej bułeczce za pomocą rękawa zrobić wzór krzyża. Piec ok. 15 minut, po wyjęciu ostudzić na kratce.
Puszyste, pulchne równie dobrze smakują kolejnego dnia :) Przepis dodaję do marcowego PANISSIMO. Poniżej bułka posmarowane golden syropem.





