Chleb litewski 3.

W "Czerwcowej Piekarni" upiekliśmy chleb litewski. Marzenka prowadząca bloga "Zacisze kuchenne" wybrała dla nas ten wypiek ze strony "Every Cake You Bake". To już trzeci chleb litewski na naszym blogu. 
Pierwszy upiekłam w Listopadowej Piekarni sześć lat temu - KLIK. Drugi całkiem niedawno na liściach chrzanu - KLIK. Wszystkie te chleby są wyborne. W tym przepisie miałam zastrzeżenie do sporej ilości cukru, w którym jeszcze dodatkowo dodaje się miód. Trzy łyżki to sporo, dlatego ograniczyłam się do jednej. Natomiast bardzo spodobał mi się sposób na aromatyzowanie mąki utartym w moździerzu kminkiem. Tak jak autorka sugerowała zostawiłam mąkę na noc, żeby przeszła  zapachem ziela. Będę to wykorzystywać w przyszłości do chlebów wileńskiego KLIK i litewskiego. Przezornie upiekłam od razu dwa chleby, czyli z podwójnej, poniżej podanej ilości składników. To była dobra decyzja. 


zaczyn
200 g mąki żytniej razowej
200 g (1 szklanka) aktywnego zakwasu żytniego
100 g letniej wody

ciasto właściwe
100 g mąki żytniej razowej
120 g mąki pszennej chlebowej typ 650
1  łyżka cukru
1 łyżka słodu żytniego ciemnego litewskiego (ostatecznie można zastąpić melasą)
1 łyżeczka słodu jęczmiennego palonego
1 łyżka kminku,
1 łyżka soli

cały zaczyn
1 łyżka miodu
100 g letniej wody

Wieczorem przygotować zaczyn – mąkę wymieszać w misce z zakwasem i wodą. Przykryć i zostawić na 12 godzin.

Również wieczorem przygotować mąki. Najpierw utrzeć w moździerzu kminek. Nie musi być na proszek, to raczej trudne. Po prostu trzeba rozkruszyć ziarna, żeby wydobyć z nich aromat. Mąki wymieszać z solą, cukrem, słodem i kminkiem. Dzięki temu zabiegowi mąki przejdą aromatem słodu i  kminku. 

Rano wymieszać zakwaszone ciasto z miodem i wodą, dodać składniki suche i wymieszać.  

Formę keksową wyłożyć papierem do pieczenia i napełnić masą chlebową. Ugnieść ją i wygładzić wierzch, posypać kminkiem. Foremkę zawinąć w folię  i odstawić w ciepłe miejsce na 3-4 godziny do wyrośnięcia.

Kiedy ciasto podchodzi do brzegów foremki, rozgrzać piekarnik do 230 stopni. Piec 25 minut, po czym zmniejszyć temperaturę do 210 stopni i piec kolejne 25 minut.

16 komentarzy:

  1. Małgosiu, ja nie mogłam doczekać się tego chleba,
    jest fantastyczny i miło go było piec w takim gronie.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach jaki piękny!
    I ten bursztynowy kolor. I ten smak...MMMmmmm...
    Cieszę się, że piekłyśmy litewski chleb razem.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny, jak ładnie wyrósł.
    Małgosiu to już twój trzeci przepis na ten chleb , jeśli nie tajemnica , to który najbardziej tobie smakował?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu przyznam, że wszystkie są bardzo dobre, chociaż ten upiekę kolejnym razem tylko z mąki żytniej i zupełnie bez cukru. Każdy z nich jest troszkę inny. Myślę, że Mirabbelki, ten pierwszy jest "cięższy" bo dominuje mąka razowa i jeszcze otręby. To typ litewski razowy, bardzo dobry :) Ten, który piekłam na liściach chrzanu, choć oczywiście nie musi być na nich pieczony jest dla mnie w sam raz, bo jest mieszaniną razowej mąki i 720. Przynajmniej na tę chwilę :)

      Usuń
    2. Czyli trzeba upiec wszystkie :D Dziękuję za wyjaśnienie Małgosiu

      Usuń
  4. Wspaniały chleb z tradycjami. Do następnej Piekarni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniale wyrośnięty i ja także upiekłem od razu dwa :). Do kolejnego wspólnego pieczenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gosiu on jest fantastyczny, dziękuję za czerwcowe wypiekanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ cudnie upieczony. Małgosiu tak się cieszę, że mimo pojawienia się w naszej akcji kolejnego litewskiego chleba, wzięłaś udział. Ten mi wyjątkowo posmakował i dlatego go zaproponowałam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marzenko, to pyszny chleb :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Idealnie wygląda Twój chleb!
    Dziękuję za wspólne wypiekanie :)

    OdpowiedzUsuń