Indonezyjskie curry warzywno-kokosowe

Indonezyjskie curry warzywno-kokosowe

Szukając nowych inspiracji odkurzyłem jedną z książek kucharskich sprzed wieków. Tę, która opisuje azjatyckie potrawy z mojego ulubionego regionu - Azji południowo-wschodniej. Udałem się do Indonezji i skorzystałem z przepisu, który rozwinąłem by uzyskać aromatyczne danie pełne smaku, z dużą ilością warzyw i aromatycznych przypraw, przez wzgląd na moją "wegetariańską" Żonę.

Składniki (na 4 porcje):

olej roślinny
słuszny kawałek posiekanego imbiru
3 ząbki czosnku
czerwona cebula grubo posiekana
ostra papryczka
łyżka sosu ostrygowego
sos sojowy
150ml bulionu warzywnego
250ml mleczka kokosowego
kilka liści curry
sok z połowy limonki
100g wiórków kokosowych
łyżeczka ziaren gorczycy

warzywa:

350g upieczonej dyni hokkaido
1/3 papryki pokrojonej w kwadraty 1x1cm
3-4 ziemniaki pokrojone w kawałki 1,5x1,5cm
2 marchewki pokrojone w plastry
1 średnia cukinia pokrojona w kawałki 1x1cm
250g krojonych pomidorów w puszce
150g świeżego szpinaku

mieszanka curry (po 1 łyżeczce):
kurkuma
pieprz
nasiona kolendry
kumin
cynamon
kardamon
goździki
opcjonalnie: chili

Wykonanie:

Olej rozgrzać na głębokiej patelni. Smażyć na nim cebulę, czosnek, imbir, ostrą papryczkę. Dodać sos ostrygowy. Dodać liście curry, bulion warzywny, sos sojowy i gotować przez ok. 3 minuty.

Dodać ziemniaki, marchewkę i pomidory. Przyprawić solą. Gotować pod przykryciem ok. 10-15 minut mieszając od czasu do czasu. W międzyczasie dodać mieszankę curry (z dodatkową porcją chili, jeśli chcecie zaznać większej pikanterii) i mleczko kokosowe.

Dodać cukinię i paprykę. Gotować przez kolejne 5-7 minut. Po tym czasie sprawdzić czy warzywa są miękkie. Wmieszać szpinak i gotować pod przykryciem kolejne 3 minuty. Wymieszać wszystko, by się połączyło.

Dodać upieczoną dynię, która wymaga tylko podgrzania, bo jest upieczona.

Teraz można dodać ziarna gorczycy, wiórki kokosowe oraz sok z limonki.

Zdjąć przykrywkę patelni i gotować na dużym ogniu, by zredukować płyn.

Przełożyć do miseczek. Można dodatkowo posypać wiórkami kokosowymi.

Można podać same warzywa z sosem lub dodatkowo dodać ryż. 

Smacznego.

Drożdżowe bułki orkiszowe z batatami w Październikowej Piekarni.

Drożdżowe bułki orkiszowe z batatami w Październikowej Piekarni.

W Październikowej Piekarni Amber zaproponowała przepis na bułki z bloga martaullman.com. Bułki są pyszne w smaku i mają lekko wilgotny miękisz, dzięki czemu długo zachowują świeżość. Nieco pozmieniałam przepis i zrobiłam je na drożdżach instant, bo miały już krótki termin ważności. W trakcie robienia ciasta zdecydowałam, że nie dodam oleju, bo plastyczność i gładkość masy była idealna.


Proporcje na 10-12 szt.

Zaparka:
30 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
90 g  wrzącej wody

Mąkę zalej wrzątkiem energicznie mieszając, żeby nie powstały grudki, odstaw do wystudzenia.

Ciasto właściwe
 ostudzona zaparka
150 g maślanki
100 g wody
405 g mąki orkiszowej chlebowej
200 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
65 g mąki żytniej pełnoziarnistej
210 g słodkich ziemniaków obranych, ugotowanych na parze i zmiksowanych
17 g soli
12 g drożdży instant

dodatkowo
trochę słodkiej śmietanki do posmarowania bułek

Wykonanie:
Wymieszaj wszystkie składniki oprócz soli. Gdy ciasto będzie już elastyczne, dodaj sól i zagnieć. Umieść je w misie i pozostaw pod przykryciem w cieple, aż podwoi objętość. Następnie odgazuj je i podziel  na równe kawałki. Uformuj bułki i połóż je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, złączeniem do dołu. Zostaw do wyrośnięcia pod ściereczką, aż podwoją objętość. Wyrośnięte posmaruj słodką śmietaną.
Piecz w nagrzanym piekarniku, w temperaturze 220 stopni z termoobiegiem przez 18-20 minut. Po wyjęciu z piekarnika ostudź je na kratce.


Bułki z batatami na blogach:
Akacjowy Blog
Konwalie w kuchni
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Zacisze kuchenne

Bułeczki drożdżowe z borówkami na Światowy Dzień Chleba.

Bułeczki drożdżowe z borówkami na Światowy Dzień Chleba.

 Towarzyszy nam od zawsze i jest wymieniany jako elementarny posiłek w najstarszych źródłach historii. Przez tysiąclecia zmieniał swój wygląd i formę. Zmieniały się też techniki wypiekania i podstawowe surowce. Mowa oczywiście o chlebie, bo dziś jego święto :) Po raz 18 Zorra organizuje Światowy Dzień Chleba  wśród prowadzących blogi i my też do tej akcji dołączamy. U nas na słodko, bo to bardziej odświętne pieczywo w naszym domu i rzadziej spożywane. 


Składniki na ok. 10-12 bułeczek

450 g mąki pszennej (użyłam manitoby)
25 g świeżych drożdży
60 g cukru
85 g miękkiego masła
125 ml letniego mleka
1 duże jajo
szczypta soli
skórka otarta z 1 cytryny
60 ml letniej wody

dodatkowo:
250 g borówek
2 łyżki cukru pudru + 1 łyżeczka cynamonu
1 jajko i odrobina mleka do posmarowania

Wykonanie: 

Pamiętajmy, żeby wszystkie składniki miały temperaturę pokojową. Najpierw należy zrobić  rozczyn -mleko, rozkruszone drożdże, 10 g cukru i 40 g mąki razem wymieszać. Gdy rozczyn urośnie, połączyć go z mąką, dodać pozostałe składniki z wyjątkiem masła. Wyrabiać ciasto robotem, a gdy masa będzie w  miarę jednolita dodawać po odrobinie masła, aż całe zostanie wchłonięte. Gdy ciasto będzie odstawać od ścianek misy miksera, stanie się elastyczne i gładkie, przykryć je folią i odstawić do podwojenia objętości w ciepłe miejsce. Potrwa to ok. godziny.

Po tym czasie podzielić masę na  dziesięć lub dwanaście jednakowych części, formując je w kule. W każdej kulce ciasta zrobić dołek. Można to wykonać ręcznie lub skorzystać z dna szklanki czy jak u mnie na zdjęciu z tłoczka cukierniczego.



Ułożyć przygotowane w ten sposób bułeczki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Dołki wypełnić przygotowanymi borówkami.


Przykryć ściereczką i odczekać, żeby bułki urosły. Gdy podwoją objętość, posmarować brzeg ciasta roztrzepanym jajem z mlekiem. Wstawić do nagrzanego piekarnika do 200 stopni C i piec ok. 15-20 minut. Po wyjęciu z piekarnika ostudzić na kratce. Przed podaniem posypać cukrem pudrem wymieszanym z cynamonem.

Banner World Bread Day, October 16, 2023
Śliwkowa galette.

Śliwkowa galette.

 Bardzo lubię galettes, bo to proste i szybkie w wykonaniu wypieki. Dziś jeszcze ciepła z węgierkami :)


Na ciasto:
200 g mąki pszennej
100 g pokrojonego na kawałki, zimnego masła
40 g drobnego cukru
szczypta soli
2-3 łyżki zimnej wody

Wszystkie składniki z wyjątkiem wody wrzucić do melaksera, włączyć miksowanie na krótko dodając stopniowo wodę. Gdy masa zlepi się w grudki zatrzymać urządzenie, masę zlepić w całość, włożyć do woreczka i schłodzić w lodówce przez 30 minut. Można też składniki zagnieść ręcznie, pamiętając, żeby robić to jak najkrócej.

Na nadzienie:
500 g śliwek węgierek pokrojonych wzdłuż na połówki i wypestkowanych
2/3 łyżeczki mielonego cynamonu
2/3 łyżeczki mielonego imbiru
2 lub 3 czubate łyżki mielonych migdałów

Dodatkowo:
1 jajko dobrze rozbite
rafinada
jasny dżem lub miód 

Przygotować śliwki (podana ich ilość jest już po wypestkowaniu), włożyć połówki do miski. Imbir i cynamon wymieszać razem. Obsypać  śliwki przyprawami. Jeśli nie są dla Was zbyt słodkie, możecie je oprószyć cukrem pudrem. Ja do wypieków wybieram śliwki dojrzałe, ale i jędrne. Nie słodzę ich.

Włączyć piekarnik na 200 stopni C. Schłodzone ciasto wyjąć z lodówki. Podsypać odrobiną mąki i rozwałkować na papierze do pieczenia koło o średnicy ok. 35 cm, przełożyć z papierem na blachę z piekarnika. Wysypać na środek zmielone migdały i i rozsmarować je na cieście zostawiając 4-5 cm czystego marginesu. Ułożyć śliwki skórką do dołu. Można to zrobić fantazyjnie, jak u mnie lub na dachówkę. Pod zawinięcie ciasta pojedynczo, a resztę w dwóch warstwach, żeby nie było widać spodu. Następnie zawinąć brzegi ciasta, posmarować wierzch zawinięcia rozbełtanym jajem i odrobiną rafinady. Wstawić blachę z ciastem do nagrzanego piekarnika i piec ok. 35 minut. Po wyjęciu podgrzać na małej patelni łyżkę jasnego dżemu (użyłam pomarańczowego)  lub miodu i pędzelkiem posmarować śliwki. Można jeść galette jeszcze ciepłą. Jest wyśmienita :) 

Szarlotka na kruchym cieście.

Szarlotka na kruchym cieście.

 Bardzo lubię szarlotki, zwłaszcza klasyczne. Wykorzystuję obecne dostępne jabłka jakimi są antonówki, bo niebawem ich nie będzie. Cóż, czas szybko mija, dlatego nie warto rezygnować z drobnych przyjemności jakimi są ciasta sezonowe. Do tego przepisu wykorzystałam ciasto kruche Wiesi - klik. Zrobiłam spód, na boki  użyłam tylko wykrojone z ciasta liście, podobnie na górę. Dziś zaczynamy jesień i tak świętujemy jej początek.


proporcje na tortownicę o średnicy 26 cm

na ciasto
200 g masła
350 g mąki krupczatki (ew. tortowej)
2 żółtka
80 g cukru pudru
1 łyżeczka esencji waniliowej

na masę jabłkową
2000 g jabłek do pieczenia (antonówki, szara reneta, boikeny)
65 g daktyli pokrojonych w drobną kostkę
1 czubata łyżeczka mielonego cynamonu
sok z cytryny
cukier puder do smaku ( zależny od kwaśności jabłek) 
1 łyżka masła

dodatkowo
1 białko jaj
cukier puder do posypania ciasta

Składniki ciasta wrzucić do melaksera i razem wymieszać, aż połączą się w masę. Ugnieść ręcznie w kulę, włożyć w folii na około godzinę do lodówki. Jeśli nie macie melaksera i zagniatacie ciasto ręcznie, róbcie to jak najkrócej.

Jabłka umyć, obrać, pokroić w ćwiartki, wyciąć gniazda nasienne. Ćwiartki pokroić wzdłuż na dwie lub trzy części, a następnie te kawałki w dużą kostkę. Wrzucić do miski i skropić sokiem z cytryny, żeby nie ściemniały. 
Połowę pokrojonych jabłek wrzucić na patelnię na rozgrzane masło. Przesmażyć aż się rozpadną. Następnie dodać resztę jabłek, pokrojone daktyle, cynamon, cukier do smaku i wymieszać. Odstawić do ostudzenia.

Nagrzać piekarnik do 200 stopni C.  Przygotować tortownicę. Następnie rozwałkować 1/3 ciasta na spód. Nakłuć widelcem, przykryć pergaminem, obciążyć i piec 10 min. Po tym czasie zdjąć pergamin z obciążeniem i piec jeszcze 5 minut.

Wyjąć podpieczony spód ciasta z piekarnika. Posmarować od razu gorący białkiem. Szybko się zetnie i zabezpieczy spód przed przemiękaniem :)

Rozwałkować resztę ciasta między dwoma pergaminami na grubość ok. 0,5 cm. Wyciąć liście. Wyłożyć boki tortownicy wyciętymi z ciasta wzorami. Wyłożyć masę jabłkową i ozdobić wierzch wyciętymi kawałkami ciasta. Wstawić do piekarnika na ok. 35 minut.  

Po upieczeniu odczekać, aż szarlotka przestygnie. Wyjąć ją z formy na paterę lub duży talerz i oprószyć cukrem pudrem za pomocą sitka. Smacznego !



Chleb żytnio-orkiszowy na zakwasie, z jabłkiem i orzechami włoskimi. Wrześniowa Piekarnia!

Chleb żytnio-orkiszowy na zakwasie, z jabłkiem i orzechami włoskimi. Wrześniowa Piekarnia!

 W ramach Wrześniowej Piekarni Amber zaproponowała chleb z bloga "Pain de Martin" Martina Johansona. Do wyboru mieliśmy chleb na drożdżach lub na zakwasie. Wybrałam zakwasowy. Pomysł na łączenie chleba z orzechami i jabłkiem znam i świetnie sprawdza się w pieczywie. Na blogu znajdziecie :

-alzacki chleb z orzechami włoskimi (na zakwasie, żytnio-pszenny),

-chleb z tartym jabłkiem (na zakwasie, żytnio-orkiszowy),

-chleb z lawendą, miodem  i orzechami laskowymi (na zakwasie, żytnio-pszenny),

-normandzki chleb jabłkowy (na zakwasie z dodatkiem drożdży instant, pszenny),

-chleb jesienny (na zakwasie z dodatkiem drożdży instant, pszenny z orzechami włoskimi, laskowymi, żurawiną i rodzynkami),

-chleb orzechowy (na zakwasie z dodatkiem drożdży instant, żytni z orzechami włoskimi).

Chleb wyszedł bardzo smaczny, wilgotny i apetyczny. Dodałam orzechy włoskie w połówkach, nie rozdrabniałam ich. Świetnie się kroi. Bardzo polecam Wam ten przepis. Mąkę pszenną z przepisu Martina zastąpiłam orkiszową. Drugą zmianą było to, że masę po wymieszaniu od razu włożyłam do formy. 


Chleb z jabłkiem i orzechami na zakwasie


proporcje na foremkę typu keksówka o wymiarach u góry 25 cm x 12 cm

95 g zakwasu (szczypta zakwasu, 15 g mąki żytniej razowej, 30 g mąki orkiszowej typ 550, 50 g wody, odstawić na ok. 8 godzin lub na noc)

150 g wody
200 g grubo startego jabłka (ze skórką)
35 g ciemnego cukru muscovado
200 g mąki żytniej razowej
200 g mąki orkiszowej typ 550
10 g soli
75 g orzechów włoskich

Orzechy włoskie upraż na patelni. Gdy nabiorą trochę koloru, wymieszaj pozostałe składniki na ciasto. Na koniec wmieszaj orzechy (jeśli są włożone od początku, mąka łatwo się do nich przykleja). Ciasto, które jest dość zwarte, nie wymaga zagniatania. Na tym etapie musiałam dodać trochę więcej wody niż w przepisie, bo masa była zbyt zwarta, nie dawała się połączyć. Następnie umieść masę w  wysmarowanej formie do pieczenia lub wyłożonej pergaminem. Przykryj ręcznikiem lub włóż całą formę do plastikowej torby. Pozostaw do wyrośnięcia, aż podniesie się na kilka centymetrów. Pojawienie się w cieście małych dziurek jest zazwyczaj sygnałem, że ciasto zakończyło wyrastanie. Potrwa to ok. 3,5-4 godzin.

 W odpowiednim czasie ustaw piekarnik na 230 stopni. Włóż chleb do piekarnika i zmniejsz temperaturę do 210 stopni. Piec łącznie 50-60 minut. Na ostatnie 10 minut można wyjąć chleb z formy i upiec bez foremki, dzięki czemu uzyska jeszcze lepszą skórkę. Wyjmij chleb z piekarnika i poczekaj, aż  zupełnie ostygnie na metalowej kratce, zanim go pokroisz.


Wrześniowi Piekarze:
Akacjowy Blog
Konwalie w kuchni
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Ogrody Babilonu
Tarta z czarnymi kurkami, zwanymi "trąbkami śmierci" ;)

Tarta z czarnymi kurkami, zwanymi "trąbkami śmierci" ;)

 W ubiegłym roku mieliśmy nadzwyczajny wysyp prawdziwków. W tym, na razie nie zapowiada się na powtórkę, za to mamy wysyp czarnych kurek czyli lejkowców dętych. To grzyby większości zbieraczy nieznane, może i dobrze. Rosną ich spore ilości, w dużych grupach. Grzyby te spokrewnione są z kurkami, aromatyczne i bardzo smaczne. Zniosłam ich już do domu całkiem sporo. Zrobiłam z nimi poniższą tartę. Można je wykorzystywać do potraw, jak wszystkie inne grzyby. Można też je suszyć, mielić na proszek i dodawać do potraw czy sosów dla pogłębienia smaku. Polecam :) W kuchni polskiej nie są zbyt popularne, za to w kuchni francuskiej  dobrze znane. Właśnie z języka francuskiego pochodzi nazwa grzybów trąbki śmierci - trompettes de la mort, nawiązująca do czarnego koloru. Te kurki raczej trudno pomylić z innymi grzybami, radzę jednak zawsze upewnić się przed konsumpcją.

składniki na foremkę o wymiarach zewnętrznych 35cm x 11cm

na kruche ciasto:
170 g mąki krupczatki
90 g masła
1 żółtko
2-3 łyżki zimnej wody
sól do smaku

na farsz
430 g  oczyszczonych czarnych kurek (lejkowców dętych)
2 ząbki czosnku drobno posiekane
1sporaszalotka drobno posiekana
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
1 jajo XL
120 g śmietany kremówki
sól i pierz do smaku
masło do smażenia grzybów

Wykonanie:
Przygotowujemy kruche ciasto. Wszystkie składniki miksujemy pulsacyjnie w malakserze. Zimną wodę dodajemy w takiej ilości, aby otrzymać odpowiednio zwartą konsystencję. Następnie ciasto delikatnie rozwałkowujemy i wkładamy do natłuszczonej formy. Chłodzimy przykryte w lodówce przez godzinę. Przed pieczeniem nakłuwamy widelcem. Pieczemy przez 10 minut w 180 C pod obciążeniem (kulki ceramiczne, fasola), po czym kolejne 5 minut bez obciążenia.
Rozpuścić masło na dużej patelni. Wrzucić na rozgrzany tłuszcz czosnek i cebulkę. Zeszklić i dodać grzyby. Jeśli macie je dość duże, to proponuję je nieco posiekać. Smażyć aż grzyby zwiędną, a płyn odparuje. Na koniec dodać sól i pieprz oraz posiekaną natkę, wymieszać. Śmietankę roztrzepać z jajem. Wyłożyć usmażone grzyby na podpieczony spód, zalać śmietanką i wstawić do piekarnika na 20-25 minut. 

Po upieczeniu odstawić na 5 minut, po czym wyjąć z formy i podać. Doskonale komponuje się z czerwonym winem :) Smacznego.

Na koniec jeszcze zdjęcia grzybów.





Potrawka rybna wg Stanleya Tucci

Potrawka rybna wg Stanleya Tucci


Wysłuchałem ostatnio audiobooka Stanleya Tucci "Smak. Życie i jedzenie." Książka nader optymistyczna i pozytywna w odbiorze opowiada historie o życiu, rodzinie, różnych smakach i uwielbieniu do jedzenia znanego amerykańskiego aktora pochodzenia włoskiego, autora książek z przepisami i programów kulinarnych. Co jakiś czas Tucci przywołuje w niej swoje ulubione przepisy. Te, które uwielbia lub kojarzą mu się z konkretnymi sytuacjami w życiu. I tak postanowiłem spisać jeden z nich, po wysłuchaniu którego moje ślinianki stały się mocno pobudzone. To wariacja na temat czegoś, co Anglicy, czy Amerykanie nazywają "fish stew". Oczywiście przepisów na podobne dania są w internecie setki, ale warto sięgnąć po ten jeden, upubliczniony przez pasjonata. Jak to zwykle bywa przepis dostosowałem do produktów, które akurat miałem pod ręką. Jest więc nieco daleki od oryginalnej potrawki Stanleya, ale sam charakter i sposób wykonania jest analogiczny. Zachęcam do eksperymentowania i użycia różnych rybnych produktów, bo siłą tego dania jest jego różnorodność.



Składniki: (na 4 przystawki lub 2 dania główne)

800 g świeżych omułków

300-400 ml białego wytrawnego wina

600 ml bulionu rybno-krewetkowego

oliwa

2 duże ząbki czosnku - posiekane

1 małą cebula pokrojona w kostkę

300 g pomidorów z puszki

3 listki bazylii - porwane na kawałki

suszona bazylia

ostra papryczka pozbawiona nasion

sól, pieprz

dorsz bałtycki (po odfiletowaniu ok. 300 g ryby)

12 średnich obranych krewetek

ugotowana macka kałamarnicy lub ramię ośmiornicy - ok. 200 g

garstka zielonej pietruszki

grzanki z pszennego chleba

Wykonanie:

Przygotowuję bulion rybno-krewetkowy. Tak naprawdę mam zwykle pewien zapas zamrożony i czekający na użycie. Gotuję go z głowy i kręgosłupa ryby oraz skrzętnie zbieranych głów i skorup surowych krewetek, które mrożę, systematycznie dokładając do worka w zamrażarce. Dodaję marchewkę, kawałek korzenia selera (lub seler naciowy), pietruszkę, liść laurowy, ziele angielskie, sól, pieprz. Wody daję nie więcej niż pół garnka, by wywar był mocno esencjonalny. Po odcedzeniu dodaję szczyptę szafranu.

Połowę omułków gotuję w niewielkiej ilości wina przez około 4 minuty. Wyjmujemy z muszli, odkładamy, muszle wyrzucamy.

Czosnek, cebulę i pokrojoną papryczkę podsmażam do miękkości na oliwie. Wlewamy białe wino i odparowujemy alkohol. Dodajemy pokrojone pomidory z puszki i bazylię. Duszę przez parę minut. Dolewam przygotowany wcześniej bulion z szafranem. Gotuję na małym ogniu około 10 minut, by nieco zredukować płyn. Doprawiam solą i pieprzem.

Teraz dodaję resztę omułków w muszlach. Gotuję pod przykryciem 2 minuty. Dodaję obrane krewetki, dorsza pokrojonego na kawałki wielkości kęsa i wcześniej ugotowaną, pokrojoną w plastry ośmiornicę lub mackę kałamarnicy (jak ugotować ośmiornicę - znajdziecie w innych przepisach tego bloga). Gotuję pod przykryciem kolejne 3-4 minuty. Wyłączam kuchenkę i odstawiam na 5 minut.

Nakładam potrawkę na głębokie talerze, posypuję posiekaną zieloną pietruszką i polewam łyżką oliwy.

Podaję z grzankami z pszennego chleba.