Żołna

Żołna

Dziś napiszę o bardzo kolorowym ptaku :) Marzenie o zrobieniu zdjęć żołnie ciągnie się za nami jak ogon...od bardzo dawna.



Krajanka piernikowa z marcepanem i powidłami śliwkowymi.

Krajanka piernikowa z marcepanem i powidłami śliwkowymi.

Kulinarnie nasze święta to mozaika wspomnień, które ukształtowały nas przez wszystkie lata. Chętnie wracamy do potraw z czasów dzieciństwa i do tego co wnosi kulinarnie nasza rodzina. Są też potrawy, które z racji tego jak bardzo zasmakowały zajmują poczesne miejsce na świątecznym stole. Tak jest właśnie z krajanką, na którą przepis przedstawiam poniżej. Piekę ją od ponad dziesięciu lat i choć mogłabym ją zrobić w dowolnym okresie w roku, to ciągle uważam, że to ciasto świąteczne i na nie po prostu się czeka. Przepis na krajankę znam dzięki Bajaderce, o której czasem tu wspominam. To jeden z najlepszych słodkich smaków Bożego Narodzenia. 

Krajanka piernikowa z marcepanem i powidłami śliwkowymi



Składniki na ciasto:
430-450 g mąki
150 g miodu
90 g cukru muscovado
125 g masła
1 jajo
75 g orzechów włoskich
100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka cynamonu
1 łyżeczka kardamonu
1 łyżeczka imbiru
po 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej i mielonych goździków
po 1/4 łyżeczki pieprzu i zmielonego ziela angielskiego

Składniki na marcepan:
450 g pasty migdałowej*
60-65 g cukru pudru
90 g mąki pszennej
3 żółtka
2-3 łyżki mleka
2 łyżki soku z pomarańczy
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżeczka ekstraktu migdałowego

*pasta migdałowa
270 g migdałów
180 g cukru pudru
1-2 białka
1,5 łyżeczki ekstraktu migdałowego

dodatkowo:

370-380 g powideł śliwkowych
cukier puder i brandy do zrobienia lukru

*Pastę migdałową trzeba zrobić nieco wcześniej (można ją zrobić nawet dzień czy dwa wcześniej i przechować w szczelnym naczyniu w lodówce). Migdały w skórce zalać wrzącą wodą i odstawić. Po namoczeniu obrać ze skórek i zmiksować jak najdrobniej w melakserze. Połączyć z cukrem pudrem i białkiem. Dodać ekstrakt migdałowy, który uwypukli smak migdałów. Schłodzić przynajmniej dwie godziny przed użyciem (masa musi być zimna przed kolejną obróbką).

Wykonanie:


Wrzucić do blendera orzechy i zmielić je na drobne kawałki. Podobnie postąpić z kandyzowaną skórką, którą po wrzuceniu do blendera warto oprószyć mąką. 

Miód, cukier i masło podgrzać (nie zagotować) w garnku, dodać przyprawy korzenne i wymieszać do rozpuszczenia wszystkich składników. Mąkę przesiać, dodać proszek i sodę oraz skórkę i orzechy, wymieszać. Do naczynia z miodem dodawać stopniowo mąkę i mieszać aż całość zacznie odchodzić od ścianek. Lekko ostudzić.

Przygotować marcepan - pastę migdałową utrzeć z cukrem pudrem i dodać pozostałe składniki. Dobrze wymieszać, odstawić. 

Do ciepłej masy z mąką i miodem dodać jajo i wymieszać. Przełożyć ciasto na blat i ugnieść na gładka masę. W razie konieczności delikatnie podsypać mąką. Ciasto powinno mieć jednolitą strukturę i być błyszczące. 

Podzielić je na dwie części. Każdą rozwałkować na prostokąt. Ten na spód o wymiarach ok. 35 na 25 cm. Ten na wierzch nieco większy (ja robię to między dwoma arkuszami pergaminu). Ułożyć arkusz z plackiem ciasta na spód na blachę. Na ciasto wyłożyć masę marcepanową zostawiając ok. 1 cm marginesu ciasta, wygładzić ją. Na marcepanie rozprowadzić równą warstwą powidła. To jest dużo trudniejsze bo mamy miękki spód (używam powideł zblendowanych na mus, żeby były gładkie, zwykle kładę kilka dużych kleksów i delikatnie rozsmarowuję). Na to wyłożyć drugi placek ciasta (ponieważ rozwałkowuję go między arkuszami pergaminu, biorę placek z arkuszem, delikatnie odwracam i przykrywam całość). Przed wstawieniem ciasta do nagrzanego piekarnika dobrze zlepić brzegi, żeby wnętrze nie wypłynęło w trakcie pieczenia. 

Piec w temperaturze 180 stopni C przez 25-30 minut. Po upieczeniu lekko przestudzić i jeszcze ciepłe polukrować. Zostawić odkryte na noc, a rano pokroić na kawałki i przechowywać w szczelnej puszce w warstwach przełożonych pergaminem. Bajaderka sugeruje, żeby krajankę upiec kilka tygodni przed świętami, bo wtedy nabierze odpowiedniego smaku. Ja robię ją na około dwa tygodnie, zawijam puszkę z ciastem szczelnie w folię spożywczą. Nie ma takiej mocy, żeby przetrwała kilka tygodni w moim domu ;)
Pierniczki - dwa rodzaje - tradycyjne i imbirowe.

Pierniczki - dwa rodzaje - tradycyjne i imbirowe.

Telefon od syna zobligował mnie do wpisu receptury na pierniczki. Kiedyś piekliśmy je wspólnie, ozdabialiśmy i wkładaliśmy do puszek, żeby zmiękły na święta :) Teraz szukał On przepisu na blogu, żeby kupić składniki a tu nie ma nic. Czas zatem na nadrobienie zaległości. Przepis jest bardzo stary i pochodzi z kuchni rosyjskiej. Pierniczki są pyszne i smakują tradycyjnie. 
Od kilku lat, gdy dopada mnie coraz częściej brak czasu korzystam z przepisu Bajaderki na pierniczki imbirowe. Nie muszą leżakować, bo natychmiast nadają się do jedzenia. Można je oczywiście zrobić trochę wcześniej i poświęcić czas na ozdabianie. Zatem jest w czym wybrać :) 


Tradycyjne pierniczki 


Składniki :

250 g miodu
75 g cukru
25 g masła
450 g mąki
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 jajo L
1 płaska łyżeczka cynamonu
1 płaska łyżeczka kardamonu
1 płaska łyżeczka zmielonych goździków
1 płaska łyżeczka gałki muszkatołowej
1 płaska łyżeczka zmielonego imbiru

Podgrzać miód, cukier i masło. Dodać do tego przyprawy, zamieszać, żeby powstała jednolita masa i przestudzić. Mąkę i proszek przesiać do miski, dodać ostudzoną masę z miodem, jajo i całość zagnieść. Przygotowaną masę wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc.
Powierzchnię do wałkowania ciasta oprószyć mąką, rozwałkować (grubość ok. 4 mm) i wykrawać dowolne kształty. Piec na pergaminie w temperaturze 175 stopni C przez ok. 15 min. Po wyjęciu ostudzić na kratce. Pierniczki po upieczeniu będą miękkie, podczas stygnięcia stopniowo stwardnieją. Najważniejsze, żeby nie spiekły się w piekarniku.

Do dekoracji używam cukru pudru (100 g na 1 białko) i białka kurzego, ewentualnie barwników. Po włożeniu do puszki wkładam tam kawałek jabłka, żeby szybciej zmiękły. Trzeba jednak sprawdzać, czy jabłko nie pleśnieje.



Pierniczki imbirowe


Składniki:

125 g masła
80 g brązowego cukru
25 g cukru pudru trzcinowego
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 płaska łyżeczka zmielonego imbiru
1 płaska łyżeczka cynamonu
1/4 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego
szczypta soli
1 jajo M
1 łyżka melasy
350 g mąki pszennej
20 g mąki ziemniaczanej

Masło utrzeć z cukrem, szczyptą soli i przyprawami na lekką, puszystą masę. Dodać jajo, melasę i dobrze to razem ukręcić. Wsypać połowę mąki wymieszanej z mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia. Powtórzyć czynność z resztą  mąki. Zwarte i gładkie ciasto zawinąć w folię i schłodzić w lodówce przynajmniej przez godzinę. 
Na lekko podsypanej mąka powierzchni rozwałkować ciasto (im cieńsze, tym delikatniejsze i bardziej kruche ciasteczka). Układać na wyłożonej pergaminem blasze. Piec w nagrzanym piekarniku w temperaturze 180 stopni przez 10-12 min. Ostudzić na kratce i ozdobić wg uznania. 

W powyższych przepisach nie podaję ilości pierniczków, bo wszystko zależy od wielkości foremek. Zwykle proporcje podwajam :) 

Chleb gryczany na World Bread Day .

Chleb gryczany na World Bread Day .

Jak co roku 16 października świętujemy Światowy Dzień Chleba i dołączamy do corocznej akcji Zorry. Tym razem chleb jest dość nietypowy, bo zrobiony wyłącznie z kaszy gryczanej. Przepis znalazłam tu - klik . Bardzo polecam ten wypiek wszystkim z nietolerancją glutenu, czy tym którzy chcą zrezygnować z tradycyjnego pieczywa. Dla tych co mogą jeść wszystko może on okazać się ciekawym urozmaiceniem. Z pewnością chleb nie jest dla tych, którzy nie lubią kaszy gryczanej. Poza tym ma same zalety - dobrze daje się kroić, ma ciekawy, lekko orzechowy smak wzbogacony dodatkiem ziaren. Właściwie sam się robi ;) trzeba tylko odpowiednio wszystko rozłożyć w czasie. Zatem do dzieła.


Chleb z kaszy gryczanej niepalonej 


Najdłuższe migracje w świecie ptaków czyli wędrówki rybitw popielatych.

Najdłuższe migracje w świecie ptaków czyli wędrówki rybitw popielatych.

Dziś wpis o zadziwiającym ptaku. Mięliśmy nadzieję spotkać rybitwę popielatą (zwaną po angielsku arktyczną) podczas pobytu na Wyspie May i był to jedyny ptak, którego nie było nam dane zobaczyć. Za to podczas wyjazdu na Islandię spotkaliśmy ich mnóstwo. Lato to okres rozmnażania i trafiliśmy na wiele kolonii na wybrzeżach. 


Ulubiona szarlotka.

Ulubiona szarlotka.

Nadszedł najlepszy czas na szarlotki. Najbardziej lubię takie, gdzie jest dużo jabłek i nieproporcjonalnie mało ciasta. Ta szarlotka spełnia wszystkie moje oczekiwania, zapraszam :)


Szarlotka czyli jabłka w kruchym cieście