W majowej piekarni.

Wokół pachną bez i konwalie, a w domu młode pieczone ziemniaki z rozmarynem i chleb...
W majowej piekarni AMBER pieczemy chleb zaproponowany przez MONIKĘ. To pyszny, pszenny chleb na zakwasie. Warto poświęcić trochę czasu i zrobić najpierw pszenny zakwas, a potem sam wypiek. Piszę o zrobieniu zakwasu, bo zwykle korzystam z żytniego, a pszenny robię okazjonalnie  pod konkretny wypiek. Jak zrobić pszenny zakwas z żytniego znajdziecie w WEEKENDOWEJ PIEKARNI.
Przepis na chleb dodaję do comiesięcznej listy Wisly NA ZAKWASIE I NA DROŻDŻACH :)

Chleb z pieczonymi ziemniakami i rozmarynem




Proporcje na 1 duży bochenek:
(w nawiasach podaję swoje uwagi)
 
Zaczyn :
2 łyżki zakwasu pszennego
1 szklana mąki (180g mąki pszennej Grahama typ 1850)
2/3 szklanki wody (170 g wody)

Wszystkie składniki wymieszaj do uzyskania jednolitej konsystencji i pozostaw do przefermentowania w ciepłym miejscu na kilka godzin (8–12). Zakwas jest gotowy do dalszej pracy, jeżeli łyżeczka pobrana z zaczynu unosi się na powierzchni wody.
Przygotuj ziemniaki:
0,5 kg ziemniaków
1 łyżka oliwy
2 łyżki posiekanego rozmarynu
1/2 łyżeczki soli

Ziemniaki dobrze umyj i pokrój w kostkę, nie ma potrzeby obierania ich ze skórki. Wrzuć je do miski, dodaj oliwę, sól i rozmaryn. Dobrze wszystko wymieszaj. Przesyp ziemniaki na blachę do pieczenia i wstaw do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 20 minut. Po tym czasie przemieszaj dobrze ziemniaki i dopiekaj na złoty kolor przez następne 20 minut. Po upieczeniu wystudź.
Moje ziemniaki po 20 min były już miękkie i upieczone. Myślę,  że może dlatego upiekły się dość szybko bo były młode. Pokroiłam je w kostkę o bokach 1,5-2 cm.

Przygotuj ciasto właściwe:

600 g mąki chlebowej (mąka orkiszowa typ 700)
1 i 1/4  szklanki wody (dodałam 250g, a potem jeszcze dodatkowo ok.150 bo ciasto było dość twarde i zbite, a tę ilość mąka bardzo dobrze wchłonęła i ciasto nabrało odpowiedniej elastyczności)
cały zaczyn z dnia poprzedniego
1 łyżka soli
upieczone ziemniaki

Do miski wlej wodę, dodaj zaczyn. Wymieszaj dokładnie, wsyp mąkę. Zamieszaj tylko do połączenia składników, przykryj miskę folią i  odstaw na ok. 30 min. Po tym czasie dodaj sól i wyrabiaj ciasto ręcznie rozciągając je i składając w misce (ok. 6 minut)  lub mikserem przez ok. 3 minuty na pierwszej prędkości i  3 minuty na drugiej. Dodaj wystudzone ziemniaki i już ręcznie, delikatnie wrób je do ciasta.
Miskę przykryj folią i  odstaw na 2 godziny, składając w tym czasie trzykrotnie w odstępach trzydziestominutowych. Przefermentowane ciasto wyłóż na blat i przeformuj ciasto w kulę (jeżeli chcesz dwa mniejsze bochenki, podziel ciasto na dwie części i uformuj każdą z nich) i pozostaw na 20 minut. Po tym czasie oprósz kulę mąką, obróć na drugą stronę i uformuj bochenek. Dobrze obsyp go mąką i włóż do koszyka wyłożonego ściereczką obsypaną mąką. Koszyk wsadź do plastikowej torby, dobrze owiń i najlepiej wstaw do lodówki, aby ciasto mogło w niej wyrastać przynajmniej 8 – 12 godzin.(Mój chleb wyrastał w cieple przez ok.2 godziny).
Wyrośnięty bochenek   wyłóż delikatnie na deskę pokrytą pergaminem, natnij i zsuń do piekarnika na blachę, piecz w naparowanym piekarniku nagrzanym do 220 stopni przez 40 minut. Po dwudziestu minutach uchyl lekko piekarnik, aby uwolnić parę. Chleb najlepiej piec na nagrzanym kamieniu do pizzy lub bardzo dobrze rozgrzanej blasze. Jeżeli masz żeliwny lub ceramiczny garnek, nagrzej piekarnik maksymalnie i wstaw garnek (razem z pokrywką) na dwadzieścia 30 minut aby się nagrzał. Po tym czasie wyjmij go i umieść w nim chleb. Piecz pod przykryciem 20 minut, potem zdejmij pokrywę i dopiekaj przez kolejne 20 na głęboko brązowy kolor.
Po upieczeniu chleb dokładnie wystudź.

Smacznego!

Majowa chlebowa Drużyna:

Aciri http://bajkorada.blogspot.com/2014/05/chleb-z-pieczonymi-ziemniakami-i.html
Alutka  http://nieladmalutki.blogspot.com/2014/05/chleb-z-pieczonymi-ziemniakami-i.html
***
Dziś zabieram Was do krainy gdzie rośnie rozmaryn :) Wybrałam skromne i ciche miejsce,  gdzie można niemal dotknąć "odległej przeszłości", pokontemplować w ciszy, poczuć kojący chłód wnętrza kamiennej budowli wystawionej na słońce Toskanii  i odpocząć od zatłoczonych miast i miasteczek. To Opactwo Sant'Antimo  położone w sąsiedztwie Castelnuovo dell'Abate, w pobliżu Montalcino (o którym zapewne kiedyś napisze Piotr ze względu na upodobanie do brunello ;).


Według legendy w pobliżu dzisiejszego opactwa, ok. roku 352 zginął śmiercią męczeńską św. Antimo z Arezzo. Były to czasy starożytnego Rzymu.  Pod koniec VIII wieku powstało w tym miejscu opactwo benedyktynów ufundowane przez samego Karola Wielkiego. W XII wieku, w czasie ekspansji na tych obszarach Sieny, opactwo straciło sporo ziem i zaczęło podupadać, aż w końcu zamieniło się w ruinę. W latach siedemdziesiątych XXw. zaczęto przeprowadzać prace remontowe, a mnisi wrócili tu w 1992r. Obecnie obiekt jest pod opieką zakonu norbertanów.


 

Wnętrze romańskiego kościoła, bardzo proste i surowe, wykonane z piaskowca, przywodzi na myśl dawne idee życia zakonnego.


Jeden z kapiteli przedstawiający Daniela w jaskini lwów, wyszedł spod ręki Mistrza Cabestany. W kapitelach rzeźbiarz przedstawił wszystkie najważniejsze sceny z "Księgi proroka Daniela".


Poniżej głównego ołtarza znajduje się krypta z grobem św. Antimo. Nad nim namalowano fresk  przedstawiający Chrystusa składanego do grobu.



Specyficzną cechą kościoła jest to, że dzwonnica jest połączona z bryłą budowli. To rzadko spotykany widok w Toskanii.


W otoczeniu opactwa jest sporo gajów oliwnych, ale tak starych drzew jak to przy kościele jest bardzo mało.


Chleb z rozmarynem i pieczonymi ziemniakami przywołał nasze wspomnienia z toskańskiej wsi, która nas zauroczyła spokojem podobnie jak wyżej pokazany  klasztor...


Do tego pofałdowana przestrzeń i falujące, poruszane wiatrem trawy...


Bogata paleta barw


oraz  plamy słońca i cienia.


Marzy mi się powrót w te miejsca


nie tylko ze względu na widoki :)

Komentarze

  1. A jak pięknie nacięty , jak zawodowcy to zrobiliście
    Dziury tez jak trzeba , fiu fiu
    a te foty niżej zachwycające

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Margot...do zawodowstwa do jeszcze lata świetlne ;) Dzięki za pozytywne wsparcie, to motywuje do działania ;D pozdrawiamy

      Usuń
  2. Znaleźć się wśród tych pól... rozmarzyłam się...
    Wspaniałe zdjęcia oddające klimat tego miejsca:)
    A chleb, jak z toskańskiej piekarni!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Magdo :) Podróż do Toskanii musimy powtórzyć, bo to nie był ten aparat i czas zbyt szybko nam płynął ;) pozdrawiamy

      Usuń
  3. Chlebek swietny, ale reszta postu jeszcze lepsza. Bede we Wloszech w czerwcu, w tychze okolicach. Juz nie moge sie doczekac :) Dziekuje za wspolne pieczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko :) Wspaniałych wrażeń :) Baw się dobrze. Również dziękujemy za wspólne pieczenie :)

      Usuń
  4. Chlebek przepiękny i miejsce jakże malownicze ! Tylko pozazdrościć tych wszystkich podróży! Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko, jak tam pięknie. Bardzo chciałabym się tam wybrać. Może w końcu mi się uda! A ten chleb, to cudo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech się uda ! Dziękujemy za wspólne pieczenie , pozdrawiamy :)

      Usuń
  6. Małgosiu, Twój majowy chleb idealnie pasuje do tych pól malowanych!
    Szkoda,że to nie polskie krajobrazy...
    U nas mniej światła,co mnie nieustannie przygnębia.
    Dziękuję za pyszne pieczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na razie pogoda nie jest zła :) Z tym światłem rzeczywiście różnie bywa. Trzeba przeprowadzić się na południe, to dobry pomysł ;) pozdrawiamy i dziękujemy za wspólna piekarnię :)

      Usuń
  7. Piękny chleb i użyliście chyba sporych kawałków ziemniaków? Pięknie w tej Toskanii, ciekawe, czy kiedyś spróbuję tamtejszego rozmarynu :) Dzięki za wspólne pieczenie! Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak-kawałki były mniej więcej o takich wymiarach jak napisałam w poście- 1,5-2 cm. Dziękujemy również, pozdrawiamy :)

      Usuń
  8. Piękne wnętrze, poza gotykiem romańskie kościoły są moimi ulubionymi. Chleb wygląda świetnie, może kiedyś go upiekę, teraz nie dałam rady razem z Wami. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiku-upiecz koniecznie :) pozdrawiamy :)

      Usuń
  9. piekny chlebek, zazdroszczę widoków;)) Do następnej akcji!

    OdpowiedzUsuń
  10. Chlebek jak marzenie...
    a wycieczka tez super, niesamowite widoki. Jakiś czas temu tez miałam okazję podziwiać włoskie pejzaże, pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  11. Co za zdjęcia, jaka zieleń, widoki... A ja siedzę w domu :((
    Chlebek wyszedł wspaniale, te kromki wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu-w domu też jest fajnie :) Czasem z tego domu wyruszamy, ale zawsze do niego chętnie wracamy :) Pozdrówka

      Usuń
  12. Piekny chleb i piękna podróż okraszona kapitalnymi zdjęciami. Co prawda Włochy to nie moje klimaty, ale Twoje zdjecia są tak zachęcające...
    A tak wracając na ziemię, było miło wspólnie piec, i od razu, skoro takie piekne chleby potrafisz piec, zachęcam Cie do spróbowania sił patriotycznym wypiekaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcinie-a jakie to są Twoje klimaty ? Bardzo dziękujemy za wspólne pieczenie i zaproszenie, choć w pieczeniu chleba uważam się za poczatkującą, to postaram się włączyć :) pozdrawiam

      Usuń
    2. Przedtem to była Hiszpania, ale teraz trochę bardziej i na południe i trochę bardziej na zachód - ¡Que viva México! Ale nie ten w Cancun, tylko ten prawdziwy :)

      Usuń
    3. Hiszpania-suuuper :) W Meksyku nie byliśmy, ale byliśmy w Ameryce Łacińskiej. Też lubimy te prawdziwe miejsca, a nie komercyjnie :) pozdrowienia

      Usuń
  13. Piękny bochenek i te cudne widoki! Dziękuję za wspólne majowe chwile! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Toskania i chleb tak bardzo do siebie pasuja: sa autentyczne.
    Rozlegle zielone wzgorza, z kromka chleba w plecaku.
    Albo przysiasc przy drewnianym stole, podzwiac okolice i pyszny chleb zajadac...z dzbana wino rozlewac...
    Rozmarzylam sie...
    pozdrawiam serdecznie:)
    Grazyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie się rozmarzyłaś :) pozdrawiamy serdecznie :)

      Usuń
  15. Jessu, jak tam jest pięknie. Wszystkie chleby, które widziałam, chociaż każdy inny wyglądają bardzo apetycznie. Wasz z nacięciem- cudny. Bardzo dziękuję za mile spędzony czas.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy to samo wrażenie, wszystkie chleby były bardzo udane, apetyczne i kuszące. I my dziękujemy:) pozdrawiamy serdeczne

      Usuń
  16. Piękny chleb i piękne krajobrazy... Aż się cieplej w duszy robi, gdy za oknem zimno i pada deszcz. Pozdrawiam serdecznie, miło było razem piec, Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu-życzymy słońca :) dziękujemy i pozdrawiamy

      Usuń
  17. Małgosiu, piękne zdjęcia Prowansji! Chce się tam być teraz, już. ;))
    A chleb wyszedł Wam idealnie. :)
    Pozdrawiam i do następnego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu to Toskania, ale obie krainy są piękne i ciekawe kulinarnie :) Dziękujemy i do następnego pieczenia , pozdrawiamy :)

      Usuń
  18. Chleb prześliczny. A do Toskanii wybieramy się na wakacje. Dopisuję to miejsce do mojej listy - muszę zobaczyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aciri. Jeśli klikniesz pod postem w lokalizację, pokażą Ci się namiary do GPS :) Pozdrawiam i życzę udanych wakacji :)

      Usuń
  19. Malgosiu, chleb wzorcowy! Mnie znow nie udalo sie odpowiednio zorganizowac, ale mam nadzieje, ze w przyszly weekend uda mi sie ten wypiek nadrobic...
    Chce Ci podziekowac za dzisiejszy wpis, gdyz przywolalas przemile wakacyjne wspomnienia z moich toskanskich wedrowek z zeszlego roku :) Wciaz powtarzam, ze gdybym mogla, to przeprowadzilabym sie tam 'od jutra'... Wspaniala kraina, prawda?
    A milosc do Brunello jak najbardziej podzielam - bylam tam w swoim raju :))

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mi też nie zawsze udaje się zorganizować na czas, takie życie ;) , ale chleb jak najbardziej polecam :) Beo-do Toskanii nie masz daleko....może więc jeśli nie teraz to kiedyś warto tam przenieść się na stałe :) Wspaniała kraina...prawda...choć takich miejsc jak na zdjęciach nie jest tam bardzo dużo...a właśnie taka Toskania podoba mi się najbardziej :) Za to kuchnia i widoki wszędzie piękne...i wino :) Może kiedyś spotkamy się tam gdzieś...tęskni mi się i marzy powrót :) pozdrawiam

      Usuń
    2. No faktycznie mam blizej niz dawniej ;) A co do przeniesienia sie na stale, to nie sadze niestety, ze lektor francuskiego latwo by znalazl prace w Toskanii, wiec poki nie wygram w totolotka, pozostaje CH ;)
      Co do samych miejsc, to ja dobrze czuje sie tam absolutnie wszedzie, choc oczywiscie sa i te mniej fotogeniczne zakatki; mimo wszystko jednak to niezwykle urokliwy region...

      Usuń
  20. Piękny chlebek a widoki zachwycające :)! Dziękuję za wspólne pieczenie i pozdrawiam :)!

    OdpowiedzUsuń
  21. I chleb i foty łąkowe super. Do następnego wspólnego, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...