Na przełomie lata i jesieni.

Na przełomie lata i jesieni.


W "naszym" lesie cisza i spokój w porównaniu z tym co działo się wiosną i latem. Ptaków migrujących już nie ma, choć niektóre jeszcze można zobaczyć w mieście i poza nim, ale nie w lesie. Dziwny to czas i zawsze trudno go przetrwać. Nawet sikorki są rzadkością... Spotykamy pojedyncze kosy, ostatnio przyuważyłam jednego jak raczył się sfermentowanym jabłkiem na skraju lasu. Czasem niespodziewanie trafiamy na rudzika, ale jego plany co do pobytu tu lub wędrówki są dla nas nierozwikłaną tajemnicą. Traktujemy zatem to w kategoriach daru losu. Czekamy zatem na rozwój sytuacji, a tymczasem zdjęcia z przełomu lata i jesieni w skali makro :)


Jabłkowy paj

Jabłkowy paj

Nadszedł ten najlepszy czas...Na co najlepszy ? Na wszelkiego rodzaju wypieki z jabłkami, śliwkami, gruszkami, na dania z warzywami, grzybami, których obfitość zapewnia nam właśnie wrzesień, na przełomie lata i jesieni.  Ze wszystkich możliwych słodkich wypieków najbardziej lubię te z jabłkami, więc nie dziwcie się, że cenię tę porę roku i chociaż są odmiany jabłek, które będą z nami aż do wiosny, to teraz właśnie smakują najlepiej.  W ciastach preferuję te, w których większość masy stanowią owoce, szczególnie cienię sobie tarty i paje. Jabłkowy, który właśnie upiekłam spełnia moje wszelkie oczekiwania. Dogadzam więc podniebieniu, bo czemuż by tego nie robić. 


Jabłkowy paj


Księżycowe ciasteczka na Święto Środka Jesieni.

Księżycowe ciasteczka na Święto Środka Jesieni.

Wracamy wspomnieniami do Kraju Kwitnącej Wiśni. Dziś - 15 września, obchodzone jest Święto Środka Jesieni, które trafiło do Japonii dziesięć wieków temu, by oddać cześć Księżycowi i uczcić jesienne zbiory. Oryginalnie święto zostało zapożyczone z Chin, podobnie jak ciasteczka, które upiekła Małgosia. Z okazji dzisiejszego święta pokażemy miejsce wyjątkowe. To będzie długa opowieść. Mistyczny klimat wyspy Miyajima - klik sprawił, że zakochaliśmy się w niej bez reszty. Najpierw jednak skupmy się na łakociach.


Księżycowe ciasteczka
(geppei) 


Składniki na ok. 20 szt :

Na ciasto:
230 g mąki pszennej luksusowej + do podsypywania
60 g oleju roślinnego
150 g golden syropu
4 g wody alkalicznej (lye water)*

Na masę wypełniającą:
20 szt. suszonych śliwek
300 g fasoli azuki
70 g cukru trzcinowego
1 łyżka masła
2 łyżki likieru wiśniowego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 żółtko + 1 żółtko do posmarowania piekących się ciastek

Foremki do ciasteczek**


*Do kupienia w orientalnych sklepach internetowych, bardzo popularny dodatek w kuchni japońskiej i chińskiej, zwłaszcza do ciast  z których wykonuje się makarony i pierogi.

**Jak tylko zobaczyłam ciasteczka księżycowe u Wisly na blogu ZAPACH CHLEBA, skorzystałam z Jej rady i kupiłam foremki na Ebayu. Jeśli wpiszecie w wyszukiwarkę moon cake mold, to wyświetlą Wam się oferty na foremki. Moje - plastikowe, kosztowały kilkanaście złotych, do tego była bezpłatna przesyłka. Zgodnie z tradycją ciasteczka księżycowe powinny być okrągłe (znajdziecie foremki kwadratowe, a nawet trójkątne). Teraz jednak uważam, że okrągłe są również najłatwiejsze w wykonaniu. Foremki możecie wykorzystać do zrobienia ciasteczek z własnym, wymyślonym farszem, jak i wytrawnych pasztecików (ja mam już kilka pomysłów na nadzienie).

Wykonanie ciasta
Wszystkie składniki razem zagnieść. Gdyby ciasto było zbyt suche, dodać pół łyżeczki oleju. Następnie zawinąć w folię i odstawić do lodówki na 2-3 godź. Można też zostawić je na noc.

Wykonanie wypełnienia
Fasolę namoczyć na noc (dzięki temu szybciej się ugotuje). Następnie opłukać, wrzucić do garnka, zalać wodą ok. 3 cm powyżej poziomu fasoli i zagotować. Po zagotowaniu zbierać pojawiający się na powierzchni osad (jeśli tego nie zrobimy, masa będzie miała gorzki smak). Następnie fasolę odcedzić, opłukać i zalać gorącą wodę. Gotować jeszcze ok. godziny. Ugotowaną fasolę przetrzeć przez sito (zostaną na nim same łupiny) a następnie usmażyć. Na patelnię wrzucić masło, rozgrzać tłuszcz i dodać przetartą masę z fasoli. Wsypać cukier i razem przesmażyć, cały czas mieszając (kilka minut). Z mojego doświadczenia wynika, że ma tu na celu dodatkowo wysuszyć masę. W ten sposób otrzymamy koshian, czyli słodką pastę z czerwonej fasoli, którą możemy wykorzystać do różnych japońskich deserów. Zwykle w przepisach jest dużo więcej cukru, ja go znacznie zredukowałam.
Do masy koshian dodałam 1 surowe żółtko, likier wiśniowy i ekstrakt wanilii, żeby nabrała bardziej wyrazistego smaku.
Wykonanie ciasteczek
Każdą śliwkę poturlać w dłoniach, żeby nadać jej okrągły kształt. Następnie odmierzyć masę z fasoli po ok. 20 g, obtoczyć nią śliwkę, ukształtować kulę. O podobnej masie ciasto rozwałkować przy pomocy wałka (podsypywać delikatnie mąką) na cienki placek. Następnie kulę z fasoli włożyć w placek ciasta i zlepić. Po uturlaniu włożyć do foremki, docisnąć do dna i brzegów, po czym wysunąć przy pomocy tłoczka gotowe ciastko. Ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczenie
Piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Piec ciastka 10 min, następnie wyjąć je, posmarować żółtkiem rozmąconym z wodą i wstawić na kolejne 10 minut.
Podawać je po całkowitym ostudzeniu.

Szpaki z naszego lasu.

Szpaki z naszego lasu.

Wrzesień...patrzę na las, który dziwnie o tej porze ucichł, na dojrzewające w koronach orzeszki bukowe i wracam wspomnieniami do wiosennych obserwacji ptaków. Dziś będzie o szpakach...


Chleb z tartym jabłkiem.

Chleb z tartym jabłkiem.

Wrześniowa Piekarnia Amber pachnie chlebem z jabłkiem, który wybrała dla nas Danusia, prowadząca bloga Leśny Zakątek. Chleb pyszny, w sam raz na te porę roku, kiedy jabłonie obdarzają nas obfitością swych owoców. Do chleba dodałam moje ulubione jabłka do pieczenia - antonówki. Podjadam chleb, wygrzewając się jak kot w cieple wrześniowego słońca, cieszę się ze wspólnego pieczenia, w którym odkrywam nowe, pyszne chleby. Dziękuję autorkom wrześniowej Piekarni za te chwile...

Chleb z tartym jabłkiem na zakwasie
 


Składniki zaczynu

2 łyżki  aktywnego zakwasu żytniego
200 g mąki żytniej typ 720
150 g wody
140 g startego jabłka ze skórką na tarce o dużych oczkach


Składniki wymieszać i zostawić do fermentacji  na 12-14 godzin.

Ciasto właściwe

Cały zaczyn
500 g mąki żytniej typ 720
200 g razowej mąki orkiszowej*

550 g wody
2 łyżeczki soli**
jabłko do dekoracji


*w oryginalnym przepisie mąka orkiszowa jasna, ja użyłam razową, bo taką miałam w domu :)
** 20 g soli himalajskiej, ja zastąpiłam ją zwykłą z tych samych powodów co mąkę.
Wszystkie składniki ciasta wymieszać i wyrobić do dobrego połączenia. Pozostawić ciasto na 30 minut, aby odpoczęło. W międzyczasie przygotować dwie keksówki o wymiarach 25×11 ( wyłożyć je papierem do pieczenia i wysmarować cienko olejem lub jak poleca Danusia - wysmarować tłuszczem i  oprószyć mąką.
Kiedy ciasto odpocznie, jeszcze raz wymieszać masę  i wyłożyć do foremek. Wygładzić masę zwilżoną dłonią.
Na wierzch  ułożyć plastry jabłek ( wykroiłam z jabłek, ze środka po dwa półcentymetrowe plastry na każdą foremkę),  zostawić przykryte do wyrośnięcia na około 2 - 2,5 godziny. Przed pieczeniem przykryć jabłka zwilżonymi kawałkami pergaminu. Piec w temp. 230 stopni C przez 15 minut. Dopiec 40 minut w temperaturze 210 stopni C. W połowie pieczenia zdjąć papier z jabłek.


Tak upieczony chleb wygląda w przekroju :)


Wrześniowi Piekarze :
Dzierzba gąsiorek.

Dzierzba gąsiorek.

Dziś kolejna część ptasich opowieści. Nasza potrzeba pisania o ptakach najprawdopodobniej wynika z faktu, że zaczną one nas za chwilę opuszczać, choć może już niektóre z nich właśnie udają się w swoją długą podróż.


Tarta jeżynowa.

Tarta jeżynowa.


Pamiętam bardzo wyraźnie smak deseru z dzieciństwa, choć byłam wtedy bardzo mała. W domu, w którym  wychowywała mnie moja Ciocia zwana  Lucią (Ludwiką) na deser mi i "mojej drugiej" Małgosi dla odmiany nazywanej Sylwią serwowała deser z kaszy manny gotowanej na gęsto. Te pyszności polewane były gęstym sokiem. Dla mnie to wspomnienie ma smak jeżyn, do których mam ciągły sentyment. Nie potrafię obojętnie przejść wobec jeżynowego krzaku. Uwielbiam ich owoce, których wysyp mamy teraz w naszym lesie. Od dawna myślałam "jakie tu zrobić ciasto z jeżynami ?". No i wymyśliłam tartę jeżynową. A swoją drogą, muszę spytać Małgosi - Sylwii, czy ona pamięta ten smak...


Tarta jeżynowa


Proporcje na foremkę o wymiarach 35x11 cm lub okrągłą o średnicy 22 cm

 Składniki na ciasto:

160 g mąki krupczatki
115 g masła
45 g cukru pudru trzcinowego
20 g kakao
1-2 łyżki zimnej wody
 

Ciasto szybko zagnieść (lub zmiksować w melakserze), tylko do połączenia składników w gładką masę. Włożyć zawinięte w folię na godzinę do lodówki.

Składniki na krem jeżynowy:

250 ml soku z jeżyn
70 - 100 g cukru trzcinowego*
150 g masła
4 jaja l
3 żółtka jaj l
1 pomarańcza (tylko skórka)

*ilość cukru zależy od poziomu słodyczy w owocach i naszych osobistych preferencji :)

Sok z jeżyn wlać przecedzony do garnka, dodać cukier i masło, podgrzewać delikatnie i mieszać aż masło i cukier rozpuszczą się.
W osobnym  naczyniu ubić jajka z żółtkami. Kiedy mieszanina soku będzie ciepła (nie gorąca!) dodać ją strumieniem do jajek pamiętając o tym, żeby cały czas mieszać wszystko na wysokich obrotach. Wlać mieszaninę do garnka i na małym ogniu podgrzewać cały czas mieszając do momentu aż zgęstnieje. Potrwa to kilka minut. Gotowy jeżynowy krem odstawić. Dodać otartą skórkę z połowy jednej pomarańczy, zamieszać i przykryć krem, żeby na wierzchu nie tworzył się kożuch.

Przygotowanie ciasta :

Po odpoczynku w chłodzie wyłożyć ciasto i odczekać kilka minut. Rozwałkować (robię to między dwoma kawałkami folii spożywczej, żeby ciasta nie podsypywać mąką) i wyłożyć na wysmarowaną tłuszczem formę do tarty. Nakłuć widelcem ciasto, przykryć pergaminem i obciążyć. Piec w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez 20 min. Na podpieczony spód wylać krem i piec jeszcze 8-10 minut. Po ostudzeniu dowolnie udekorować. Ja użyłam świeżych jeżyn, poziomek, kwiatów lawendy i małych bez.
Krem w tarcie jest bardzo stabilny, po przekrojeniu (gdy ostygnie!) trzyma "formę". Tartę można zrobić dzień wcześniej przed konsumpcją i trzymać ją w lodówce, przed podaniem wyjąć na ok 1 godz., żeby miała odpowiednią temperaturę.

Smacznego :)