Kurczak Yakitori i inne japońskie smaki w ustach gaijina.

Kurczak Yakitori i inne japońskie smaki w ustach gaijina.

Kim jest gaijin? Ogólnie rzecz biorąc to obcy, cudzoziemiec, nazywany tak przez rodowitych Japończyków. Ci z Was, którzy mieli w ręku świetną powieść Marcina Bruczkowskiego "Bezsenność w Tokio" wiedzą o co chodzi. Pozostałym szczerze ją polecamy.

Pierwsze spotkanie na żywo z Japonią to jak lądowanie na obcej planecie. Troszkę obawialiśmy się tej odmiennej dla nas kultury, faktu że przeciętny Japończyk zna angielski jak my chiński, że większość napisów to "krzaczki".


Jagodowe ciasto kawowe.

Jagodowe ciasto kawowe.

Jeśli  zechcecie upiec coś słodkiego z jagodami to namawiam Was na zrobienie ciasta kawowego. Podczas pieczenia w całym domu pachnie niezwykle. To wszystko zasługa tego z pozoru zwyczajnego wypieku. Ma w sobie dużo aromatu. Jagody świetnie balansują słodycz, a gąbczasta struktura jest bardzo lekka. Dodatek kawy nadaje mu piękny karmelowy kolor i poszerza gamę smaków. Ciasto można podać z bitą śmietaną. Skorzystaliśmy z przepisu Simona Rimmer'a z niewielkimi modyfikacjami.

Jagodowe ciasto kawowe

Sałatka z homarem, grejpfrutem i awokado

Sałatka z homarem, grejpfrutem i awokado

Dziś serwujemy  sałatkę idealną na letnie popołudnie, gdy można usiąść na świeżym powietrzu przy kieliszku białego wina. Można ją oczywiście zrobić o każdej porze roku :)Pomysł pochodzi  z ciekawego bloga "Williams - Sonoma Taste". Używamy tu ugotowanego homara, bo taki udało nam się kupić w jednym z popularnych, sieciowych sklepów. Zatem do dzieła.

Letnia sałatka z homarem, grejpfrutem i awokado


Składniki (na 2 porcje):

1 ugotowany homar
1 czerwony grejpfrut
pół awokado
garść roszponki

winegret:
2 łyżki oliwy
1 łyżeczka soku z cytryny
1/2 szalotki, posiekanej drobno
1/2-1 łyżeczki płynnego miodu
 sól, pieprz,

Wykonanie:

Przygotować winegret. Posiekana szalotkę wymieszać z miodem, dodać sok z cytryny, sól, pieprz i na koniec wmieszać w to oliwę.

Homara przekroić na pół wzdłuż ogona. Wyjąć ogon oraz szczypce.

Wykroić segmenty grejpfruta bez skórki.

Awokado pokroić na cienkie plastry w poprzek.

Roszponkę wymieszać z winegretem. Delikatnie polać nim również kawałki awokado.

Ułożyć roszponkę na talerzu. Na niej ułożyć segmenty grejpfruta i kawałki awokado, na koniec zaś kawałki homara. Można je też zastąpić obranym mięsem kraba.

Gardens by the Bay w Singapurze.

Gardens by the Bay w Singapurze.

Znów pakujemy walizki, tym razem do Japonii. Bardzo ekscytuje nas ta podróż, choć jeszcze nie zdołaliśmy opisać naszych wspomnień z zimowego wyjazdu do Singapuru i Kambodży, zwłaszcza  Angkoru...o starszych nie wspomnę. Do tego setki zdjęć ptaków z wiosennego lasu, w którym spędzaliśmy każdą wolną chwilę w czasie weekendów. Kiedy my to ogarniemy ;) ?
Dziś na blogu krótkie wspomnienia z  niezwykłego ogrodu. Do Gardens by the Bay wybraliśmy się przed odlotem do domu i nie mieliśmy dość czasu, żeby zobaczyć tam wszystko. Z pewnością warto zaplanować wizytę w ogrodzie przed zachodem słońca, zobaczyć to miejsce za dnia, a potem o zmierzchu i po ciemku. Jeśli uda nam się jeszcze polecieć do Singapuru, to tak właśnie zrobimy, bo zdjęcia wieczorne, które oglądaliśmy szczególnie nam się podobały (fot. ze strony klik).


Ogród został otwarty w 2012 roku  na obszarze 101 ha w sąsiedztwie Marina Reservoir. Dojechaliśmy tam autobusem, przeszliśmy po kładce


z której widać  w oddali port


i przez Marina Bay Sands,


niezwykłą budowlę, złożoną z trzech wieżowców mieszczących m.in.  kasyno, hotel, centra kongresowe, miejsca wystaw, muzea, teatry, restauracje a nawet lodowisko.  Łącznie 9 milionów metrów kwadratowych powierzchni.


Drapacze połączono u góry oryginalną konstrukcją przypominająca statek, gdzie wybudowano najdłuższy na świecie basen,


w dodatku ze znikająca krawędzią (zdjęcie basenu ze strony klik ).


Z góry wygląda to tak.


Naszym celem był ogród, którego wizytówką są "superdrzewa".


To konstrukcje  z betonu i stali mające wysokość od 25 do 50 metrów. W rzeczywistości są pionowymi ogrodami dla wielu gatunków bromelii, paproci i storczyków (poniżej widok od środka).

Zbierają one wodę deszczową oraz gromadzą energię elektryczną dzięki bateriom słonecznym. Wieczorne iluminacje z powodzeniem ją wykorzystują.


Warto wejść na kładkę rozpiętą między drzewami na wysokości 22 metrów, gdyż pozwala to zobaczyć ogród z innej perspektywy.





Przy okazji jak w wielu miejscach w Singapurze pojawia się informacja czego nie wolno na kładce robić ;)


Wybraliśmy się jeszcze na krótki spacer po Ogrodzie Chińskim, Malajskim i Indyjskim,




oraz nad Jezioro Ważek.



Mieliśmy zbyt mało czasu żeby odwiedzić dwie szklane budowle wewnątrz ogrodu. Obie przypominają kształtem muszle. Flower Dome jest największą szklaną budowlą na świecie, na dodatek stojącą bez żadnego podparcia. Rosną tam rośliny z rejonu Morza Śródziemnego oraz innych półpustynnych regionów tropikalnych (z Australii, Ameryki Południowej i RPA).


W Cloud Forest zgromadzono roślinność, która rośnie w tropikalnych rejonach górskich na wysokościach od 1000 do 3000 m n.p.m. w Azji i Ameryce Południowej.


Do zimowych ogrodów i na kładkę wejścia są płatne. Nas niestety czas naglił


i musieliśmy wracać, tym razem skorzystaliśmy z MRT i udaliśmy się na stację Bayfront, z której jest bezpośrednie dojście do Ogrodu.


Jeszcze tam wrócimy, m.in.  żeby odwiedzić zimowe ogrody. Więcej informacji można znaleźć na stronie http://www.gardensbythebay.com.sg/en.html
Ciekawe życie pliszek siwych.

Ciekawe życie pliszek siwych.

Smukła i zgrabna, ubrana w klasyczną czerń, biel i szarość wygląda bardzo elegancko. Do tego te zwinne ruchy i filuternie falujący ogon. Pliszka siwa - dość popularny ptak i wszędzie spotykany dziś jest bohaterem tego wpisu.


Knedle z ciasta serowego z morelami i lawendą.

Knedle z ciasta serowego z morelami i lawendą.


Knedle według poniższego przepisu robię od wielu lat. Właściwie odkąd zrobiłam je po raz pierwszy (dzięki Ani-Bajaderce) nie szukam już innych receptur na to danie. Knedle nadziewam nie tylko morelami, bardzo lubię je ze śliwkami węgierkami czy truskawkami. W oryginalnym przepisie Ania poleca w miejsce pestki włożyć kostkę cukru, ja natomiast nadziewam morele małą łyżeczką (taką do kawy) miodu. Wykorzystałam tu miód lawendowy, bo morele i lawenda to dla mnie bardzo dobrana para (poza tym jestem wielbicielką lawendy i dodaję ją gdzie tylko pasuje ;). Niestety miód lawendowy (taki prawdziwy kupiłam jedynie w Prowansji) zazwyczaj ma niewiele wspólnego z lawendą poza nazwą, dlatego dodałam jeszcze kwiaty lawendy. Jednak nie jest to dodatek konieczny, poza tym możecie użyć dowolnego, ulubionego miodu.


Knedle z ciasta serowego z morelami i lawendą


Składniki na 12 knedli:

na ciasto
250 g twarogu półtłustego*
1 jajko
2 łyżki roztopionego masła
70-80 g mąki pszennej
szczypta soli

na nadzienie
12 małych, słodkich moreli
miód
opcjonalnie - kwiaty lawendy suszone lub świeże

do polania
bułka tarta
masło do bułki
szczypta cynamonu

lub kwaśna śmietana

* Ser nie powinien być zbyt mokry, jeśli użyjecie tu gotowego sera mielonego to będzie on (ze względu na dużą wilgotność) wymagał większej ilości mąki niż w przepisie, co utwardzi ciasto. 

Ser przeciskam przez praskę do ziemniaków. Dodaję jajko, szczyptę soli i stopniowo mąkę. Im mniej uda się dodać mąki tym lepiej. Na koniec do zwartej masy dodaję ostudzone, roztopione masło, zagniatam razem, zawijam w folię i wkładam do lodówki na ok. 2 godziny (czasem robię ciasto wieczorem i zostawiam na noc).
Morele myję, nacinam i wyjmuję pestki.
Gotowe ciasto dzielę na 12 porcji. Każdą porcję rozwałkowuję w placek, w który zawinę owoc. Morelę napełniam miodem. Ja wymieszałam niecałe dwie łyżki miodu z dużą szczyptą suszonych owoców lawendy. Jeśli dodacie świeże kwiaty to pamiętajcie, że mają silniejszy aromat niż suszone. Sklejoną kulkę odkładam na omączoną deskę do krojenia.
W garnku o szerokim dnie zagotowuję wodę ze szczyptą soli. Na gotującą wkładam delikatnie gotowe knedle, gdy wypływają zmniejszam grzanie i na małym ogniu gotuję ok 8-10 minut.
W tym czasie podpiekam bułkę tartą na suchej patelni i gdy jest rumiana dodaję masło. Do gotowej dodaję szczyptę cynamonu.
Knedle wyjmuję delikatnie na talerz i polewam przygotowaną bułką tartą. Czasem zamiast bułki stosuję kwaśną śmietanę.

Brazylia - Canoa Quebrada - raj przypadkowy :)

Brazylia - Canoa Quebrada - raj przypadkowy :)

Pasja poznawcza zaprowadziła nas tym razem do małej, rybackiej miejscowości. Po dwóch tygodniach nieustającej podróży i pokonaniu ponad 6000 km po Brazylii ruszyliśmy na wypoczynek do Canoa Quebrada, położonej ok. 2,5 godziny jazdy z Fortalezy. Zanim jednak tam dotarliśmy, musieliśmy przebyć dość długą drogę z samego południa kraju, przesiąść się na lotnisku w Sao Paulo z kilkunastogodzinną przerwą i dotrzeć samolotem na północ. Ta droga uzmysłowiła nam, jak jest to ogromny kraj.
Z Fortalezy do Canoa Quebrada jechaliśmy trasowym autobusem. Lubimy podróżować lokalnymi środkami transportu, bo stanowi to doskonałe uzupełnienie poznania kraju. Podróż zamiast 2,5 godz. przeciągnęła się do 4. No cóż, tam staje się w różnych miejscach, a nie tylko na wyznaczonych przystankach, zabiera się podróżnych stojących przy drodze. Wszystko trwa dłużej niż można zaplanować, ale to w Brazylii normalne. Nawet w Rio de Janeiro autobus miejski nie raz zatrzymał nam się na machnięcie ręką. To zupełnie inne oblicze transportu , niż to do czego przyzwyczaiła nas Polska czy (oby to nie było nadużycie) europejska mentalność.
W końcu dotarliśmy, musieliśmy jeszcze przejść przez miasteczko do pensjonatu położonego tuż przy plaży. Zapytany o drogę pierwszy przechodzień, zamiast ją wskazać, doprowadził nas do celu. To normalne w Brazylii, tu tego typu uprzejmość i troskliwość zdarzały nam się nagminnie w różnych skupiskach ludzkich, oddzielonych od siebie nawet o tysiące kilometrów.


Rolada biszkoptowa z malinami i bitą śmietaną.

Rolada biszkoptowa z malinami i bitą śmietaną.

Dziś obchodzimy trzecie "urodziny" bloga. Dziękujemy, że jesteście z nami :) Z powodu rocznicy zapraszamy Was na roladę z malinami. Biszkopt jest niezawodny i ma ciekawą, lekką i gąbczastą strukturę. Przepis na niego zaczerpnęłam z bloga Bei, która dostała go od swojej brazylijskiej uczennicy. 


Rolada biszkoptowa z malinami i bitą śmietaną

Składniki :

na ciasto :
5 jaj L
85 g drobnego cukru
85 g skrobi z manioku lub maizeny, lub mąki ziemniaczanej
szczypta soli

cukier puder do posypania ściereczki

na nadzienie - wersja 1:
500 ml śmietany 30 % dobrze schłodzonej
45 g żelatyny fix do deserów
25 g cukru pudru 
500 g malin

na nadzienie - wersja 2:
500 ml śmietany 30% dobrze schłodzonej
środek do usztywniania bitej śmietany (np. Śmietanex - 2 op.)
25 g cukru pudru
500 g malin

Wykonanie:
Żółtka oddzielić od białek. Ubić je z cukrem na gęstą, jasną masę. W oddzielnym naczyniu ubić białka na pianę ze szczyptą soli. Mąkę przesiać do masy  z żółtek, dodać pianę i delikatnie (najlepiej za pomocą trzepaczki rózgowej) wymieszać, żeby całość połączyła się i nie było grudek. Nagrzać piekarnik do temperatury 180 stopni C.  Blachę (taką z wyposażenia piekarnika) wyłożyć pergaminem, wylać na środek masę na ciasto. Wyrównać kształt, żeby wyszedł prostokąt. Piec 10-12 minut. Następnie wyjąc ciasto na ściereczkę oprószoną cukrem pudrem, zdjąć ostrożnie pergamin i ciepłe ciasto zrolować w ściereczce, zostawiając je na ok. 15 minut.
Wersja 1
37 ml zimnej wody połączyć z 75 ml wrzątku. Dodać 45 g proszku żelatyny i całość zmiksować. Ubić śmietanę na sztywno z dodatkiem przesianego cukru pudru. Następnie wmiksować żelatynę. Odstawić do lodówki. 
Wersja 2 
Cukier puder wymieszać w jakimś naczyniu ze środkiem do utrwalenia bitej śmietany. Śmietanę zacząć ubijać w wysokim naczyniu. Gdy zacznie gęstnieć dodać cukier wymieszany ze śmietanexem i ubić do sztywności.

Gdy ciasto już odpocznie, rozwinąć je i wyłożyć na folię spożywczą rozłożoną wcześniej na blacie (najlepiej w dwóch kawałkach na zakładkę (w szerokości). Wyłożyć bitą śmietanę na ciasto zostawiając ok 7-8 cm bez masy od strony zakończenia zwijania rolady. Na wyrównaną warstwę śmietany wyłożyć równomiernie maliny. Zwijać krótszym bokiem. Następnie całość zawinąć szczelnie w folię i odstawić do lodówki.
Przed podaniem można ciasto posypać cukrem pudrem.

Czasem na ciasto rozkładam dwa rodzaje owoców i mam roladę dwuowocową. Krojona z różnych boków sprawia, że mamy wrażenie iż jemy dwa różne ciasta. Poniżej wersja poziomkowo-malinowa :)