Jesienny deser. Jesienne dźwięki.

Jesień w pełni. Nasz las hojnie obdarza nas widokami pożółkłych liści, ale nie skąpi też materialnych podarunków w postaci grzybów. O nich jednak innym razem. Pogoda rozpieszcza nas. Słońce i bezwietrzna pogoda zachęca do weekendowych wędrówek, z których chętnie korzystamy. Czujemy, że las jest naszym drugim domem, a zwierzęta w nim mieszkające naszymi sąsiadami i przyjaciółmi.

Dziś słodyczy nadszedł czas. Oto deser, który na długo pozostanie nam w pamięci i wejdzie do słodkiej klasyki jesieni. Inspiracja wzięła się z australijskiego MasterChef'a, ale sam przepis jest jak najbardziej autorski.



Karmelowo-piwna panna cotta  z cynamonową kruszonką, karmelizowaną gruszką, orzechami laskowymi i czekoladowym musem



 
 

(przepis na 4 porcje)

na panna cottę:
400ml śmietany kremówki
70g brązowego cukru
150ml piwa Koźlak (może być inne ciemne piwo)
1g agar agar

na cynamonową kruszonkę:
35g mąki pszennej
25g zimnego masła
12g cukru pudru
łyżeczka cynamonu

na karmelizowane gruszkowe kulki:
2-3 gruszek, z których wykrawamy po 3 duże półkule i kilka malutkich kulek na porcję
cukier puder i ciut wody

dodatkowo:
połówki orzechów laskowych uprażone i obrane ze skórki

mus lub sos czekoladowy:
125ml śmietany kremówki
100g gorzkiej czekolady
15g cukru pudru

Wykonanie:

Przygotujmy panna cottę. W niewielkiej ilości śmietany rozpuszczamy agar agar. Resztę śmietany zagotowujemy i dodajemy rozpuszczony agar agar w śmietanie. Gotujemy przez 2 minuty mieszając. Odstawiamy.

Na patelni przygotowujemy karmel z brązowego cukru. Kiedy będzie gotowy wlewamy wcześniej przygotowaną śmietanę i mieszamy, by składniki się połączyły. Dolewamy powoli piwo mieszając do całkowitego połączenia.

Wlewamy całość do przygotowanych talerzy i pozostawiamy do ostygnięcia. Otrzymamy warstwę panna cotty na dnie talerza.

Przygotowujemy kruszonkę. Wszystkie składniki mieszamy pulsacyjnie w mikserze, po czym przekładamy na pergamin i pieczemy w piekarniku przez 20-30 minut w 180C, aż kruszonka będzie chrupka.

Przygotowujemy karmel na patelni (cukier puder z niewielką ilością wody).
W momencie, gdy cukier zacznie się karmelizować wrzucamy przygotowane kawałki gruszek. Mieszamy, by pokryć je karmelem. Odstawiamy.

Orzechy laskowe przekrawamy na pół, po czym prażymy. Usuwamy skórkę.

By wykonać mus lub sos czekoladowy, rozpuszczamy czekoladę nad parą gotującej się wody. Ubijamy delikatnie śmietanę z niewielką ilością cukru pudru. Śmietana powinna być nadal luźna, a nie ubita na sztywno. Wlewamy do niej rozpuszczoną czekoladę i delikatnie mieszamy. Wkładamy do lodówki na 10 minut. W formie quenelle podamy w deserze.

Składamy deser. Na panna cottę wykładamy karmelizowane gruszki, orzechy, posypujemy cynamonową kruszonką i układamy mus (lub sos) czekoladowy. Dodatkowo deser można posypać startą gorzką czekoladą lub cieniutkimi jej płatami.
 
***

Dziś będzie troszkę inaczej. Nie ruszymy się z domu, nie pojedziemy w kierunku atrakcyjnych tropikalnych miejsc.

Znacie to uczucie, kiedy przychodzi jesień i człowiek staje się bardziej melancholijny po letnich szaleństwach?

Sięgamy wtedy częściej po książkę, ale też po ulubioną jesienną muzykę. Są jesienne utwory, które sprawiają, że człowiek zaznaje ukojenia i spokoju. Jest ich wiele. Przytoczę dziś trójkę moich ulubionych.

 
"Wrześniowy poranek.
Czy pamiętasz jak tańczyliśmy, aż noc stała się kolejnym, nowym dniem.
Oto dwoje kochanków grających rolę w jakiejś romantycznej sztuce.
Wrześniowy poranek sprawia, że wciąż właśnie tak czuję się."



Oto Neil Diamond, dla którego wrzesień to radość z odkrywania uczucia w jesiennym tańcu. Do białego, wrześniowego rana. Tak co roku muzycznie zaczynam wrzesień. Jeśli nawet sam zapominam, to na pewno przypomni mi o tym Marek Niedźwiecki. Wzrusza mnie to od lat...
 

"Widok ukazuje wiejski krajobraz, odziany w zieleń i brąz.
Oto oznaka jesieni - czerwone liście wśród wijącej się drogi.
I oto spaceruje nią pewna dziewczyna.
Wzruszy cię, odwrócisz się i...
... wejdzie jak anioł do Twego samotnego życia.
Wypełni świat światłem,
a wszyscy zobaczą jak bardzo jesteś szczęśliwy."

Tak Phil Collins opisywał początek jesieni i radość ze spotkania osoby, która odczarowała jego samotność. Radość życia i jesień w tle.


 Nie zawsze jest pięknie.

"Spadające liście za oknem.
Jesienne liście, złote i brązowe.
Dziś widzę twe usta, letnie pocałunki.
Opalone ręce, które pieściłem."



To Diana Krall, ale też Eric Clapton, czy Eva Cassidy, a wcześniej Nat King Cole, Frank Sinatra, Edith Piaf i paru innych artystów wyrażało swą tęsknotę za wyjątkowymi, letnimi chwilami z ukochanym, czy ukochaną. Przyszła jesień i...

 
"Odkąd odeszłaś dni są za długie.
Wkrótce usłyszę zimową piosenkę.
Tęsknię za Tobą ukochana,
odkąd jesienne liście zaczęły opadać."



Wielu pewnie właśnie tak kojarzy jesień. Ma coś kończyć, ma wywoływać smutek. Ma sprawić ból...

Nie u nas.


Dla nas jesień jest porą wyjątkową. Cieszymy się jej kolorami i piękną lub kapryśną pogodą. Lubimy tę aurę. Nie zdradzę dlaczego ... możecie się domyśleć.

Komentarze

  1. Nigdy nie jadłam tego deseru,bo nie jadam słodyczy.
    Ale muszę się skusić!
    Zdjęcia,piosenki,teksty tak cudne....jak cudna jest jesień....
    Pozdrawiam serdecznie-)
    I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irenko-szczęściara z Ciebie ;D My serwujemy desery, bo jako miłośnicy słodkiego w przypadku ciast jesteśmy skazani na porażkę. A deser....porcja i koniec ! Pozdrawiamy jesiennie

      Usuń
  2. O kurcze ale zaskakująca wersja , bardzo mi się podoba i jeszcze z agarem , mniam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dłuższego czasu preferujemy agar agar...Tak naprawdę od czasu kiedy można go kupić. Wersja jest pyszna, pozdrawiamy :)

      Usuń
  3. Mniam, aż mi ślinka cieknie! Karmelowo, z kruszonką i orzechami - to coś dla mnie :) Super pomysł z dodaniem piwa. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka piękna jesień, aż mam chęć ją polubić ;)
    No ale deser bije wszystko na głowę, coś niesamowitego :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu-deser jest niesamowity, może dasz się namówić na zrobienie :) pozdrawiamy serdecznie

      Usuń
  5. Mmm, intrygujące połączenie, zapisuję sobie przepis, bo kusi mnie ogromnie :)
    A te zdjęcia cudowne, takie nostalgiczno-jesienne... Aż się zamyśliłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Gin :) Napisz jak zrobisz :) pozdrowienia

      Usuń
  6. Siedzę sobie właśnie przed komputerem i zajadam orzechy laskowe od dziadka. Zajadam, bo nie miałam pomysłu co z nimi zrobić. Ale już wiem - zdecydowanie będzie to panna cotta. Ale muszę zmodyfikować - od dziecka nie lubię smaku cynamonu... A może mogłabym go czymś zastąpić? A może i bez będzie dobre?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób bez cynamonu lub dodaj to co sama lubisz, może wanilię ? Danie ma Tobie smakować :) pozdrawiamy

      Usuń
  7. Zawsze uwielbiałem jesień, według mnie to najpiękniejsza pora roku, jeśli oczywiście nie pada zbyt często bo wtedy niestety trzeba siedzieć w domu a tak to można wybrać się do lasu, iść na grzyby a potem gotować takie smakołyki, które zostały opublikowane wyżej. Bardzo ciekawy blog, będę wpadał tutaj częściej.

    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  8. Na grzyby...witaj bratnia duszo :) Dziś w lesie trochę grzybów było... Musimy opublikować nasze ostatnie grzybowe dania :) Dziękujemy za miłe słowa i odwiedziny i zapraszamy , pozdrawiamy serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam za chęci i zdolności do tworzenia tak smacznych potraw. Sam uwielbiam słodkości i od czasu do czasu uda mi sie zrobić coś samemu w domu jednakże nigdy nie sa to wyszukane i trudne w wykonaniu desery. Twoja propozycja wygląda wyśmienicie - moze kiedyś skuszę się ją wypróbować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danielu-czasem warto postawić sobie wyzwanie i podnieść poprzeczkę. Z pewnością sporo jest z tego satysfakcji :) polecam ten deser :) jak i inne z naszego bloga. Wszystko zawsze wykonujemy sami w domowej kuchni :) pozdrawiamy serdecznie

      Usuń
  10. Witam dzięki za taki przepis, który przedstawiasz, na swoim kulinarnym blogu. Wydaje mi się to bardzo interesujące ja ostatnio robiłem, na deser biszkopt morelowy z wykorzystaniem malin. Jednak twojej wersji deseru jeszcze nie wykorzystywałem. Na pewno jednak już niedługo przetestuję go z pewnością. Dzięki jeszcze raz za nowy pomysł i życzę sukcesów w twoich włąsnych wypiekach.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz