Muffinki poziomkowo-jagodowe i uniwersalna tarta z owocami.

Na straganach jest bardzo kolorowo. Najbardziej czekam na lokalne owoce, z których lubię robić domowe przetwory, desery, koktajle i słodkie wypieki...lub po prostu jeść ot tak. W sezonie zawsze chociaż raz robię muffinki ze świeżymi owocami leśnymi- jagodowe lub tak jak te dodatkowo z poziomkami. Obie wersje są moimi ulubionymi.


Muffinki poziomkowo-jagodowe z cynamonową kruszonką


Składniki na ok. 9 muffinek:

I:
135 g mąki pszennej
50 g cukru
1/2 łyżki cukru z wanilią
2 g proszku do pieczenia (pół płaskiej łyżeczki)
szczypta soli

II:
60 ml oleju (43g)
60 ml mleka (53g)
1 duże jajko

III:
20 g cukru
40 g mąki
1 łyżka miękkiego masła
1 pełna łyżeczka mielonego cynamonu

IV:
60 g poziomek
60 g jagód

Włączyć piekarnik na 180 stopni z termoobiegiem.
Przygotować dwa naczynia. W jednym wymieszać składniki z grupy I, w drugim umieścić składniki z grupy II i wymieszać mikserem na wysokich obrotach. Połączyć składniki suche z płynnymi w jednolitą masę.
Przygotować kruszonkę zagniatając podane składniki z grupy III.
Do masy ze składników podanych w grupie I i II dodać oczyszczone owoce i bardzo delikatnie wymieszać. Nakładać do papilotek w foremce, zostawiając ok. 1 cm wolnego od góry. Posypać z wierzchu cynamonową  kruszonką i piec ok. 25 minut.

 
Skoro nastał jagodowy czas, przypominam Wam mój JAGODOWY SERNIK :) na który warto się skusić.
Druga dzisiejsza owocowa propozycja to tarta. Jest prosta i uniwersalna. Ciasto można upiec dzień wcześniej, a krem zrobić w ostatniej chwili. Będzie dobra z różnymi owocami, które lubicie lub macie w zasięgu. U mnie akurat z truskawkami i pulpą z marakui.





Tarta z owocami lata i kremem z mascarpone


Proporcje na tartę o średnicy 20 cm *:

Ciasto :

175 g mąki pszennej
75 g masła
3 żółtka jaj M
40g cukru pudru
szczypta soli

*moja foremka na tartę ma dość wysoki brzeg, jeśli macie tradycyjną z niskim brzegiem, zredukujcie nieco składniki.

Ciasto zagnieść w gładką masę, zawinąć w folię i schłodzić około godziny. Po odpoczynku rozwałkować i wyłożyć formę do tarty o średnicy ok. 20 cm. Nakłuć widelcem, przykryć pergaminem i obciążyć. Piec w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez 25-30 min. Po upieczeniu całkowicie ostudzić przed wypełnieniem kremem.

Krem:

1 żółtko
1 białko
1  łyżka cukru pudru
250g mascarpone
skórka otarta z połowy cytryny

Żółtko ukręcić z cukrem na kogel mogel. Połączyć z mascarpone i  skórką z cytryny, razem zmiksować na jednolitą masę. Białko ubić na pianę i delikatnie połączyć z kremem. Krem wyłożyć na zimny spód tarty i udekorować owocami wg uznania (na zdjęciu pokrojone truskawki, pulpa z połowy marakui i listki mięty czekoladowej, która można zastąpić melisą, werbeną itp. :)

***

Zanim Piotr napisze ostatniego posta dotyczącego architektury Gaudiego, zapraszam Was w nieco inne miejsca. Są one związane z  debiutanckim utworem  hiszpańskiego pisarza Ildefonsa Falconesa. "Katedra w Barcelonie" to świetnie napisana i poparta historycznymi badaniami opowieść o bohaterach średniowiecznej Katalonii, głównie Barcelony. Tytułowa katedra to dzisiejszy  Kościół Santa Maria del Mar położony w dzielnicy La Ribera.


Jego budowa  stanowi ważny wątek, choć nie jedyny.


Główny bohater- Arnau Estanyol- jak dziecko upodobał sobie figurkę Madonny od morza, która dziś stoi na głównym ołtarzu.


Wychowujący się bez matki traktował ją jako swoją opiekunkę.


Sam kościół budowany był nieprzerwanie przez pięćdziesiąt pięć lat.


Architekt- Berenguer de Montagut stworzył budowlę w stylu gotyku katalońskiego- monumentalną i surową, pełną prostoty, w której ozdobę stanowi światło wpadające przez kolorowe witraże.


Współcześnie stwierdzono (o czym pisze autor w posłowiu), że kościół zbudowano na dawnym rzymskim cmentarzysku, na którym najprawdopodobniej pochowano patronkę Barcelony, świętą Eulalię. Jej relikwie Piotr IV Aragoński umieścił w Katedrze św. Eulalii.


Dziś można zobaczyć piękny gotycki nagrobek wykonany z alabastru. Największą ciekawostką kościoła pod wezwaniem zamordowanej w IV wieku trzynastoletniej świętej jest fakt, że mieszkają tam w wirydarzu białe gęsi (w liczbie trzynastu) symbolizujące jej wiek.


Jeśli będziecie chcieli zobaczyć kiedyś ten piękny, gotycki kościół musicie udać się do dzielnicy Barri Gotic.


Warto też zajrzeć do niewielkiej dziś dzielnicy żydowskiej, można zobaczyć  to co pozostało po synagodze,


oraz poczuć atmosferę dawnego getta na wyjątkowych uliczkach.


Prawda historyczna jest jednak taka, że mieszkańcy w czasach opisywanych w powieści nie tylko prześladowali Żydów, ale również przyczynili się do wymordowania większości z nich i zniszczenia tej części miasta. Warto też dodać, że słynna inkwizycja tu właśnie zaczęła swoją wątpliwą "karierę".

"Katedra w Barcelonie" to przede wszystkim niezwykłe dzieje ludzi i emocje, które im towarzyszą oraz  historyczne realia. Pokazane miejsca to tylko próba odnalezienia tego co współcześnie pozostało po średniowiecznej Barcelonie, opisanej w powieści  Ildefonsa Falconesa.

Komentarze

  1. Przeogromna ta katedra. Człowiek wydaje się taki malutki :) A te gęsi są faktycznie zaskoczeniem :)
    I przypomniałaś mi Małgosiu o jagodowym serniku. Zapomniałam na amen w pacierzu o nim. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PIękne są obie katedry, ta z powieści prosta, a św. Eulalii to gotyk z rozmachem :) Gęsi w środku miasta maja się dobrze :) wszystkie są śnieżnobiałe. Sernik polecam ;)pozdrawiam

      Usuń
  2. To absolutnie najlepsza powiesc jaka czytalam w zyciu :) Powiesc tego gatunku rzecz jasna... :) Pozdrawiam Was! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu-zgadzam się :) Ja jej nie czytałam tylko słuchałam. Audiobook nagrany był ze Zbigniewem Zapasiewiczem. Rewelacja :) Pozdrawiamy całą Trojkę :)

      Usuń
  3. Nie wiem co lepsze i smaczniejsze! Muffiny kuszą, tarta zachwyca i sernik obłędnie jagodowy - zgłodniałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Łucjo - do wyboru, do koloru ;D pozdrawiam

      Usuń
  4. Katedra przepiękna ,ale wypieki jeszcze ładniejsze z lipcowymi owockami , to jest cud miód i malina :D muffinki i tarta pierwsza klasa

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Alciu-pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tarta taka, że zaśliniłam się na jej widok. Gotyk hiszpański ma swój indywidualny rys, odmienny od francuskiego i też ma wiele uroku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ma, zwłaszcza po lekturze książki ;) pozdrawiamy

      Usuń
  7. Skusilabym sie na taka muffinke, ale poziomek brak.
    Ksiazka jedyna w swoim rodzaju, milo wrocic. pamiecia:)
    A tak na marginesie tu gesi w srodku miasta a w Nara daniele:)
    pozdrawiam:)
    Grazyna

    OdpowiedzUsuń
  8. Grazynko- wiem o cym piszesz z tymi danielami :) Poziomki są jedyne w swoim rodzaju, jagody same też świetnie smakują :) ale czy one są tam gdzie Ty mieszkasz ? pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malgosiu, jagody sa, tylko ceny maja niebotyczne , 8-10$ za panelek150 g.
      Poziomki raz tu widzialam w "dzikim" parku - slownie 2 szt.:)
      nie ma ich w sprzedazy, ani tak naprawde w zadnym lesie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. może te jagody są sprowadzane i nie rosną w A., dlatego mają taką cenę ?

      Usuń
  9. Takie kolorowe, letnie tarty zawsze mnie miło nastrajają, znaczy mój żołądek, który potrafi pochłonąć niebotyczne ilości takich słodyczy :))
    Zauroczyły mnie te gęsi w pięknie zielonej wodzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu-nastrój jest ważny, bo przed Tobą ważne chwile. Mogłabym piec takie tarty codziennie i dzielić się z Tobą, pozdrawiam M.

      Usuń
  10. Tarta wygląda fenomenalnie, aż ślinka leci!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...