Rajski chutney z żurawin, pigw i jabłek.


Jesienią - w porze obfitości żurawiny wielkoowocowej i pigw  robię chutney  Nigelli Lawson, który wszedł na stałe do naszego "repertuaru przetworów". Jest on świetnym dodatkiem do  mięs i wędlin czy  serów kozich, owczych, wszelkich pleśniowych  a w szczególności pieczonych np. typu camembert. Chutney powinien postać około miesiąca, żeby mieć ten odpowiedni wg. autorki smak, ale szczerze mówiąc przed włożeniem do słoików już jest bardzo dobry. Dzięki dodatkom przypraw ma ciekawy, świąteczny aromat :) Może stanowić też nietuzinkowy prezent dla kogoś, kto lubi smakowite niespodzianki :)

RAJSKI CHUTNEY
(wg. Nigelli Lowson z małymi modyfikacjami ;)


Składniki :

500 g owoców pigwy ( obranych i bez gniazd nasiennych) pokrojonych na kawałki
500 g kwaśnych jabłek przygotowanych jak pigwy
1 średniej wielkości cebula, posiekana
250 g świeżych żurawin
150 g suszonych, kandyzowanych żurawin
400 g cukru
4 goździki
2 kawałki kory cynamonowej
sok i otarta skórka z jednej pomarańczy
sok i otarta skórka z jednej cytryny
350 ml octu jabłkowego
350 ml wywaru ze skórek pigwy
500 ml wody

Obrać pigwy i pozbyć się gniazd nasiennych. Wrzucić obierki i wykrojone gniazda  do rondla, zalać 500 ml wody i zagotować.  Na wolnym ogniu pogotować jeszcze ok. 20 min i odstawić. Do dużego garnka włożyć podane wyżej składniki, dolać odcedzoną wodę ze skórek i całość podgrzać do rozpuszczenia cukru. Następnie trochę zwiększyć podgrzewanie i gotować ok. godziny. Chutney powinien być miękki i papkowaty z widocznymi kawałkami pigwy. Gotowy przełożyć do wysterylizowanych słoików, zapasteryzować . Z podanych składników otrzymamy ok. 2 litrów chutneya.


16 komentarzy:

  1. Jak zwykle zdjęcia przecudne-)Napatrzyć się nie mogę...
    Chutney do serów uwielbiam!
    Pozdrowienia zostawiam...
    I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje I., miło Cię gościć :) pozdrawiam serdecznie M.

      Usuń
  2. Jak ja się cieszę, że te piękne zdjęcia z zajmującym komentarzem tu są. Zdjęcia jak wycinki jedwabnego szala...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiu...piękne porównanie :) Dziękuje i pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Przepiękne zdjęcia ! Z ogromną przyjemnością tu zaglądam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały reportaż z podróży, mogę dzięki Wam obejrzeć coś, czego nigdy w życiu bym nie zobaczyła i zapewne nie zobaczę (bo nie podróżuję zbyt często i zbyt daleko) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu-nigdy nie mów nigdy :) wszystko może się zmienić. Zresztą podróże nie muszą być dalekie i Twoje zdjęcia pięknie to pokazują :) pozdrawiamy

      Usuń
  5. Magiczne miejsce, magiczne zdjęcia. Aż zachciało mi się tam kiedyś być....
    W chutneyu są owoce pigwy czy pigwowca? Przepis brzmi kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tarzynko- pigwy, czyli te duże :) Teraz można je dostać :) dziękuję za odwiedziny M.

      Usuń
  6. Miałam świeże żurawiny, miałam pigwy a nie miałam pomysłu. Zajrzę jutro do warzywniaka może jeszcze coś dostanę ?
    Małgosiu, przecudne widoki. Jakie ja mam szczęście, że mogę Tu bywać :) Tyłka z domu nie ruszam a tyle zwiedzam i podziwiam .

    OdpowiedzUsuń
  7. Krysiu-chutney jest wyborny, polecam. Cieszymy się , że nas tu odwiedzasz. Pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Chutney bardzo lubie i czesto stosuje w kuchni, od tych bardzo pikantnych, do bardziej slodkich. To jest wspaniale, ze tyle jest wariacji tego dodatku do roznych potraw:)
    A Zanzibar, mnie oczarowal, obrazy z plazy tak pieknie malowane, ze az przenosza czlowieka w inny wymiar:)
    Dziekuje za te podroz:)
    Pozdrawiam:)
    Grazyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też lubimy chutney'e...a takie własnej produkcji są wg. nas najsmaczniejsze :) POzdrawiamy i dziękujemy za odwiedziny :)

      Usuń
  9. Cudowne fotki z Zanzibaru, fajnie było tu zajrzeć, pozdrawiam:)
    Paweł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pawle-pozdrawiamy Cię również i dziękujemy , że wpadłeś do nas :)

      Usuń